
Holandii rośnie liczba zachorowań niebezpiecznym wirusem, który powoduje silne dolegliwości żołądkowo-jelitowe i szybko się rozprzestrzenia. Eksperci ostrzegają, że obecny trend może oznaczać początek intensywnego sezonu zachorowań. Sytuacja jest wyjątkowa na tle ostatnich lat. Szczegóły poniżej

Niebezpieczny wirus w Holandii
Dane holenderskiego instytutu zdrowia publicznego RIVM pokazują, że w 2024 roku laboratoria odnotowały aż o 50 procent więcej przypadków norowirusa niż w latach sprzed pandemii, czyli w okresie 2016–2019. – Na początku tego roku poziom zakażeń również był bardzo wysoki, wręcz najwyższy w ciągu ostatnich dziesięciu lat – mówi epidemiolog Eelco Franz z RIVM w rozmowie z AD.nl.
Latem sytuacja wyraźnie się uspokoiła. Liczba przypadków norowirusa znacząco spadła i była nawet niższa niż zwykle o tej porze roku. Obecnie jednak trend znów się odwraca. – Wartości, które teraz obserwujemy, są typowe dla sezonu jesienno-zimowego, ale zachorowania rosną bardzo szybko. Widzimy wyraźny szczyt zachorowań, co oznacza początek sezonu norowirusowego – wyjaśnia Franz. Zazwyczaj trwa on do końca lutego.
Na razie jest jeszcze za wcześnie, by dokładnie ocenić, jak rozwinie się obecna fala zakażeń. Eksperci przypominają jednak, że rekordowy wzrost w 2024 roku był spowodowany pojawieniem się nowego wariantu wirusa, wobec którego społeczeństwo miało niewielką odporność.
Przeczytaj także: Panika w Holandii: Pacjent z podejrzeniem o groźną chorobę zakaźną sparaliżował miasto w pobliżu Amsterdamu
Obecnie krążący wariant jest bardzo podobny do wcześniejszych szczepów. – Dlatego spodziewamy się, że rozprzestrzenianie wirusa będzie mniej intensywne niż rok temu. To, co teraz obserwujemy, mieści się jeszcze w granicach normy – uspokaja epidemiolog.
Przeczytaj też: Pilne ostrzeżenie w Holandii. Niebezpieczne bakterie w wodzie – 85 tysięcy gospodarstw domowych zagrożonych
Każdego roku około pół miliona osób w Holandii choruje na norowirusa, który jest najczęstszą przyczyną grypy żołądkowej. Zakażenie objawia się m.in. biegunką, wymiotami, bólem brzucha i gorączką. U większości dorosłych symptomy ustępują po 2–3 dniach, u dzieci choroba może trwać do tygodnia.
