
W Holandii testowane są nowe kamery, które nie mierzą prędkości, lecz poziom hałasu pojazdów. System ma pomóc w walce z głośnymi samochodami i motocyklami, które są coraz większym problemem w miastach. Urządzenia potrafią wykryć zbyt głośny pojazd i przypisać go do konkretnego kierowcy. Na razie to testy, ale w przyszłości mogą oznaczać realne kary.
Kamery hałasu w Holandii
Głośne pojazdy to dla wielu mieszkańców Rotterdamu codzienność, ale miasto chce to zmienić. W ramach nowego eksperymentu pojawią się nowoczesne kamery mierzące hałas. Te urządzenia mają sprawdzać, ile decybeli generuje dany pojazd. – To walka z piratami drogowymi, którzy zakłócają spokój mieszkańców – podkreśla wiceburmistrz Pascal Lansink-Bastemeijer.
Choć problem wydaje się oczywisty, jego rozwiązanie wcale nie jest łatwe. Trudno jednoznacznie określić, co oznacza „nadmierny hałas” i kiedy powinien być karany.
Władze miasta podkreślają jednak, że sytuacja jest poważna – chodzi o osoby, które powodują uciążliwości i zagrożenie w ruchu drogowym.
Przeczytaj także: Policja w Holandii bez litości dla kierowców. Ten jeden gest kosztuje teraz 440 euro
Jak działają nowe kamery?
System ma łączyć obraz z kamery z dokładnym pomiarem dźwięku. Dzięki temu możliwe będzie przypisanie hałasu do konkretnego pojazdu. Zebrane dane mają pozwolić na późniejszą ocenę przez służby i sprawdzenie, czy kierowca naruszył przepisy.
Jeszcze przed wakacjami w mieście pojawią się dwie kamery hałasu. Testy będą prowadzone w kilku lokalizacjach, m.in. na Haagseveer, Strevelsweg, Laan op Zuid i Maasboulevard.
Jak podaje Hartvannederland.nl, na tym etapie nie będą wystawiane mandaty. Celem jest sprawdzenie, czy system działa i czy może zostać wprowadzony na stałe.
