
26-letni Polak uciekał przed policją w Holandii: Nietypowa interwencja policji w Holandii zakończyła się pościgiem, który wyglądał jak scena z filmu akcji. 26-letni Polak zrobił wszystko, by uniknąć badania alkomatem — nawet uciekał przez ogrody i dachy. Jego plan jednak szybko się posypał, a konsekwencje okazały się poważne.

26-letni Polak uciekał przed policją w Holandii. Robił wszystko, by nie dmuchać w alkomat
Do zdarzenia doszło 14 marca około godziny 22:30 w miejscowości Schagen, gdy służby otrzymały zgłoszenie o samochodzie jadącym „wężykiem” na drodze N245. Po sygnale do zatrzymania kierowca zatrzymał się na ulicy Havenstraat. Wstępne badanie wykazało, że mężczyzna mógł mieć w organizmie zbyt dużo alkoholu. Został przewieziony na komisariat, gdzie miał przejść dokładne badanie alkomatem.
Na miejscu mężczyzna nagle podjął próbę ucieczki. Pobiegł wzdłuż ścieżki rowerowej przy Parallelweg, a następnie przedostał się przez krzaki do ogrodu jednego z domów, donosi portal Nhnieuws.nl. Według policji przeskakiwał przez kolejne posesje, a nawet wspinał się na dachy wiat samochodowych.
Funkcjonariusze odnaleźli go ostatecznie, gdy ukrył się pod ławką. Został obezwładniony i zatrzymany. Podczas ucieczki odniósł obrażenia i trafił do szpitala.
Przeczytaj także: Pijany Polak spowodował chaos w holenderskim mieście. Wjechał w zaparkowane auta i potrącił motocyklistę
Po udzieleniu pomocy medycznej mężczyzna ponownie miał zostać poddany badaniu alkomatem, jednak odmówił współpracy. W związku z tym sporządzono wobec niego raport policyjny, a dodatkowo nałożono zakaz prowadzenia pojazdów na 24 godziny.
Polak pluł na funkcjonariuszy
Jak podaje portal Rodi.nl, podczas zatrzymania 26-latek miał opluć funkcjonariuszy. W związku z tym założono mu specjalną maskę.
