
Jeszcze do niedawna stacje BP w Holandii były jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na mapie paliwowej kraju. Teraz jednak ich charakterystyczne zielone logo zaczyna znikać, a na jego miejscu pojawia się nowa marka. To efekt dużej transakcji i zmian na rynku paliw, które mają wpływ nie tylko na wygląd stacji, ale też na sposób, w jaki kierowcy korzystają z infrastruktury. Dwa dni temu, 6 lutego, rozpoczął się proces, który w najbliższych miesiącach zmieni krajobraz holenderskich dróg.

Stacje BP znikają z Holandii
Proces znikania stacji BP w Holandii to efekt sprzedaży dużej części sieci. Latem 2025 roku BP sprzedało znaczną liczbę lokalizacji firmie Catom. Ta nazwa może być mało znana, ale kierowcy doskonale kojarzą markę, którą zarządza. Catom prowadzi bowiem stacje paliw OK, które wcześniej funkcjonowały pod szyldem Q8.
Początkowo planowano rozpoczęcie przebrandowania pod koniec 2025 roku, jednak proces się opóźnił. Teraz jednak konwersja ruszyła pełną parą. Pierwsze stacje BP znikają między innymi w Kaatsheuvel, Dongen, Waalre oraz Tilburg. W ciągu ośmiu tygodni zniknie 24 lokalizacje, a później kolejne około 150.
Ważne jest to, że same punkty paliwowe nie znikają z mapy. Zmienia się jedynie ich marka i identyfikacja wizualna. Zamiast BP pojawią się stacje OK, które będą działały w tych samych miejscach i oferowały paliwo oraz usługi dla kierowców.
Przeczytaj także: Holandia wprowadza od lutego nowe zmiany. Dotyczą wszystkich
OK zamiast BP. Jak zmieni się rynek stacji paliw
Top Gear podaje, że po zakończeniu całego procesu w Holandii będzie działać niemal 300 stacji OK. Dotychczas było ich około 100, a kolejne 175 powstanie w wyniku konwersji dawnych lokalizacji BP. Część stacji, które są własnością dealerów, może pozostać pod marką BP, ale będą one wyjątkiem.
Zmiana marki to nie tylko nowe logo i kolory. To także inna strategia biznesowa. Catom chce mocniej rozwijać ofertę sklepów przy stacjach i przyciągać klientów, którzy spędzają na nich więcej czasu. Ma to związek z rosnącą liczbą samochodów elektrycznych i hybrydowych, które wymagają dłuższego postoju podczas ładowania.
Spadek sprzedaży paliw i wzrost zysków z handlu
Według Mobility Energy, firmy powiązanej z Catom, w 2024 roku sprzedaż paliw spadła, ale jednocześnie zyski wzrosły. Stało się tak głównie dzięki wzrostowi sprzedaży w sklepach przy stacjach. Wzrost ten sięgnął nawet 50 procent.
To pokazuje, że stacje paliw coraz częściej pełnią funkcję punktów usługowych i handlowych. Kierowcy, którzy czekają nawet pół godziny na naładowanie auta, chętniej kupują kawę, przekąski czy gotowe posiłki. Dla operatorów stacji oznacza to nowe źródło dochodów, które częściowo kompensuje spadek sprzedaży paliwa.
Jeśli na danej stacji znajduje się Albert Heijn To Go, sieć ta ma pozostać co najmniej do końca 2026 roku. To dodatkowy element strategii, który ma utrzymać ruch klientów i zwiększyć sprzedaż detaliczną.
