Przejdź do treści

Po owadach teraz to trafi do naszej żywności. UE dała zielone światło

12/09/2026 15:00
Nowy składnik żywności dopuszczony w UE

Nowy składnik żywności dopuszczony w UE: Unia Europejska otworzyła drogę kolejnemu nietypowemu składnikowi, który w przyszłości może pojawiać się w coraz większej liczbie produktów spożywczych. W Holandii naukowcy i producenci od lat badają jego wartości odżywcze, bezpieczeństwo i możliwości wykorzystania w codziennej diecie. Wyniki są na tyle obiecujące, że powstały już pierwsze prototypy pieczywa, jogurtów i innych produktów. Dla wielu konsumentów największym zaskoczeniem może być jednak to, skąd pochodzi ten składnik i z czym do tej pory był kojarzony.

Nowy składnik żywności dopuszczony w UE

Nowy składnik żywności dopuszczony w UE

Chodzi o waterlinzen, czyli rzęsę wodną. Do niedawna mało kto w Europie traktował je jako potencjalny składnik codziennej diety. To właśnie może się jednak zmienić. Wageningen University & Research przez niemal dziesięć lat badał możliwość wykorzystania go jako żywności. Naukowcy analizowali ich skład, bezpieczeństwo, sposób uprawy, strawność oraz wartości odżywcze. Efektem było dopuszczenie określonych rzęs wodnych jako nowej żywności na rynku Unii Europejskiej.

Dlaczego naukowcy zainteresowali się tą rośliną?

Największą zaletą waterlinzen jest tempo wzrostu. Rośliny rozmnażają się przez podział i mogą bardzo szybko zwiększać swoją masę. Co więcej, nie wymagają tradycyjnych pól uprawnych. W kontrolowanych warunkach mogą rosnąć na cienkiej warstwie wody, np. w szklarniach lub systemach wielopoziomowych. Dzięki temu z niewielkiej powierzchni można uzyskać bardzo wysokie plony.

Badacze zwracają również uwagę na ich skład. Waterlinzen zawierają białko, witaminy i minerały, a także wszystkie niezbędne aminokwasy w korzystnych proporcjach. Według WUR właśnie połączenie wartości odżywczej i bardzo wydajnej produkcji sprawia, że roślina może być interesującym elementem bardziej zrównoważonego systemu żywnościowego.

Przez lata nie można było jej normalnie sprzedawać

Problemem były przepisy unijne. Produkty, które przed 1997 rokiem nie były powszechnie spożywane w Europie, mogą zostać zakwalifikowane jako novel food, czyli nowa żywność. Zanim trafią do sprzedaży, trzeba udowodnić, że są bezpieczne dla ludzi.

Naukowcy z Wageningen przygotowali więc obszerne dossier i przeprowadzili badania dotyczące m.in. ewentualnej obecności metali, pestycydów, alergenów i mikroorganizmów. Badano również, w jaki sposób organizm człowieka przyswaja zawarte w roślinie białko.

W badaniach z udziałem ochotników nie stwierdzono negatywnych skutków zdrowotnych związanych ze spożywaniem odpowiednio uprawianych waterlinzen. Ich białko było dobrze trawione i przyswajane.

Naukowcy nie ograniczyli się do badań laboratoryjnych. Ochotnicy dostawali także potrawy przygotowane z dodatkiem waterlinzen. Na stole pojawiły się m.in. zupy i quiche. Te same dania przygotowano również ze szpinakiem, aby można było porównać ich odbiór.

Rezultat był zaskakująco dobry. Według WUR potrawy z waterlinzen zostały ocenione przez uczestników równie dobrze jak wersje ze szpinakiem. Roślina ma łagodny, świeży smak.

Powstały już jogurt i pieczywo

Holenderscy badacze oraz studenci sprawdzają również, jak rzęsa wodna zachowuje się po dodaniu do różnych produktów. Hogeschool Inholland informuje, że powstały już prototypy m.in. jogurtu i pieczywa zawierających tę roślinę. Badania konsumenckie pokazały przy tym bardzo dużą otwartość na takie produkty – 95 proc. ankietowanych deklarowało zainteresowanie, pod warunkiem że smak i konsystencja będą odpowiadały znanym produktom. Konsumenci najchętniej widzieliby waterlinzen w zamiennikach mięsa, ale wskazywali również sałatki, koktajle i jogurty.

Czy pojawi się w holenderskich supermarketach?

Formalna zgoda otworzyła drogę do znacznie szerszego wykorzystania rośliny. Teraz największym wyzwaniem nie jest już udowodnienie, że można ją jeść, lecz stworzenie całego rynku – od producentów i przetwórców po sklepy i konsumentów.

WUR bada już możliwość sprzedaży waterlinzen na świeżo, w formie mrożonych porcji lub jako składnika innych produktów, takich jak pesto, ravioli czy zupy.

Naukowcy podkreślają jednak, że mowa o roślinach uprawianych w kontrolowanych, higienicznych warunkach, a nie o rzęsie zbieranej z przypadkowego stawu czy kanału.

Jeżeli producenci i sieci handlowe zdecydują się na większą skalę produkcji, niewielka zielona roślina może za kilka lat stać się czymś zupełnie zwyczajnym na sklepowych półkach. Jeszcze niedawno kojarzyła się głównie ze stawami. Dziś w Holandii mówi się o niej jako o jednym z możliwych składników żywności przyszłości.