
Holandia ostrzega przed rosnącym zagrożeniem: Minister sprawiedliwości i bezpieczeństwa David van Weel wystosował poważne ostrzeżenie dotyczące zagrożeń cyfrowych. Zwrócił uwagę na scenariusz, w którym przestaje płynąć woda z kranów, dochodzi do awarii prądu, pociągi stają, a na stacjach nie można zatankować paliwa. Problem może dotknąć również komunikacji pomiędzy służbami ratunkowymi. Minister podkreśla, że skutki cyberataków coraz częściej wychodzą poza świat cyfrowy i mogą bezpośrednio uderzać w codzienne życie mieszkańców Holandii.
Pilne ostrzeżenie dla mieszkańców Holandii
David van Weel przedstawił swoje ostrzeżenie podczas Cybersec Netherlands w Utrechcie. Minister zwrócił uwagę na rosnącą zależność społeczeństwa od systemów cyfrowych i konsekwencje, jakie może przynieść poważny atak na kluczową infrastrukturę. „Co jeśli nagle z kranu przestanie płynąć woda, pociągi przestaną jeździć albo zabraknie prądu?” – pytał minister. Wskazywał również na możliwość problemów z dostawami paliwa na stacje benzynowe czy zakłócenia łączności pomiędzy służbami ratunkowymi.
Należy podkreślić, że w Holandii spodziewane są obecnie przerwy w dostawach wody czy energii. Minister przedstawiał możliwe konsekwencje poważnego cyberataku, aby pokazać, jak mocno świat cyfrowy jest obecnie powiązany z codziennym funkcjonowaniem państwa.
Według Van Weela skutki zagrożeń cyfrowych coraz częściej mogą przenosić się do rzeczywistego świata i bezpośrednio dotykać ludzi. Zwrócił też uwagę na rosnącą liczbę ataków wymierzonych w duże przedsiębiorstwa i instytucje publiczne oraz na zagrożenie sabotażem infrastruktury krytycznej.
Holandia ostrzega przed rosnącym zagrożeniem
Ostrzeżenie ministra nie jest odosobnione. Zaledwie kilka dni temu NCTV, NCSC, AIVD, MIVD, policja, prokuratura i inne holenderskie instytucje wydały wspólne stanowisko dotyczące cyberbezpieczeństwa.
Według nich sztuczna inteligencja przyspiesza i zwiększa skalę zagrożenia cyberatakami wymierzonymi w państwo i społeczeństwo. Ataki mogą stawać się większe i bardziej złożone, a organizacje powinny już teraz przygotowywać się na zmieniające się zagrożenie.
Holenderskie służby zwracają uwagę, że konsekwencje poważnych incydentów cyfrowych są już widoczne. Mogą prowadzić m.in. do długotrwałej niedostępności ważnych systemów oraz wycieku dużych ilości danych osobowych, co może mieć konsekwencje zarówno dla prywatności, jak i finansów mieszkańców.
Sztuczna inteligencja zmienia cyberataki
Jednym z największych powodów do niepokoju jest szybki rozwój sztucznej inteligencji. Van Weel określił AI jako przełomową zmianę w sposobie prowadzenia działań hybrydowych.
Do tej pory generatywna sztuczna inteligencja była wykorzystywana m.in. do wyszukiwania potencjalnych celów, tworzenia wiadomości phishingowych czy manipulowania użytkownikami. Według ministra pojawił się jednak nowy etap: AI może być wykorzystywana także podczas samego przeprowadzania cyberataków.
NCTV i NCSC również ostrzegają, że AI może automatyzować kolejne etapy ataku – od wyszukiwania luk w zabezpieczeniach po ich wykorzystanie. W efekcie istniejące już zagrożenia mogą rozwijać się szybciej i na większą skalę.
Woda, energia i transport należą do kluczowych sektorów
Szczególnie poważne konsekwencje miałby atak lub awaria dotykająca infrastruktury krytycznej. NCTV zalicza do kluczowych usług m.in. dostawy energii elektrycznej, wody pitnej, dostęp do internetu i system płatniczy. Zakłócenie jednego systemu może wpływać na funkcjonowanie kolejnych.
Przykładowo awaria dostaw energii może mieć konsekwencje dla internetu, szpitali, transportu, przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Właśnie wzajemne powiązanie poszczególnych systemów sprawia, że odporność infrastruktury staje się coraz ważniejszym elementem bezpieczeństwa państwa.
Nowe przepisy już obowiązują w Holandii
Holandia wprowadziła w tym roku dodatkowe zabezpieczenia prawne. Od 15 sierpnia 2026 roku obowiązują Cyberbeveiligingswet oraz Wet weerbaarheid kritieke entiteiten, czyli przepisy dotyczące cyberbezpieczeństwa i odporności podmiotów krytycznych.
Cyberbeveiligingswet obejmuje ponad 8000 organizacji działających m.in. w energetyce, sektorze wody pitnej, transporcie, ochronie zdrowia, administracji i infrastrukturze cyfrowej. Organizacje objęte przepisami muszą m.in. analizować zagrożenia, wdrażać odpowiednie zabezpieczenia oraz zgłaszać poważne incydenty.
Z kolei przepisy dotyczące podmiotów krytycznych obejmują około 500 organizacji świadczących usługi o szczególnym znaczeniu dla funkcjonowania kraju.
Van Weel podkreśla, że sama technologia i przepisy nie wystarczą. Jego zdaniem konieczna jest współpraca państwa, przedsiębiorstw i świata nauki, szybsze reagowanie na pojawiające się luki w zabezpieczeniach oraz większa świadomość zagrożeń.
