Przejdź do treści

MSZ ostrzega podróżnych: Nie lećcie nawet z przesiadką przez te kraje

24/07/2026 09:12 - AKTUALIZACJA 24/07/2026 09:12
MSZ ostrzega podróżnych: Nie lećcie nawet z przesiadką przez te kraje

MSZ ostrzega podróżnych: Holenderski minister spraw zagranicznych wystosował pilny apel do osób planujących wakacyjne podróże. Ostrzeżenie dotyczy nie tylko pobytów w krajach Bliskiego Wschodu, lecz także lotów tranzytowych, z których często korzystają pasażerowie lecący do Azji, Australii i Afryki. Powodem jest gwałtowne pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa oraz ryzyko nagłego zamknięcia przestrzeni powietrznej. Problem w tym, że wiele połączeń nadal odbywa się zgodnie z rozkładem.

MSZ ostrzega podróżnych: Nie lećcie nawet z przesiadką przez te kraje

MSZ ostrzega podróżnych

Minister spraw zagranicznych Holandii Tom Berendsen zaapelował do mieszkańców kraju, aby obecnie nie podróżowali do ani przez Bliski Wschód, chyba że wyjazd jest absolutnie konieczny. Ostrzeżenie ma związek z narastającym konfliktem pomiędzy Iranem a Stanami Zjednoczonymi oraz kolejnymi atakami rakietowymi w regionie. – Widzimy, że sytuacja naprawdę się pogarsza. Nie jedźcie tam, jeżeli nie jest to bezwzględnie konieczne. Wakacje nie są konieczną podróżą – podkreślił minister.

Zaostrzono ostrzeżenia dla popularnych krajów przesiadkowych

Holenderskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podniosło poziom ostrzeżenia do kodu pomarańczowego dla: Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Jordanii, Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu.

Kod pomarańczowy oznacza, że do danego kraju należy podróżować wyłącznie z ważnych i pilnych powodów. Odradzane są natomiast wyjazdy turystyczne. W przypadku Bahrajnu obowiązuje nawet kod czerwony, oznaczający całkowite odradzanie podróży. Pomarańczowym ostrzeżeniem objęto również część Omanu.

Szczególne znaczenie ma ostrzeżenie dotyczące Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru. Lotniska w Dubaju, Abu Zabi i Dosze należą do najważniejszych portów przesiadkowych dla pasażerów lecących z Europy do Azji, Australii czy Afryki.

Loty nadal się odbywają

Nowe ostrzeżenie nie oznacza automatycznego anulowania połączeń. Linie lotnicze samodzielnie decydują, czy dalsze wykonywanie lotów jest bezpieczne. Emirates nadal może latać przez Dubaj, a Qatar Airways przez Dohę, mimo że holenderskie władze odradzają korzystanie z takich tras.

W praktyce podróżni mogą znaleźć się w trudnej sytuacji. Jeżeli lot odbywa się zgodnie z planem, pasażer rezygnujący z podróży z własnej inicjatywy nie zawsze ma prawo do bezpłatnego zwrotu pieniędzy.

Przedstawiciele holenderskiej branży turystycznej zalecają osobom, które kupiły wycieczkę zorganizowaną, bezpośredni kontakt z biurem podróży. Możliwe może być znalezienie alternatywnej trasy, zmiana terminu albo inne indywidualne rozwiązanie.

Ryzyko nagłego zamknięcia przestrzeni powietrznej

Holenderskie władze obawiają się powtórzenia sytuacji z początku roku, gdy w wyniku eskalacji konfliktu przestrzeń powietrzna nad częścią Bliskiego Wschodu została nagle zamknięta. Tysiące pasażerów utknęło wówczas na lotniskach albo nie mogło wrócić z Azji do Europy.

Minister Berendsen zwrócił uwagę, że obecnie przez region przelatuje coraz więcej rakiet, a dalszego rozwoju wydarzeń nie da się przewidzieć.

– Nie wydajemy tego ostrzeżenia bez powodu. Chcemy, aby ludzie byli bezpieczni. Nie wiemy, w którą stronę rozwinie się sytuacja – powiedział.

Holenderskie MSZ ostrzega, że przestrzeń powietrzna może zostać czasowo zamknięta, co uniemożliwi wykonywanie międzynarodowych połączeń. Osoby znajdujące się już w regionie powinny śledzić komunikaty władz, pozostawać w kontakcie z linią lotniczą oraz unikać obiektów infrastruktury krytycznej, takich jak instalacje naftowe i gazowe.
Przeczytaj także: Wjazd do Holandii od lipca 2026 roku. Najważniejsze zmiany dla podróżnych i kierowców

Co powinni zrobić podróżni?

Osoby, które mają już zarezerwowany lot przez Dubaj, Abu Zabi, Dohę lub inne lotnisko na Bliskim Wschodzie, powinny przede wszystkim sprawdzić:

aktualny status lotu, możliwość bezpłatnej zmiany trasy, warunki ubezpieczenia oraz najnowsze ostrzeżenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

W przypadku pomarańczowego lub czerwonego kodu część ubezpieczycieli może ograniczyć zakres ochrony. Niektóre koszty związane z odwołaniem podróży, przymusowym przedłużeniem pobytu albo ewakuacją mogą nie zostać pokryte.

Holenderskie władze zapewniają, że będą pomagać obywatelom, którzy znajdą się w sytuacji kryzysowej. Jednocześnie podkreślają jednak, że możliwości udzielenia pomocy konsularnej w krajach objętych ostrzeżeniem mogą być ograniczone.