
Holenderskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega osoby ze środowiska LGBT+ planujące podróż do Stanów Zjednoczonych. Podkreśla, że w USA obowiązują inne przepisy dotyczące osób LGBT+ niż w Holandii. Szczególne zagrożenie dotyczy osób transpłciowych i niebinarnych, które mogą napotkać poważne trudności podczas wjazdu do kraju.

Holandia ostrzega podróżnych
Od stycznia bieżącego roku amerykańskie władze akceptują w dokumentach podróżnych jedynie oznaczenia płci „M” (mężczyzna) lub „V” (kobieta). W związku z tym, osoby posiadające paszport z oznaczeniem „X” muszą podać płeć zgodną z ich płcią przypisaną przy urodzeniu. Osoby posiadające ważne dokumenty wjazdowe, takie jak ESTA lub wiza, nie muszą obawiać się problemów do momentu wygaśnięcia ważności dokumentu.
Przeczytaj także: Holandia przygotowuje się na najgorsze: 17-latki otrzymają listy z wojska
Chociaż Holandia nadal utrzymuje status USA jako kraju bezpiecznego do podróży dla osób LGBT+, organizacja Transgender Netwerk odradza podróże do Stanów Zjednoczonych. „To straszne, że musimy wydawać takie ostrzeżenie, ale nie możemy narażać członków naszej społeczności na niebezpieczeństwo” – podkreśla organizacja.
Belgia poszła w ślady Niemiec, Danii i Finlandii, dostosowując swoje zalecenia dla podróżnych. Belgijskie władze zalecają LGBT+ zachowanie ostrożności i bezwzględne przestrzeganie miejscowych przepisów.
Zakaz wjazdu dla osób z „X” w paszporcie
Według Transgender Netwerk, osoby posiadające oznaczenie „X” w paszporcie mogą nie zostać wpuszczone do USA, co może prowadzić do poważnych problemów na federalnych lotniskach. „Nie mamy jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, co to oznacza dla osób transpłciowych, które zmieniły swoje dokumenty. Amerykański konsulat w Holandii jest zamknięty dla wizyt w sprawach wizowych. Zalecamy osobom transpłciowym, aby unikały podróży do USA, chyba że jest to absolutnie konieczne” – informuje organizacja.
Sprawdź: Dziwne przepisy w Holandii. TOP 10 zakazów, które mogą Cię zaskoczyć
Na ten moment nie wiadomo, czy jakikolwiek obywatel Holandii LGBT+ napotkał już problemy na amerykańskiej granicy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odnotowało żadnych wniosków o pomoc konsularną, ale podkreśla, że to nie oznacza braku incydentów.
Zaostrzenie polityki USA wobec LGBT+
Zaostrzenie przepisów wynika z decyzji administracji Donalda Trumpa. Po objęciu urzędu Trump cofnął decyzje Joe Bidena dotyczące ochrony osób LGBT+ przed dyskryminacją. Były prezydent podpisał dekret uznający istnienie jedynie dwóch płci: męskiej i żeńskiej. Według nowej interpretacji prawa, płeć osoby nie może być zmieniona w dokumentach. Wnioski o zmianę płci w amerykańskich paszportach zostały automatycznie odrzucane.
Przeczytaj także: Masowe odwołania lotów na dwóch głównych lotniskach Europy. Żaden samolot nie startuje
Dodatkowo, Trump wprowadził przepisy ograniczające prawa osób transpłciowych. W styczniu podpisał ustawę zakazującą transpłciowym kobietom udziału w kobiecych zawodach sportowych. Wiele stanów wprowadziło przepisy ograniczające dostęp osób LGBT+ do opieki zdrowotnej.
Próby zmian i protesty
Nie wszystkie decyzje Trumpa zostały jednak ostatecznie wdrożone. W niektórych stanach toczą się procesy sądowe przeciwko antytransprawu. W marcu sędzia federalna Ana Reyes tymczasowo zablokowała dekret zakazujący osób transpłciowych służby wojskowej, podaje ad.nl. W swojej decyzji podkreślała, że może on być sprzeczny z zakazem dyskryminacji płciowej w konstytucji USA.
Mimo tych przeciwności, sytuacja osób LGBT+ w USA pozostaje niepewna. Osoby transpłciowe i niebinarne powinny dokładnie sprawdzić przepisy imigracyjne przed planowaniem podróży do Stanów Zjednoczonych. Dla wielu organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka jedno jest pewne: USA staje się coraz mniej przyjaznym miejscem dla osób LGBT+.