
Holendrzy oszczędzają na jedzeniu i energii: Rosnące koszty życia, drożejące produkty spożywcze i coraz wyższe rachunki za energię sprawiają, że Holendrzy rezygnują z podstawowych wydatków, ograniczają zużycie prądu i gazu. Wiele rodzin staje przed trudnymi decyzjami, a eksperci ostrzegają, że jeśli sytuacja się nie poprawi, fala ubóstwa może objąć jeszcze większą część społeczeństwa. Jeśli pracodawcy nadal będą trzymać budżety w ryzach, to pracownicy, którzy zazwyczaj niechętnie strajkują, teraz są gotowi to zrobić.

Holendrzy oszczędzają na jedzeniu i energii
Widmo inflacji powraca. Mimo że w ciągu ostatnich dwóch lat pensje wielu Holendrów wzrosły, jeden na pięciu pracowników nie jest w stanie związać końca z końcem. Wiele osób musi oszczędzać na jedzeniu i energii. Świadczą o tym badania CNV przeprowadzone wśród blisko 2600 członków. Pomimo tego, że pierwsza wypłata w 2025 roku dla większości pracujących Holendrów była korzystna, w obliczu rosnących cen żywności i drożejącej energii, dla wielu jest to walka z wiatrakami. Ceny artykułów spożywczych ponownie gwałtownie wzrosły – już kolejny rok z rzędu, jak niedawno informował portal Metro. Tymczasem producenci żywności i sieci supermarketów odmówiły złożenia wyjaśnień przed holenderskim parlamentem w sprawie tych podwyżek. Niektóre produkty zdrożały nawet dwukrotnie w porównaniu z kilkoma laty wstecz, co sprawia, że coraz więcej gospodarstw domowych wpada w finansowe kłopoty.
Przeczytaj także: Bezdomność w Holandii na rekordowym poziomie – opublikowano alarmujące dane
Według badań CNV, 40% pracujących Holendrów ogranicza wydatki na żywność i podstawowe potrzeby, a 62% oszczędza na energii – na przykład poprzez krótsze prysznice w celu zmniejszenia rachunków. Prawie połowa ankietowanych przyznaje, że dziś trudniej im wiązać koniec z końcem niż kilka lat temu, a 30% coraz częściej sięga po oszczędności, aby przetrwać finansowo. Z kolei 96% respondentów zauważa gwałtowny wzrost cen w supermarketach, a 65% twierdzi, że ich podwyżki płac są pochłaniane przez droższe produkty spożywcze.
„Ceny ponownie gwałtownie rosną. Dlatego CNV stanowczo domaga się podwyżki płac na poziomie od 3,5 do 6 procent” – mówi Piet Fortuin, przewodniczący CNV. „Twierdzenie, że to zbyt wygórowane żądania, jest całkowicie nieuzasadnione. Pracownicy dosłownie potrzebują tej podwyżki, aby mogli się utrzymać” – dodaje.
Związki zawodowe są rozczarowane postawą pracodawców, którzy w wielu przypadkach nie są skłonni do ustępstw. „Proponowane oferty są zbyt niskie. Firmy notują coraz większe zyski, gospodarka kwitnie, a nasi członkowie tracą na sile nabywczej. To całkowicie nieakceptowalne” – podkreśla Fortuin.
Lider CNV ostrzega również, że jeśli pracodawcy nadal będą trzymać budżety w ryzach, czeka nas „gorące lato”. „W świecie układów zbiorowych (CAO) sytuacja jest burzliwa. Pracownicy, którzy zazwyczaj niechętnie strajkują, teraz są gotowi to zrobić. Wszystko ma swoje przyczyny – nasi członkowie po prostu nie są już w stanie płacić coraz wyższych rachunków”.