
MSZ ostrzega przed podróżami do Francji: Po gwałtownych zamieszkach, do których doszło w weekend, europejskie ministerstwa spraw zagranicznych apelują o zachowanie szczególnej ostrożności. Na ulicach francuskich miast płonęły samochody, dochodziło do starć z policją, plądrowania sklepów i niszczenia budynków. Holenderskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomina o zagrożeniach związanych z demonstracjami i zaleca unikanie dużych zgromadzeń. Osoby planujące wyjazd powinny zapoznać się z aktualnymi zaleceniami.
MSZ ostrzega przed podróżami do Francji. Gwałtowne zamieszki i podpalenia
Sytuacja we Francji budzi coraz większy niepokój. W sobotę, 17 października 2026 roku, demonstracje przeciwko rosnącym kosztom życia, pogarszającej się jakości usług publicznych i polityce rządu przerodziły się w gwałtowne zamieszki. W wielu miejscach doszło do starć demonstrantów z policją. Podpalano samochody i kosze na śmieci, wybijano witryny sklepowe, a niektóre budynki zostały poważnie uszkodzone.
Jak informuje Hart van Nederland, szczególnie dramatyczne sceny rozegrały się w Paryżu. W Lyonie zniszczono i podpalono biuro informacji turystycznej, natomiast w Limoges po pożarze zawaliła się wieża ratusza.
Według informacji przekazanych przez francuskiego ministra spraw wewnętrznych Laurenta Nuñeza podczas zamieszek zatrzymano około 1800 osób, a 500 funkcjonariuszy służb ratunkowych i porządkowych zostało rannych.
Holenderskie MSZ ostrzega podróżujących do Francji
W związku z napiętą sytuacją bezpieczeństwa ostrzeżenia dla osób podróżujących do Francji wydały ministerstwa spraw zagranicznych kilku państw europejskich. Jak podaje agencja Reuters, niemieckie MSZ nie wyklucza kolejnych zamieszek w najbliższych dniach. Władze Włoch apelują o unikanie tłumów i zachowanie szczególnej ostrożności. Holenderskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych również zaleca podróżującym unikanie demonstracji, zgromadzeń i dużych skupisk ludzi.
Czy podróż do Francji jest obecnie bezpieczna?
Zgodnie z oficjalnym komunikatem holenderskiego MSZ dla Francji nadal obowiązuje żółty kod ostrzeżenia. Oznacza to, że podróżowanie do tego kraju jest możliwe, ale należy uwzględnić szczególne zagrożenia dla bezpieczeństwa. Ministerstwo zaleca przede wszystkim:
- Unikanie demonstracji, protestów i dużych zgromadzeń, nawet jeśli początkowo przebiegają spokojnie.
- Śledzenie lokalnych wiadomości i komunikatów służb.
- Stosowanie się do poleceń francuskiej policji i innych władz.
- Zachowanie szczególnej ostrożności w dużych miastach i zatłoczonych miejscach.
Osoby podróżujące samochodem powinny również pamiętać, że francuskie służby mogą przeprowadzać kontrole dokumentów na granicach. Warto mieć przy sobie ważny dowód osobisty lub paszport i uwzględnić możliwość wydłużenia czasu przejazdu.
Przeczytaj także: MSZ ostrzega podróżnych: Nie lećcie nawet z przesiadką przez te kraje
Holendrzy opowiadają o dramatycznych wydarzeniach
O skali zamieszek świadczą relacje osób, które znalazły się w centrum wydarzeń. Yvonne America, Holenderka mieszkająca i pracująca w Paryżu, opowiedziała dziennikarzom Hart van Nederland o zamaskowanych mężczyznach rozbijających sklepowe witryny metalowymi prętami.
Kobieta przyznała, że była przerażona tym, co zobaczyła na ulicach francuskiej stolicy. Jak relacjonowała, po rozpoczęciu zamieszek przez pewien czas pozostawała w zamkniętym pomieszczeniu, a dopiero później próbowała przedostać się przez miasto do domu.
Według jej relacji osoby planujące przyjazd do Paryża zaczęły pytać, czy podróżowanie do miasta z dziećmi jest nadal bezpieczne.
Co powinni wiedzieć podróżni planujący wyjazd do Francji?
Osoby wybierające się do Francji powinny przed wyjazdem sprawdzić najnowsze komunikaty dotyczące sytuacji w regionie, do którego zamierzają podróżować. Żółty kod nie oznacza zakazu wyjazdu ani zalecenia rezygnacji z podróży. Jest jednak sygnałem, że trzeba zachować ostrożność i unikać miejsc, w których mogą odbywać się protesty. W przypadku zagrożenia na terenie Francji można zadzwonić pod europejski numer alarmowy 112.
