Przejdź do treści

Polski kierowca wpadł w ręce holenderskiej drogówki. Funkcjonariusze nie kryli zaskoczenia

16/01/2026 16:12 - AKTUALIZACJA 16/01/2026 16:12
Mandaty w Holandii w 2026 roku

Polak wpadł w ręce holenderskiej drogówki: Do nietypowego zatrzymania doszło na holenderskiej autostradzie. Polski kierowca zignorował sygnały do zatrzymania i próbował uciekać przed holenderską drogówką, jednak jego zachowanie bardzo zdziwiło funkcjonariuszy. Zamiast dynamicznego pościgu sytuacja przybrała zaskakujący obrót. Policjanci nie kryli zdziwienia.

Polak wpadł w ręce holenderskiej drogówki

Ford Transit poruszał się nietypowo wolno, a kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. Funkcjonariusze zdecydowali się więc na bezpieczne zatrzymanie pojazdu, nie podejmując dynamicznego pościgu. Po zjechaniu na pobocze okazało się, że za kierownicą siedział 54-letni mężczyzna z Polski. Policjanci od razu przeprowadzili standardową kontrolę, w tym badanie alkomatem oraz test na obecność narkotyków. Wyniki były jednoznaczne — kierowca był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem żadnych środków odurzających. ZOBACZ NAGRANIE

Zaskoczenie po kontroli

To właśnie ten fakt najbardziej zdziwił funkcjonariuszy. Zachowanie mężczyzny sugerowało, że może być pod wpływem alkoholu lub substancji psychoaktywnych, jednak testy całkowicie to wykluczyły. Kierowca nie potrafił jasno wytłumaczyć, dlaczego nie zatrzymał się od razu i dlaczego poruszał się w tak chaotyczny sposób, podaje DE Telegraaf.

Mimo braku alkoholu czy narkotyków, policja zdecydowała się na ukaranie kierowcy. Otrzymał mandat za jazd bez włączonych świateł oraz za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym, co w Holandii traktowane jest jako poważne wykroczenie. Funkcjonariusze podkreślili, że ignorowanie poleceń policji — niezależnie od prędkości — zawsze wiąże się z konsekwencjami.
Przeczytaj także: Kierowca ciężarówki usłyszał wyrok po poważnym wypadku na A12 w Holandii. Polak tłumaczył się: „Musiałem kichnąć”

Policja apeluje do kierowców

Służby przypominają, że każdy kierowca ma obowiązek natychmiast reagować na sygnały do zatrzymania. Nawet nietypowe lub „spokojne” zachowanie na drodze może zostać uznane za zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Przypadek, w którym znalazł się polski kierowca w Holandii, pokazuje, że brak alkoholu nie zawsze oznacza brak problemów.