
Alarm bombowy na pokładzie samolotu z Amsterdamu. Maszyna lecąca z Amsterdamu do Tel Awiwu znalazła się w centrum poważnego incydentu bezpieczeństwa. Po otrzymaniu informacji o możliwej bombie służby przeprowadziły kontrolę samolotu podczas międzylądowania w Bukareszcie. Chociaż nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych, pasażerowie nie mogli kontynuować podróży. Dodatkowe problemy techniczne sprawiły, że lot został odwołany.

Alarm bombowy na pokładzie samolotu z Amsterdamu
Do zdarzenia doszło podczas podróży samolotu holenderskich linii lotniczych KLM, wykonującego rejs z Amsterdamu do Tel Awiwu w Izraelu. Jak informują media w Holandii, podczas lotu pojawiła się informacja o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie maszyny. Samolot miał zaplanowane międzylądowanie w Bukareszcie. To właśnie tam przeprowadzono kontrolę bezpieczeństwa. Na pokładzie znajdowało się 52 pasażerów oraz sześciu członków załogi.
Po otrzymaniu zgłoszenia uruchomiono odpowiednie procedury bezpieczeństwa. Samolot został poddany kontroli, której celem było ustalenie, czy na pokładzie rzeczywiście znajduje się niebezpieczny przedmiot. Kontrola nie potwierdziła obecności materiałów wybuchowych.
Pasażerowie utknęli w Bukareszcie
Po zakończeniu czynności związanych z alarmem bombowym pojawiła się kolejna przeszkoda. W samolocie stwierdzono usterkę techniczną, która uniemożliwiła kontynuowanie rejsu do Tel Awiwu. W rezultacie lot został odwołany, a pasażerowie pozostali w Bukareszcie. Incydent oznaczał dla podróżnych nie tylko stres związany z informacją o możliwym zagrożeniu, lecz także konieczność zmiany planów podróży.
Nie ma podstaw, by twierdzić, że na pokładzie rzeczywiście znajdował się ładunek wybuchowy. Potwierdzony jest alarm, przeprowadzona kontrola oraz późniejsze odwołanie lotu z przyczyn technicznych. Przeczytaj także: Dramat na pokładzie samolotu. 174 pasażerów przeżyło chwile grozy. Pilot zaatakowany nożem, maszyna gwałtownie runęła w dół
W czwartek pojawiły się groźby bombowe dotyczące co najmniej 27 lotów pasażerskich w Europie. Podobne incydenty miały miejsce wcześniej w tym tygodniu. Jak dotąd nie znaleziono żadnych bomb.
