
15-latka zabiła matkę i ojca, potworna zbrodnia wstrząsa Holandią – Mieszkańcy spokojnego osiedla pod Groningen w Holandii wciąż nie mogą uwierzyć w to, co wydarzyło się za drzwiami jednego z domów. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, odkryli ciała małżeństwa. Chwilę później śledczy zatrzymali ich 15-letnią córkę. Według holenderskich mediów nastolatka nie tylko miała zabić rodziców, ale także rozesłać zdjęcia z miejsca zbrodni swoim kolegom z klasy.

15-latka zabiła matkę i ojca, potworna zbrodnia wstrząsa Holandią
Do tragedii doszło w miejscowości Meerstad niedaleko Groningen. Jak informują holenderskie media, w domu odnaleziono ciała 53-letnich Johana i Mathildy. W związku ze sprawą policja zatrzymała ich 15-letnią córkę.
Według ustaleń śledczych nastolatka miała zadać rodzicom śmiertelne ciosy nożem. Ranny został także rodzinny golden retriever. Zwierzę przeżyło atak i znajduje się pod opieką weterynarzy. Okoliczności tragedii wciąż są wyjaśniane. Policja nie ujawniła dotąd wszystkich szczegółów śledztwa. Największe poruszenie wywołały informacje o tym, co miało wydarzyć się tuż po zbrodni.
Według relacji cytowanych przez Telegraf.nl 15-latka miała rozesłać przez WhatsApp zdjęcia z miejsca zbrodni do swoich kolegów i koleżanek ze szkoły.
Nie jest też jasne, w jaki sposób służby zostały zaalarmowane. Według części doniesień to sama dziewczyna miała zadzwonić po pomoc. Inne źródła twierdzą, że alarm podniesiono po tym, jak jeden z uczniów otrzymał zdjęcia i poinformował o nich dorosłych.
Sąsiedzi i uczniowie mówią o niepokojących zachowaniach
Po tragedii holenderskie media zaczęły docierać do osób, które znały nastolatkę. Wiele z nich powiedziało, że nastolatka przejawiała niepokojące zachowania. Jedna z koleżanek z klasy twierdzi, że dziewczyna często naśladowała zachowanie psa. Miała nosić ogon i psie uszy, a czasami poruszać się na czworakach po szkolnych korytarzach. Według relacji uczniów prosiła również, aby zwracano się do niej w określony sposób i przez dłuższy czas opuszczała zajęcia szkolne.
Sąsiedzi opisywali ją jako osobę wycofaną i trzymającą się na uboczu. Niektórzy wspominali, że widywali ją samotnie spacerującą późno w nocy lub siedzącą na dachu domu.
Przeczytaj także: Drugi Polak zatrzymany w sprawie dramatycznego pożaru w Rotterdamie. W spalonym domu znaleziono ciało
Rodzina nie potrafi zrozumieć tragedii
Bliscy Johana i Mathildy opublikowali poruszające oświadczenie. Przyznali, że wciąż próbują zrozumieć, jak mogło dojść do tak dramatycznych wydarzeń.
„Mamy nadzieję, że wszyscy zrozumieją, jak głęboko poruszyła nas ta tragedia” – przekazali krewni zamordowanego małżeństwa. Podziękowali również za liczne wyrazy wsparcia napływające z całej Holandii.
Śledztwo trwa. Policja i prokuratura próbują ustalić dokładny przebieg wydarzeń oraz motyw, który mógł doprowadzić do jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich miesięcy w Holandii.
