
Holandia pilnie potrzebuje pracowników: Mimo rekordowej liczby zatrudnionych, holenderskie firmy nadal mają ogromny problem ze znalezieniem pracowników. W niektórych zawodach chętnych jest zdecydowanie za mało, a przedsiębiorcy przyznają, że braki kadrowe zaczynają utrudniać im normalne funkcjonowanie. Najnowsze dane pokazują, że sytuacja jest szczególnie trudna w jednej z najważniejszych gałęzi holenderskiej gospodarki. Na pracowników czekają tysiące wolnych miejsc.

Holandia pilnie potrzebuje pracowników. Tysiące wakatów
Najnowszy raport holenderskiego Sectorinstituut Transport en Logistiek (STL) pokazuje paradoksalną sytuację na rynku pracy. W sektorze transportu i logistyki zatrudnionych jest już 173 086 osób – najwięcej od rozpoczęcia pomiarów w 2009 roku. W ciągu roku zatrudnienie wzrosło o 3,6 proc.
Mimo to przedsiębiorstwa nadal nie są w stanie znaleźć wystarczającej liczby pracowników. Aż 49 proc. przedsiębiorców zajmujących się transportem lądowym deklaruje, że niedobór siły roboczej stanowi przeszkodę w prowadzeniu działalności. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy kierowców ciężarówek.
Pod koniec drugiego kwartału 2026 roku w Holandii było około 6200 nieobsadzonych wakatów dla kierowców samochodów ciężarowych. Liczba ofert wzrosła w porównaniu z poprzednim kwartałem. Według STL w większości regionów kraju rynek pracy dla kierowców pozostaje bardzo napięty – ofert jest więcej niż osób, które mogą od razu podjąć pracę.
Kierowcy to nie wszystko. Tych pracowników również trudno znaleźć
Problem nie ogranicza się do kierowców ciężarówek. Firmy mają również trudności ze znalezieniem:
- pracowników logistyki,
- planistów transportu,
- innych wykwalifikowanych pracowników związanych z transportem i magazynowaniem.
W przypadku pracowników logistyki i planistów transportu sytuacja jest szczególnie trudna. Według danych STL niemal we wszystkich regionach Holandii rynek tych zawodów jest bardzo napięty.
Holandii zaczyna brakować kierowców
Jedną z głównych przyczyn problemu jest starzenie się pracowników. W Holandii pracuje obecnie około 93 238 kierowców ciężarówek. Ich liczba nieznacznie wzrosła w porównaniu z poprzednim kwartałem, ale nadal jest niższa niż rok wcześniej.
Średni wiek kierowcy wzrósł do około 45,5 roku, a około czterech na dziesięciu kierowców ma już ponad 55 lat. W najbliższych latach wielu z nich przejdzie na emeryturę.
Jednocześnie coraz mniej młodych ludzi wybiera kształcenie w zawodzie kierowcy. Holenderski UWV ocenia, że niedobór kierowców może utrzymywać się co najmniej do 2030 roku.
Przeczytaj także: Polacy wygrali z agencją pracy w Holandii. Teraz musi zapłacić im tysiące euro
Firmy szukają nowych kandydatów
Pracodawcy próbują więc przyciągać osoby, które wcześniej pracowały w zupełnie innych zawodach. UWV wskazuje m.in. na taksówkarzy, instruktorów jazdy czy pracowników magazynowych jako osoby, które mogą stosunkowo łatwo przekwalifikować się na kierowców ciężarówek. Niektórzy pracodawcy są również gotowi finansować szkolenia, prawo jazdy i wymagane certyfikaty.
Są już konkretne przykłady. W Valkenburgu 13 października odbędzie się specjalny dzień rekrutacyjny dla przyszłych kierowców. Kandydatom oferowane jest dofinansowanie szkolenia – uczestnik ma pokryć maksymalnie 15 proc. kosztów nauki, a dodatkowo oferowana jest gwarancja zatrudnienia.
Rekord zatrudnienia nie rozwiązał problemu
Co ciekawe, niedobór pracowników występuje w momencie, gdy branża transportowa radzi sobie gospodarczo coraz lepiej. W drugim kwartale 2026 roku przychody transportu drogowego były o 14,9 proc. wyższe niż rok wcześniej. Był to największy wzrost od trzeciego kwartału 2022 roku.
Oznacza to, że firmy mają zlecenia i potrzebują ludzi, ale brak odpowiedniej liczby pracowników staje się jednym z głównych ograniczeń dalszego rozwoju branży.
