Przejdź do treści

Holendrzy ruszyli na zagraniczne stacje benzynowe. Kierowcy mówią jedno: „to się naprawdę opłaca”

09/03/2026 19:56 - AKTUALIZACJA 09/03/2026 19:56
Holendrzy ruszyli na zagraniczne stacje benzynowe

Holendrzy coraz częściej decydują się na tankowanie poza granicami kraju. Powodem są gwałtownie rosnące ceny paliw, które w ostatnich dniach jeszcze bardziej przyspieszyły. Wpływ na sytuację mają napięcia na Bliskim Wschodzie oraz atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. W efekcie wielu kierowców szuka oszczędności w sąsiednich państwach. Największą popularnością wśród Holendrów cieszą się stacje benzynowe w Belgii oraz w Niemczech. Różnice w cenach są na tyle duże, że dla wielu osób podróż za granicę opłaca się nawet przy dłuższej trasie. Zjawisko to określane jest jako tankowanie za granicą lub turystyka paliwowa.

Holendrzy ruszyli na zagraniczne stacje benzynowe

Holendrzy ruszyli na zagraniczne stacje benzynowe

Od początku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny paliw w wielu krajach zaczęły rosnąć. W szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się kierowcy w Holandii. Obecnie litr benzyny Euro 95 w Holandii kosztuje około 2,37 euro, co czyni go jednym z najdroższych w Europie.

Dla porównania w sąsiedniej Belgii ceny są znacznie niższe. Tam litr tej samej benzyny kosztuje około 1,59 euro, a na niektórych stacjach przy supermarketach nawet kilka centów mniej. Oznacza to różnicę sięgającą nawet 70 centów na litrze. Nic więc dziwnego, że wielu kierowców decyduje się na tankowanie w Belgii. Dla osoby tankującej pełny bak oszczędność może wynosić kilkadziesiąt euro. Właśnie dlatego w przygranicznych miejscowościach pojawiły się długie kolejki samochodów z holenderskimi tablicami rejestracyjnymi.
Przeczytaj także: Holenderscy żołnierze przygotowują się do rosyjskiej inwazji

Tankowanie w Belgii przyciąga kierowców z Holandii

Jednym z miejsc, które szczególnie odczuwa napływ kierowców, jest Zelzate. To belgijskie miasto położone tuż przy granicy z Holandią, niedaleko Sas van Gent. W ostatnich dniach stacje paliw w tej okolicy przeżywają prawdziwe oblężenie.

Według relacji lokalnych mediów samochody ustawiają się w kolejce daleko wzdłuż ulic. W południe niemal wszystkie pojazdy w kolejce mają żółte tablice rejestracyjne charakterystyczne dla Holandii.

Niektórzy kierowcy przyjeżdżają nie tylko zatankować samochód. Zabierają ze sobą również kanistry, aby zrobić zapasy paliwa. Jeden z kierowców przyznał, że po zatankowaniu auta napełnił jeszcze kilka dużych pojemników z benzyną. Przyznał też, że przyjechał aż z południowej części Holandii, ponieważ różnica w cenie jest dla niego bardzo odczuwalna.

Tankowanie w Niemczech także tańsze niż w Holandii

Kierowcy z Holandii wybierają nie tylko Belgię. Coraz więcej z nich tankuje także w Niemczech. Choć różnica cen nie jest tam aż tak duża jak w Belgii, to nadal można znaleźć stacje oferujące benzynę poniżej 2 euro za litr.

Niemiecki automobilklub ADAC zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Ceny paliw w Niemczech zmieniają się w ciągu dnia. Zwykle są wyższe rano, szczególnie w godzinach szczytu. Najtaniej tankować wieczorem, gdy ceny potrafią wyraźnie spaść.

Organizacja ostrzega jednak, że tankowanie przy granicy może oznaczać długie oczekiwanie przy dystrybutorach. Coraz więcej kierowców przyjeżdża bowiem do Niemiec tylko po to, aby zatankować tańsze paliwo.

Branża paliwowa alarmuje. Turystyka paliwowa rośnie

Rosnąca turystyka paliwowa nie podoba się organizacjom reprezentującym właścicieli stacji benzynowych w Holandii. Branżowa organizacja Drive, która reprezentuje około 1300 stacji paliw i punktów ładowania, apeluje do rządu o pilne działania.

Jej przedstawiciele podkreślają, że paliwo w Holandii staje się dla wielu kierowców coraz trudniej dostępne ze względu na wysoką cenę. Według organizacji konieczne jest obniżenie podatków, w tym niższy VAT na paliwo oraz większa obniżka akcyzy na benzynę i diesel, informuje NOS.

Jeśli ceny w Holandii pozostaną tak wysokie, zjawisko tankowania za granicą może się jeszcze nasilić. W praktyce oznacza to, że coraz więcej kierowców będzie wybierać stacje w Belgii lub w Niemczech zamiast tankować w swoim kraju.