
Marc Jaskulski zaginął w Holandii: Dramatyczny zwrot w sprawie zaginięcia Marca Jaskulskiego z Dronten. Podczas kolejnej akcji poszukiwawczej w lesie Roggebotsebos między Dronten a Kampen policjanci natrafili na ludzkie szczątki. Odkrycia dokonano 10 sierpnia, jednak dopiero teraz znane są wyniki przeprowadzonych badań. Zamiast odpowiedzi na pytanie, co stało się z zaginionym mężczyzną, śledczy stanęli przed kolejną zagadką. Policja rozpoczęła już osobne dochodzenie.

Marc Jaskulski zaginął w Holandii
Marc Jaskulski pozostaje zaginiony od 15 kwietnia 2024 roku. Od ponad dwóch lat holenderska policja próbuje ustalić, co wydarzyło się z mężczyzną po tym, jak opuścił swój dom w Dronten.
Najnowsze poszukiwania przyniosły nieoczekiwane odkrycie. W Roggebotsebos, lesie znajdującym się między Dronten a Kampen, znaleziono ludzkie szczątki kostne. Jak informuje holenderski Hart van Nederland, odkrycia dokonano w poniedziałek 10 sierpnia.
Szczątki nie należą do Marca Jaskulskiego
Początkowo znalezisko mogło dawać nadzieję na przełom w trwającej od ponad dwóch lat sprawie. Wyniki badań przyniosły jednak zaskakującą odpowiedź. Szczątki nie należą do Marca Jaskulskiego.
Badania wykazały, że są to szczątki innego mężczyzny, którego tożsamości do tej pory nie udało się ustalić. Policja nie ujawnia, jakie dokładnie kości znaleziono ani jak długo mogły znajdować się w lesie. Odkrycie oznacza, że śledczy mają teraz do rozwiązania dwie niewyjaśnione sprawy.
– Rozpoczęliśmy nowe, osobne śledztwo – przekazał rzecznik policji cytowany przez Hart van Nederland.
Policja próbuje ustalić, kim był zmarły mężczyzna i w jakich okolicznościach poniósł śmierć. Jednocześnie poszukiwania Marca Jaskulskiego są kontynuowane.
Przeczytaj także: Tajemnicze zaginięcie 42-letniej Polki w Holandii. Agnieszka Jasiak od listopada nie daje znaku życia
Marc Jaskulski zaginął ponad dwa lata temu
Marc Jaskulski zaginął 15 kwietnia 2024 roku. W momencie zaginięcia miał 36 lat. Tego dnia wyjechał rowerem ze swojego domu przy Lancasterdreef w Dronten i już nie wrócił. Około godziny 14:15 kamera zarejestrowała go przy Langstraat. To ostatni potwierdzony obraz mężczyzny przed jego zaginięciem.
Jego rodzice szybko zaczęli się niepokoić. Marc miał problemy ze słuchem i korzystał z dwóch aparatów słuchowych. Był również pacjentem nefrologicznym i musiał codziennie przyjmować leki. Gdy rodzina nie mogła się z nim skontaktować, a jego lekarstwa pozostały w domu, wszczęto alarm.
Telefon doprowadził policję do lasu
Śledczy ustalili później, że w dniu zaginięcia Marc prawdopodobnie udał się właśnie w okolice Roggebotsebos. To tam po raz ostatni zarejestrowano sygnał jego telefonu. Co więcej, policja ustaliła, że krótko przed zaginięciem mężczyzna umówił się za pośrednictwem aplikacji Grindr na spotkanie w lesie.
Telefon Marca najpierw wysłał sygnał z miejsca, w którym miało odbyć się spotkanie, a osiem minut później z nieco innego miejsca w lesie. Policja nie wyklucza, że właśnie w tym krótkim czasie wydarzyło się coś kluczowego dla całej sprawy.
Na podstawie zgromadzonych informacji śledczy uznają obecnie, że Marc Jaskulski najprawdopodobniej padł ofiarą przestępstwa.
Jego rower znaleziono w wodzie
Przez kolejne miesiące policjanci wielokrotnie przeszukiwali Roggebotsebos oraz pobliskie jeziora, kanały i inne zbiorniki wodne. W lipcu 2024 roku odnaleziono ważny ślad. Rower Marca marki Gazelle znajdował się w wodzie przy Drontermeerdijk. Sam mężczyzna nadal pozostawał jednak nieuchwytny.
Policjanci poszukują również należących do niego przedmiotów, w tym dwóch aparatów słuchowych, okularów, karty bankowej, klucza do roweru oraz telefonu Samsung Galaxy.
W czerwcu zatrzymano 42-letniego mężczyznę
Kolejny ważny zwrot nastąpił 15 czerwca 2026 roku. Holenderska policja zatrzymała 42-letniego mężczyznę podejrzewanego o możliwy udział w zaginięciu Marca Jaskulskiego.
Śledczy nie ujawnili szczegółów dotyczących podejrzanego ani okoliczności jego zatrzymania. Jednocześnie zaznaczyli, że dochodzenie nadal trwa i nie są wykluczone kolejne zatrzymania.
Prokuratura wyznaczyła także 15 tys. euro nagrody za informację, która doprowadzi do wyjaśnienia sprawy. Nagroda nadal pozostaje aktualna.
