Przejdź do treści

Holandia ma nowy rząd. Najmłodszy premier w historii zaprzysiężony

23/02/2026 17:44 - AKTUALIZACJA 23/02/2026 17:50
Holandia ma nowy rząd. Fot. Depositphotos.com

Holandia ma nowy rząd: Niderlandy oficjalnie rozpoczęły nowy rozdział w polityce. Nowy rząd został zaprzysiężony, a na jego czele stanął najmłodszy premier w historii kraju. Zmiana władzy następuje w czasie napięć politycznych i rosnących wyzwań gospodarczych. Nowy gabinet zapowiada szybkie działania, ale już na starcie musi zmierzyć się z trudnymi decyzjami. Przed nim miesiące, które mogą zdefiniować przyszłość kraju.

Holandia ma nowy rząd

Holandia ma nowy rząd

Król Niderlandów Willem-Alexander zaprzysiągł w poniedziałek (23 lutego) nowy mniejszościowy rząd koalicyjny, na którego czele stanął najmłodszy premier w historii kraju. 38-letni Rob Jetten kieruje trzypartyjną koalicją, którą tworzą jego centrowa partia D66, chadecy z Chrześcijańskich Demokratów oraz centroprawicowa Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD). Łącznie ugrupowania te dysponują zaledwie 66 z 150 mandatów w niższej izbie parlamentu. Oznacza to, że rząd będzie musiał negocjować z opozycją, by zdobywać poparcie dla każdej ustawy.

Jak zauważa APNews, nie będzie to łatwe, ponieważ największy blok opozycyjny – nowo powstały sojusz Zielonej Lewicy i Partii Pracy – już zapowiedział sprzeciw wobec planów ograniczenia wydatków na opiekę zdrowotną i świadczenia socjalne.

Lider opozycji Jesse Klaver napisał w piątek w serwisie X, że zgodnie z planami nowego rządu „zwykli obywatele zapłacą setki euro więcej, podczas gdy najbogatsi nie zostaną poproszeni o dodatkowy wkład”. Dodał, że jego ugrupowanie podejmie działania, by zmienić te propozycje: „To musi się zmienić”.

Jetten i jego ministrowie oficjalnie objęli swoje stanowiska podczas ceremonii zaprzysiężenia w pałacu królewskim na obrzeżach Hagi.
Przeczytaj także: Wybory samorządowe w Holandii już w marcu. Ważne informacje dla Polaków

Wybory rozstrzygnięte minimalną różnicą głosów

Rob Jetten nieznacznie wygrał wybory z 29 października, zdobywając tyle samo mandatów co antyislamska Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa, lecz uzyskując nieco więcej głosów. Ostateczny wynik przesądziło liczenie głosów korespondencyjnych.

Przyspieszone wybory ogłoszono po tym, jak Wilders – zwycięzca poprzedniego głosowania – w czerwcu ubiegłego roku wycofał swoich ministrów z czteropartyjnej, prawicowej koalicji. Ustępujący premier Dick Schoof, którego rząd przetrwał zaledwie 11 miesięcy, pełnił funkcję szefa rządu w charakterze tymczasowym. Była to jedna z najkrócej urzędujących administracji w historii holenderskiej polityki.