
Trzy pułapki na turystów w Amsterdamie mogą kosztować nieświadomych podróżnych znacznie więcej, niż się spodziewają. Jeden z mieszkańców stolicy postanowił ujawnić, gdzie odwiedzający przepłacają za popularne produkty i atrakcje. Wskazał trzy miejsca, które przyciągają tłumy, ale jego zdaniem nie zawsze są warte swojej ceny. Różnice w cenach potrafią być ogromne, a niektóre atrakcje okazują się czymś zupełnie innym, niż sugeruje ich nazwa.

Trzy pułapki na turystów w Amsterdamie
Amsterdam od lat przyciąga miliony turystów z całego świata. Malownicze kanały, zabytkowe kamienice, słynne targi kwiatowe i tradycyjne holenderskie przysmaki sprawiają, że miasto jest jednym z najpopularniejszych kierunków europejskich podróży.
Jednak nie wszystkie atrakcje oferują to, czego oczekują odwiedzający. Mieszkaniec Amsterdamu, którego wypowiedzi przytacza niemiecki portal „DerWesten”, zwrócił uwagę na trzy popularne turystyczne pułapki.
Jego zdaniem turyści często płacą wielokrotnie więcej za produkty, które można kupić znacznie taniej zaledwie kilka ulic dalej. Holender wskazał konkretne przykłady i porównał ceny w popularnych punktach turystycznych z ofertą zwykłych supermarketów.
3,50 euro za jednego tulipana
Pierwszym miejscem, przed którym ostrzega mieszkaniec Amsterdamu, jest słynny pływający targ kwiatowy Bloemenmarkt. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji holenderskiej stolicy. Kolorowe stoiska przyciągają turystów, którzy chcą kupić tulipany lub cebulki kwiatowe jako pamiątkę z podróży. Jego zdaniem ceny w niektórych punktach są jednak zdecydowanie zawyżone. Za jednego tulipana można zapłacić nawet 3,50 euro, a za bukiet aż 30 euro.
Mieszkaniec Amsterdamu określa takie ceny jako absurdalne. Zwraca uwagę, że wielu zagranicznych turystów nie zna zwykłych cen kwiatów w Holandii, dlatego nie zdaje sobie sprawy, jak dużo przepłaca.
Podaje również prosty sposób na zaoszczędzenie pieniędzy. W zwykłym supermarkecie bukiet tulipanów można kupić, według jego relacji, już za około 4,50 euro. Co więcej, jego zdaniem jakość kwiatów w sklepach spożywczych bywa nawet lepsza niż na turystycznym targu.
Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie stoiska na Bloemenmarkt stosują zawyżone ceny. Warto jednak porównać oferty przed zakupem.
Nawet 10 euro za jednego gofra. Turyści płacą za wygląd
Drugą pułapką, na którą zwraca uwagę , są modne sklepy sprzedające stroopwafels, czyli tradycyjne holenderskie wafle przekładane słodkim syropem. W centrum Amsterdamu coraz popularniejsze są efektownie dekorowane wafle, często pokryte czekoladą, kolorowymi posypkami i innymi dodatkami. Wyglądają atrakcyjnie na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych, ale ich ceny mogą zaskoczyć. Za jednego dekorowanego stroopwafla trzeba zapłacić nawet 10 euro lub więcej. Według relacji mieszkańca Amsterdamu zakup dwóch takich przysmaków może kosztować 15 euro albo więcej. Dla porównania w holenderskim supermarkecie całe opakowanie tradycyjnych wafli można kupić za około 2,50 euro.
Różnica jest ogromna, choć trzeba pamiętać, że świeżo przygotowany, dekorowany wafel nie jest identycznym produktem jak paczkowane stroopwafels. Holender uważa jednak, że turyści często płacą przede wszystkim za efektowny wygląd i lokalizację sklepu.
Uwaga na „muzea”. Niektóre bardziej przypominają sklepy z pamiątkami
Trzecie ostrzeżenie dotyczy atrakcji reklamowanych jako muzea. W Amsterdamie można znaleźć miejsca poświęcone między innymi tulipanom i holenderskim serom. Ich nazwy mogą sugerować rozbudowane ekspozycje muzealne, jednak rzeczywistość nie zawsze odpowiada oczekiwaniom odwiedzających. Mężczyzna zwraca uwagę, że niektóre z tych atrakcji mają przede wszystkim charakter handlowy. „Nie są koniecznie złe, ale tak naprawdę to po prostu sklepy z pamiątkami” – tak jego opinię przytacza „DerWesten”.
Według Holendra osoby nastawione na zwiedzanie tradycyjnego muzeum mogą poczuć rozczarowanie. Nie oznacza to, że takie miejsca nie są warte odwiedzenia. Mogą być ciekawą atrakcją dla osób zainteresowanych lokalnymi produktami, jednak przed wizytą warto sprawdzić, co rzeczywiście oferują.
Jak uniknąć przepłacania podczas wizyty w Amsterdamie?
Amsterdam nie należy do najtańszych europejskich stolic, ale wysokie ceny w turystycznych punktach nie zawsze są koniecznością. Przed zakupem kwiatów, słodyczy czy pamiątek warto sprawdzić ceny w zwykłych supermarketach oraz sklepach położonych poza najbardziej uczęszczanymi ulicami.
Szczególną ostrożność warto zachować w miejscach, które swoją popularność zawdzięczają przede wszystkim mediom społecznościowym. Efektowny wygląd produktu nie zawsze oznacza, że jest on wart wysokiej ceny.
Podobnie jest z atrakcjami turystycznymi. Przed wejściem do miejsca reklamowanego jako muzeum dobrze jest sprawdzić jego ofertę, opinie odwiedzających i ewentualne ceny biletów.
