
Dramat na pokładzie samolotu lecącego do Dubaju: Dramatyczne chwile przeżyli pasażerowie samolotu linii Flydubai, który leciał z Dubaju do Tel Awiwu. W trakcie lotu w kokpicie doszło do gwałtownego incydentu między pilotami, a maszyna nagle zaczęła tracić wysokość. Nadano sygnały alarmowe, a sytuacja była na tyle poważna, że Izrael postawił w stan gotowości swoje służby i poderwał myśliwce. Dopiero później zaczęły pojawiać się informacje o tym, co miało wydarzyć się za zamkniętymi drzwiami kokpitu.
תיעוד מהמטוס שנחת בסעודיה: "השתלטנו על המחבלים. כל מי ששומע אותי – אנחנו צריכים עזרה"https://t.co/qp31UziuJB@NoganNir pic.twitter.com/Od4nR7c4Vq
— חדשות 13 (@newsisrael13) September 30, 2026
Dramat na pokładzie samolotu lecącego do Dubaju
Do zdarzenia doszło w środę, 30 września 2026 roku, podczas rejsu FZ1073 linii Flydubai z Dubaju do Tel Awiwu. Boeing 737 MAX 8 znajdował się w powietrzu, gdy zaczęły napływać pierwsze sygnały świadczące o poważnej sytuacji awaryjnej. Według izraelskiego portalu Ynet na pokładzie znajdowały się 174 osoby, w tym 27 dzieci. W pewnym momencie między pilotami miało dojść do gwałtownej konfrontacji w kokpicie.
Relacje świadków są dramatyczne. Matka jednej z pasażerek powiedziała Reutersowi, że jej córka słyszała krzyki, a następnie zobaczyła sytuację, w której użyto noża. W kokpicie miała znajdować się krew.
Samolot stracił prawie 14 tysięcy stóp w około 30 sekund
W czasie zdarzenia sytuacja stała się jeszcze bardziej niebezpieczna. Dane z monitorowania lotu wskazują, że Boeing gwałtownie zaczął tracić wysokość.
Według Reutersa samolot obniżył lot o prawie 14 tysięcy stóp w ciągu około 30 sekund, zanim sytuację udało się ustabilizować.
W tym samym czasie załoga wysłała serię alarmowych sygnałów transpondera. Najpierw pojawił się kod 7700, oznaczający ogólną sytuację awaryjną. Kilka minut później ustawiono kod 7500, używany w lotnictwie w przypadku bezprawnej ingerencji w samolot. Następnie ponownie nadano 7700.
Pojawienie się kodu 7500 natychmiast wywołało obawy, że może chodzić o próbę uprowadzenia samolotu. Czytaj dalej poniżej
A violent altercation and stabbing in the cockpit of a FlyDubai flight over Saudi Arabia this morning caused the 737-8 to plummet 18,400 feet in just under two minutes, exceeding its maximum operating speed by nearly 100 kts.
— OSINTtechnical (@Osinttechnical) September 30, 2026
The aircraft landed safely in Tabuk. pic.twitter.com/POg0WCN1WS
Izrael poderwał myśliwce
Reakcja służb była natychmiastowa. W związku z alarmem izraelskie siły powietrzne poderwały myśliwce, a najwyżsi przedstawiciele władz i wojska rozpoczęli konsultacje dotyczące sytuacji.
Początkowo jednym z rozpatrywanych scenariuszy było porwanie samolotu. Później pojawiły się jednak informacje, że źródłem alarmu była fizyczna konfrontacja między pilotami w kokpicie.
Najbardziej niepokojące doniesienia mówią o użyciu noża. Według izraelskich źródeł cytowanych przez Reutersa jeden z pilotów miał zostać ugodzony. Obaj piloci odnieśli obrażenia i po lądowaniu zostali przewiezieni do szpitala.
Czy jeden z pilotów chciał rozbić samolot?
Izraelskie media informują, że śledczy badają możliwość, iż jeden z pilotów celowo próbował doprowadzić do katastrofy samolotu, a drugi usiłował go powstrzymać. Ynet opisuje podejrzenie, że podczas walki w kokpicie jeden z pilotów próbował skierować maszynę w dół. Reuters podaje natomiast, że według dwóch izraelskich urzędników obecna izraelska ocena wskazuje na możliwość próby ataku terrorystycznego, a nie zwykłego konfliktu między członkami załogi.
Trzeba jednak podkreślić, że motyw nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony, a w pierwszych godzinach po zdarzeniu pojawiały się sprzeczne informacje dotyczące dokładnego przebiegu wydarzeń oraz tego, który z pilotów był napastnikiem. Sama linia Flydubai jest na razie znacznie bardziej powściągliwa.
Awaryjne lądowanie w Arabii Saudyjskiej
Samolot zmienił kurs i został skierowany do Tabuku w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. Mimo dramatycznych wydarzeń Boeing bezpiecznie wylądował na tamtejszym lotnisku.
Flydubai potwierdził, że rejs FZ1073 doświadczył podczas podróży „incydentu” i został przekierowany do Tabuku. Linie poinformowały również, że wszyscy pasażerowie są bezpieczni i że współpracują z odpowiednimi władzami przy wyjaśnianiu zdarzenia.
Także władze lotniska w Tabuku potwierdziły, że kapitan i drugi pilot zostali ranni i trafili do szpitala.
Śledztwo ma teraz wyjaśnić przede wszystkim, co dokładnie wydarzyło się w kokpicie, kto rozpoczął atak oraz czy gwałtowny spadek wysokości był celowym działaniem jednego z pilotów.
