
Najdroższa kanapka w Holandii: W jednej z restauracji w Amsterdamie pojawiła się kanapka, która kosztuje aż 70 euro. Jej cena wywołała lawinę komentarzy w sieci i podzieliła klientów. Właściciele przekonują, że za taką kwotą stoi wyjątkowa jakość i luksusowe dodatki. Krytycy mówią jednak o przesadzie i kulinarnym pokazie statusu. Jeden szczególny składnik sprawia, że ta kanapka nie ma sobie równych – i to właśnie on budzi największe emocje.
Najdroższa kanapka w Holandii: Kosztuje aż 70 euro
W Amsterdamie niektóre restauracje i luksusowe hotele serwują sandwicze w cenie od 20 do nawet 70 euro. I co zaskakujące – klienci są gotowi zapłacić nie tylko za smak, ale także za prestiż i wyjątkowe doświadczenie, donosi „Algemeen Dagblad”. W luksusowym Hotelu Okura w Amsterdamie podawany jest tzw. „shokupan suprem” – japoński sandwich, który kosztuje 70 euro. W środku znajdziemy kremową jajecznicę, homara, kawior, pata negra oraz… płatki jadalnego złota. Brzmi jak kulinarne dzieło sztuki.
Jednak nie wszyscy są tym zachwyceni. Krytyczka kulinarna określiła kanapkę jako „rozczarowanie”, zarzucając jej efektowność bez prawdziwej głębi smaku. Według niej luksusowa oprawa nie przełożyła się na równie spektakularne doznania.
Przeczytaj także: Nie wiesz gdzie dobrze i tanio zjeść w Amsterdamie? Oto najlepsze miejsca
To nie jedyny przypadek
W dzielnicy De Pijp serwowany jest „ultimate A4 wagyu katsu sando” – sandwich z japońską wołowiną wagyu, również za 70 euro. Z kolei w hotelu Rosewood Amsterdam pozornie prosta maślana bułka z czekoladową posypką kosztuje 21 euro.
Status przy stole
Eksperci branży gastronomicznej twierdzą, że to element trendu ostentacyjnego luksusu. „Niektórzy goście zamawiają taki sandwich nie tylko dlatego, że wygląda apetycznie” mówią specjaliści. „Chcą pokazać, że ich na to stać. To buduje status przy stole„.
Wprowadzenie bardzo drogiej pozycji do menu to także sprytna strategia marketingowa. Ekstremalna cena przyciąga uwagę mediów i klientów, a jednocześnie sprawia, że inne – wciąż drogie – dania wydają się „rozsądniejsze”.
Czy era przesadnego luksusu dobiega końca?
Część ekspertów uważa jednak, że czasy ostentacyjnej gastronomii mogą powoli się kończyć. W niepewnych czasach klienci coraz częściej szukają prostoty, jakości i rozsądnych cen.
Jedno jest pewne: w Holandii coraz więcej osób jada śniadania poza domem – w ciągu sześciu lat liczba takich klientów podwoiła się. W tym kontekście kanapka za 70 euro staje się czymś więcej niż jedzeniem. To symbol stylu życia, narzędzie marketingu i demonstracja statusu.
