Przejdź do treści

Dlaczego Holendrzy uchodzą za skąpych? Odpowiedź może zaskoczyć

08/04/2026 19:30

Dlaczego Holendrzy uchodzą za skąpych? Jeśli chodzi o pieniądze, Holendrzy uchodzą za wyjątkowo oszczędnych, a czasem wręcz skąpych. Mieszkańcy Niderlandów z chęcią liczą każdy grosz, a ich ulubioną bronią jest aplikacja mobilna Tikkie. Dla wielu osób z innych krajów takie podejście może wydawać się zaskakujące, a nawet przesadne. W rzeczywistości jednak za tym zachowaniem stoi coś więcej niż tylko chęć oszczędzania. Prawdziwy powód tego podejścia może zaskoczyć.

Dlaczego Holendrzy uchodzą za skąpych?

Wyobraź sobie sytuację: wychodzisz ze znajomymi na kawę albo kolację, wszystko przebiega świetnie, atmosfera jest luźna i przyjemna. Następnego dnia dostajesz jednak wiadomość z prośbą o przelew — dokładnie za swoją część rachunku. Czasem to tylko kilka euro. W Holandii to absolutna norma. Aplikacja Tikkie pozwala błyskawicznie wysłać prośbę o zapłatę i nikt nie widzi w tym nic niezręcznego. Wręcz przeciwnie — to oznaka porządku i uczciwości. Jak podaje NOS, w 2020 roku dziennie wysyłanych było ponad 10 000 próśb o płatność na kwoty mniejsze niż 2 euro. Dla wielu obcokrajowców to może być zaskoczenie. Bo tam, gdzie inni powiedzieliby „następnym razem ja stawiam”, Holendrzy wolą wszystko rozliczyć od razu.

To nie skąpstwo. To sposób myślenia

Choć stereotyp mówi jedno, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Holendrzy nie traktują pieniędzy emocjonalnie — podchodzą do nich bardzo racjonalnie. W ich kulturze ważne są:

  • równość – nikt nie powinien płacić więcej niż inni
  • niezależność – każdy odpowiada za swoje wydatki
  • przejrzystość – brak niedomówień finansowych

Dlatego właśnie dzielenie rachunku nie jest oznaką skąpstwa, tylko… zasad.

Oszczędzanie mają we krwi

W Niderlandach oszczędzanie to coś więcej niż nawyk — to styl życia. Wielu mieszkańców:

  • porównuje ceny w różnych sklepach
  • poluje na promocje
  • unika niepotrzebnych wydatków

Co ciekawe, dla wielu z nich oszczędzanie daje większą satysfakcję niż wydawanie pieniędzy. To podejście może dziwić, ale jest głęboko zakorzenione w ich kulturze. Według badań Allianz Trade z 2024 roku, Holendrzy mają średnio 152 520 euro oszczędności. To najwyższy wynik w całej Unii Europejskiej.
Przeczytaj także: Dlaczego Holendrzy wypraszają gości z domu przed kolacją? Powód może zaskoczyć

„Going Dutch” – nie bez powodu

Znane na całym świecie powiedzenie „going Dutch” nie wzięło się znikąd. Oznacza ono dokładnie to, co robią Holendrzy na co dzień — każdy płaci za siebie. Dla jednych to brak gestu, dla innych — najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie. W praktyce chodzi o jedno: nikt nie chce być nikomu nic winien.

Wpływ protestantyzmu na podejście do pieniędzy

Duży wpływ na podejście Holendrów do pieniędzy ma także religia, a szczególnie kalwinizm, który przez wieki odgrywał ważną rolę w Niderlandach. Ten nurt protestantyzmu promuje skromność, dyscyplinę i odpowiedzialność za własne życie, w tym także finanse. Bogactwo nie powinno być ostentacyjnie pokazywane, a wydawanie pieniędzy bez potrzeby jest postrzegane jako brak rozsądku. Zamiast tego liczy się pracowitość, oszczędność i rozsądne zarządzanie tym, co się posiada. To właśnie te wartości do dziś wpływają na sposób, w jaki wielu Holendrów podchodzi do pieniędzy. Istnieje powiedzenie, którym kieruje się wielu Holendrów, doskonale oddające to podejście: „Doe maar normaal, dan doe je al gek genoeg”  (Zachowuj się normalnie – to już wystarczająco szalone).