Przejdź do treści

Holandia: Niebezpieczne szerszenie rozprzestrzeniają się w całym kraju. Eksperci ostrzegają, coraz więcej osób zostaje użądlonych

19/10/2026 14:19 - AKTUALIZACJA 19/10/2026 14:19
Szerszenie azjatyckie w Holandii

Szerszenie azjatyckie w Holandii rozprzestrzeniają się w alarmującym tempie. Owady, które jeszcze kilka lat temu występowały stosunkowo rzadko, pojawiają się dziś w kolejnych regionach Holandii. Eksperci ostrzegają przed rosnącą liczbą niebezpiecznych spotkań, szczególnie w pobliżu gniazd. Niepokojące doniesienia dotyczą również osób pracujących w ogrodach i przy pielęgnacji drzew. Holenderskie władze przyznają, że całkowite wyeliminowanie tego inwazyjnego gatunku nie jest już możliwe.

Szerszenie azjatyckie w Holandii

Szerszenie azjatyckie w Holandii. Liczba gniazd gwałtownie wzrosła

Skala rozprzestrzeniania się szerszenia azjatyckiego, znanego obecnie w Holandii również jako geelpoothoornaar, czyli szerszeń żółtonogi, jest ogromna. Według danych opublikowanych przez Nederlandse Bijenhouders Vereniging, holenderski związek pszczelarzy, w 2025 roku zgłoszono ponad 10 tysięcy gniazd tych owadów. Dla porównania rok wcześniej odnotowano 2204 zgłoszenia. Oznacza to ponad czterokrotny wzrost w ciągu zaledwie jednego roku. Szczególnie wyraźny przyrost zaobserwowano na południu kraju, ale coraz więcej zgłoszeń pochodzi także z prowincji Holandia Północna i Utrecht. To już nie jest problem dotyczący wyłącznie pojedynczych miejscowości. Gatunek stopniowo opanowuje kolejne obszary Holandii.

Coraz więcej niebezpiecznych spotkań. Pracownik zaatakowany przez szerszenie

Holenderski portal RTL Nieuws zwrócił uwagę na rosnącą liczbę incydentów związanych z obecnością szerszeni azjatyckich. Jednym z opisywanych przypadków był atak na pracownika zajmującego się pielęgnacją drzew. Mężczyzna został zaatakowany przez owady broniące gniazda, a sytuacja miała bardzo poważny przebieg. Takie zdarzenia pokazują, że szczególnie narażone mogą być osoby wykonujące prace w ogrodach, parkach, przy drzewach i żywopłotach.

Największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy człowiek przypadkowo zbliży się do gniazda lub je naruszy. Wówczas szerszenie mogą gwałtownie zareagować i zaatakować grupowo. Nie oznacza to jednak, że każdy szerszeń azjatycki napotkany na zewnątrz stanowi bezpośrednie niebezpieczeństwo. Pojedyncze owady zazwyczaj nie atakują ludzi bez powodu.

Holenderski rząd przyznaje: nie da się już ich całkowicie wyeliminować

Sytuacja jest na tyle poważna, że holenderskie władze zmieniły podejście do zwalczania inwazyjnego gatunku. Jak wyjaśnia oficjalny portal rządu Holandii, szerszeń azjatycki występuje w kraju od 2017 roku. Początkowo pojawiał się przede wszystkim na południu i w centralnej części Holandii. Obecnie rozprzestrzenia się również w kierunku północnym. Rząd oficjalnie przyznaje, że całkowite usunięcie tego gatunku z Holandii nie jest już możliwe.

W związku z tym działania władz koncentrują się przede wszystkim na ograniczaniu zagrożeń dla ludzi i przyrody. Gniazda mogą być usuwane szczególnie w miejscach, w których przebywa wiele osób, na przykład w pobliżu placów zabaw i boisk.

Czy użądlenie szerszenia azjatyckiego jest niebezpieczne?

Szerszenie azjatyckie budzą coraz większy niepokój, ale eksperci podkreślają, że należy właściwie oceniać ryzyko. Według oficjalnych zaleceń holenderskiego rządu użądlenie szerszenia żółtonogiego jest bolesne, lecz dla większości zdrowych osób nie stanowi większego zagrożenia niż użądlenie innych osowatych. Sytuacja może być jednak niebezpieczna, gdy:

  • osoba użądlona jest uczulona na jad os lub szerszeni;
  • dojdzie do wielu użądleń w krótkim czasie;
  • owad użądli człowieka w jamę ustną, gardło lub szyję;
  • wystąpią duszności, obrzęk ust lub gardła, silne zawroty głowy albo omdlenie.

W takich sytuacjach należy natychmiast wezwać pomoc medyczną pod numerem 112.

Znalazłeś gniazdo szerszeni w Holandii? Tego pod żadnym pozorem nie rób

Holenderskie władze ostrzegają przed samodzielnym niszczeniem gniazd. Szerszenie azjatyckie potrafią zdecydowanie bronić swojego terytorium. Próba usunięcia gniazda bez odpowiedniego sprzętu i doświadczenia może doprowadzić do ataku wielu owadów. Rząd zaleca zachowanie co najmniej pięciu metrów odległości od gniazda. Nie należy uderzać w nie, potrząsać gałęziami ani próbować wypłaszać owadów.

Jeżeli gniazdo znajduje się w miejscu publicznym i stwarza zagrożenie, można zgłosić je do gminy (gemeente) lub odpowiednich władz prowincji. W przypadku gniazda na prywatnej posesji, które powoduje zagrożenie, należy skorzystać z pomocy profesjonalnej firmy zajmującej się usuwaniem gniazd. Władze odradzają również samodzielne ustawianie pułapek, ponieważ mogą one szkodzić innym pożytecznym owadom.
Przeczytaj także: Ogromna plaga w Holandii. „Wdzierają się do domów, są dosłownie wszędzie”

Zagrożone są również pszczoły i lokalna przyroda

Rozprzestrzenianie się szerszenia azjatyckiego stanowi problem nie tylko dla mieszkańców. Owady te polują na pszczoły miodne i inne owady zapylające. Potrafią pojawiać się w pobliżu uli, gdzie chwytają pszczoły powracające z pożytku. Duża liczba szerszeni może zakłócać normalne funkcjonowanie rodzin pszczelich i utrudniać pszczołom zdobywanie pokarmu. Dlatego holenderscy pszczelarze od lat alarmują, że ekspansja tego gatunku może mieć poważne konsekwencje dla lokalnej przyrody.