
Polak zatrzymany podczas podróży z Holandii. 29-letni mężczyzna jechał międzynarodowym autokarem z Amsterdamu, kiedy na granicy z Niemcami funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę pasażerów. Sprawdzenie dokumentów ujawniło informacje, które doprowadziły do jego natychmiastowego zatrzymania. Okazało się, że polski obywatel był poszukiwany przez niemiecki wymiar sprawiedliwości. Aby uniknąć pobytu w więzieniu i kontynuować podróż, musiał zapłacić znaczną sumę pieniędzy.

Polak zatrzymany podczas podróży z Holandii
Do zdarzenia doszło w sobotę 31 października 2026 roku, podczas kontroli granicznej na autostradzie A3 w rejonie przejścia Elten, niedaleko Emmerich am Rhein. Niemieccy funkcjonariusze zatrzymali do kontroli autobus międzynarodowy jadący z Amsterdamu do Wiednia. Wśród pasażerów znajdował się 29-letni obywatel Polski. Mężczyzna przedstawił policjantom polski dowód osobisty. Podczas sprawdzania jego danych w policyjnych systemach okazało się, że jest poszukiwany na podstawie dwóch nakazów aresztowania. Funkcjonariusze zatrzymali Polaka i przewieźli go do jednostki policji federalnej w Kleve.
Dwa nakazy aresztowania. Polakowi groziło więzienie
Jak poinformowała niemiecka policja federalna w oficjalnym komunikacie z 2 listopada 2026 roku, pierwszy nakaz aresztowania został wydany na wniosek prokuratury w Krefeld. Dotyczył wcześniejszego skazania za czynną napaść na funkcjonariuszy publicznych. Polak miał do zapłacenia 1350 euro grzywny. W przypadku nieuregulowania należności musiałby odbyć 45 dni zastępczej kary pozbawienia wolności.
Drugi nakaz wydała prokuratura w Mönchengladbach. Był związany z wcześniejszym prowadzeniem pojazdu bez wymaganych uprawnień. W tej sprawie mężczyzna miał do zapłacenia kolejne 3600 euro, a alternatywą było 60 dni pozbawienia wolności.
Podczas kontroli ustalono również, że niemieckie organy ścigania poszukiwały mężczyzny w celu ustalenia miejsca pobytu w dwóch innych sprawach, dotyczących jazdy bez uprawnień oraz uszkodzenia ciała.
Zapłacił 5568 euro i mógł kontynuować podróż
Po zatrzymaniu 29-latek został przewieziony do siedziby niemieckiej policji federalnej w Kleve. Tam uregulował obie zaległe grzywny wraz z dodatkowymi kosztami postępowania. Łącznie zapłacił dokładnie 5568,38 euro. Dzięki temu uniknął wykonania zastępczych kar pozbawienia wolności wynikających z dwóch nakazów aresztowania. Po zakończeniu czynności niemieccy funkcjonariusze pozwolili mu kontynuować podróż.
Przeczytaj także: Wjazd do Holandii od listopada 2026. Ważne zasady dla Polaków
Kontrole na granicy Holandii i Niemiec nadal obowiązują
Zatrzymanie Polaka nastąpiło w ramach tymczasowych kontroli granicznych prowadzonych przez niemiecką policję federalną. Mimo że Holandia i Niemcy należą do strefy Schengen, funkcjonariusze mogą sprawdzać dokumenty osób przekraczających granicę. Podczas takich kontroli policjanci weryfikują również, czy podróżni figurują w bazach osób poszukiwanych.
