
Ukryte perełki Holandii: Amsterdam, Rotterdam, Keukenhof czy nadmorskie kurorty to miejsca, które każdego roku przyciągają tłumy turystów. Sami Holendrzy, kiedy chcą odpocząć we własnym kraju, chętnie wybierają jednak zupełnie inne kierunki. Portal HomeToGo sprawdził, które regiony cieszą się szczególną popularnością wśród mieszkańców Holandii. Na liście znalazło się pięć miejsc, w których można znaleźć dziką przyrodę, niezwykłe miasteczka, szerokie plaże, winnice, a nawet jeziora o niemal lazurowej wodzie.

Ukryte perełki Holandii
Holandia dla wielu zagranicznych turystów oznacza przede wszystkim Amsterdam, kanały, wiatraki i pola tulipanów. Tymczasem poza najbardziej obleganymi miejscami kraj oferuje zupełnie inne krajobrazy – od gęstych lasów i wrzosowisk po wyspy na Morzu Północnym. Niemiecki portal Reisereporter, powołując się na analizę HomeToGo, wskazał pięć regionów szczególnie cenionych przez Holendrów spędzających urlop we własnym kraju. Łączy je jedno: pozwalają zobaczyć bardziej autentyczną i spokojniejszą stronę Holandii, z dala od największych tłumów.
1. Veluwe. Holandia, jakiej wielu turystów się nie spodziewa
Pierwszym kierunkiem jest Veluwe – rozległy, zielony region znany z lasów, wrzosowisk i terenów chronionych. To propozycja przede wszystkim dla osób, które zamiast zatłoczonych ulic wolą rower, piesze wycieczki i odpoczynek wśród natury.
Można tu spędzać całe dni na trasach prowadzących przez lasy i otwarte przestrzenie, ale region ma również sporo do zaoferowania miłośnikom kultury. Warto odwiedzić Arnhem, a także Kröller-Müller Museum w Otterlo, słynące z dużej kolekcji dzieł Vincenta van Gogha. Reisereporter zwraca również uwagę na Nijmegen – najstarsze miasto Holandii, położone nad rzeką Waal.
To dobry kierunek dla osób, które chcą połączyć aktywny wypoczynek, przyrodę i zwiedzanie, nie spędzając urlopu w jednym z największych holenderskich miast.
2. Noord-Brabant. Klimatyczne miasta, kanały i kawiarnie
Zupełnie inny charakter ma Noord-Brabant na południu kraju. Region przyciąga niewielkimi miejscowościami i historycznymi miastami, w których można spacerować godzinami bez pośpiechu.
Jednym z najciekawszych miejsc jest ’s-Hertogenbosch, rodzinne miasto słynnego malarza Hieronima Boscha. Urokliwe uliczki, zabytkowa architektura i kawiarnie sprawiają, że jest ono atrakcyjną alternatywą dla najbardziej zatłoczonych holenderskich kierunków.
Holendrzy chętnie odwiedzają również Bredę. Miasto łączy historyczną zabudowę, kanały, ogródki kawiarniane i nowoczesną sztukę miejską. Jedną z jego charakterystycznych atrakcji jest Blind Walls Gallery. Noord-Brabant szczególnie dobrze sprawdzi się więc dla tych, którzy nie chcą wybierać pomiędzy naturą a miejskim weekendem.
3. Zuid-Limburg. Wzgórza i winnice zamiast płaskiego krajobrazu
To może być największe zaskoczenie zestawienia. Zuid-Limburg na samym południu Holandii wygląda inaczej niż stereotypowy obraz tego kraju.
Zamiast niemal całkowicie płaskiego terenu pojawiają się tutaj łagodne wzgórza i winnice. Region jest znany z produkcji wina, a podczas pobytu można połączyć piesze wędrówki z degustacją lokalnych produktów i kuchni.
Najbardziej znanym miastem jest oczywiście Maastricht, ale Reisereporter wskazuje również miejsca bardziej popularne wśród samych mieszkańców – Valkenburg i Landgraaf.
Dla osób, które są przekonane, że Holandia to wyłącznie kanały, pola i wiatraki, Zuid-Limburg może być prawdziwym odkryciem.
4. Wyspy Zachodniofryzyjskie. Długie plaże, foki i prawdziwy spokój
Jeśli celem urlopu ma być przede wszystkim morze i odcięcie się od codziennego pośpiechu, ciekawym wyborem są Wyspy Zachodniofryzyjskie.
Spośród wysp zamieszkanych szczególnie popularne wśród Holendrów są Texel i Vlieland. Texel jest największą z nich, natomiast na Vlieland znajduje się tylko jedna miejscowość.
Na miejscu czekają długie plaże, naturalne krajobrazy i niewielkie wsie. To także świetny kierunek dla miłośników zwierząt. Można obserwować tysiące ptaków wędrownych, a na piaszczystych łachach wypatrywać wygrzewających się fok.
To zupełnie inna Holandia niż ta znana z pocztówek z Amsterdamu – bardziej dzika, spokojna i otwarta na Morze Północne.
Przeczytaj także: To miasto jest ukrytą perełką Holandii. Jeśli je zobaczysz, już nigdy więcej nie pojedziesz do Amsterdamu
5. Drenthe. Lazurowa woda i krajobrazy, które inspirowały Van Gogha
Ostatnim z polecanych miejsc jest Drenthe, spokojna prowincja w północno-wschodniej części kraju. Krajobraz tworzą wrzosowiska, torfowiska i rezerwaty przyrody, po których prowadzą liczne trasy piesze. Można tu spotkać owce i charakterystyczne bydło szkockie. Szczególną atrakcją są położone obok siebie jeziora ’t Nije Hemelriek i Gasselterveld, wyróżniające się niezwykle intensywnym, błękitnym kolorem wody.
W miejscowościach takich jak Dwingeloo, Lhee, Ansen czy muzealna wieś Orvelte można natomiast zobaczyć tradycyjne domy i gospodarstwa kryte strzechą.
Drenthe ma również ciekawy związek z Vincentem van Goghiem. Artysta spędził około trzech miesięcy w tym regionie, a w Veenoord znajduje się dziś poświęcone mu Van Gogh Huis.
