
Seria tajemniczych śmierci psów po spacerach w parku: W ciągu zaledwie kilku dni zmarło pięć psów, które wcześniej przebywały w tym samym parku. U części zwierząt pojawiły się gwałtowne objawy chorobowe, a kolejne przypadki wzbudziły ogromny niepokój wśród właścicieli czworonogów. Policja wszczęła śledztwo, na miejscu pojawiły się ostrzeżenia, a władze zdecydowały się na radykalne działania. Nadal nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do tragedii.

Seria tajemniczych śmierci psów po spacerach w parku
Do niepokojących wydarzeń doszło w Schiedam w prowincji Holandia Południowa, w parku De Plantage. Od piątku 25 września zaczęły napływać informacje o psach, które ciężko zachorowały po spacerach w tym miejscu. Początkowo zgłoszono cztery zgony. W kolejnych dniach liczba zmarłych zwierząt wzrosła do pięciu.
Jak relacjonuje holenderski nadawca NOS, powołując się na regionalną stację Rijnmond, u części psów wystąpiły bardzo gwałtowne objawy. Zwierzęta wymiotowały, w niektórych przypadkach również krwią.
Jedna z mieszkanek opowiedziała, że pies jej sąsiadki miał coś zjeść podczas spaceru. Kilka godzin później zwierzę już nie żyło. Kobieta dowiedziała się następnie, że podobny przypadek odnotowano tego samego dnia. Informacje o kolejnych chorych zwierzętach wywołały niepokój wśród osób regularnie odwiedzających park.
Władze podjęły radykalną decyzję. Koparki wjechały do parku
W piątek 2 października nastąpił kolejny zwrot w sprawie. Władze Schiedam zdecydowały, że część ziemi z parku De Plantage zostanie całkowicie usunięta. Na miejscu pojawiły się koparki. Prace objęły teren dawnych rabat różanych, zajmujący obszar o długości i szerokości kilkudziesięciu metrów. Decyzję podjęto na wniosek policji, ponieważ ustalenie przyczyny śmierci zwierząt trwa dłużej, niż początkowo zakładano.
Usunięta ziemia została zabezpieczona i umieszczona w kontenerach. Ma tam pozostać do czasu uzyskania wyników badań.
Przedstawiciel władz miasta podkreślił w rozmowie z agencją ANP, że nadal nie ma pewności, czy to właśnie gleba przyczyniła się do śmierci zwierząt. Jeżeli okaże się bezpieczna, będzie mogła zostać ponownie wykorzystana w parku.
Przeczytaj także: Dostał 400 euro mandatu za psa. Nie wiedział, że w Holandii istnieje taki zakaz
Czy ktoś rozrzucił truciznę? Policja bada różne możliwości
Przyczyna śmierci pięciu psów pozostaje niewyjaśniona. Policja bierze pod uwagę możliwość, że zwierzęta zjadły podczas spacerów coś, co doprowadziło do gwałtownego pogorszenia ich stanu zdrowia.
Wcześniej pojawiła się również hipoteza dotycząca potencjalnie trujących grzybów znalezionych w pobliżu rabat różanych i w innej części parku. Nie potwierdzono jednak, że miały one związek ze śmiercią psów.
Prowadzone są badania patologiczne i toksykologiczne, a w śledztwie uczestniczą także policyjni technicy kryminalistyczni. Funkcjonariusze rozmawiają z właścicielami zwierząt oraz świadkami. Sprawdzane jest również, czy mogło dojść do popełnienia przestępstwa.
Na obecnym etapie nie ma jednak dowodów pozwalających jednoznacznie stwierdzić, że ktoś celowo rozrzucił w parku truciznę.
Ostrzeżenie dla właścicieli psów. Lepiej omijać cały park
W związku z serią tragicznych zdarzeń część parku De Plantage została odgrodzona. Ustawiono również tablice ostrzegające przed możliwą obecnością substancji toksycznych i zagrożeniem dla dzieci oraz zwierząt. Policja apeluje do właścicieli czworonogów, aby do czasu wyjaśnienia sprawy wybierali inne miejsca na spacery i nie wyprowadzali psów w parku De Plantage.
Osoby, które zauważyły coś podejrzanego, proszone są o wykonanie zdjęcia i przekazanie informacji funkcjonariuszom.
Na razie nie wiadomo, kiedy teren zostanie uznany za bezpieczny. Wszystko zależy od wyników trwającego śledztwa i badań laboratoryjnych.
