Przejdź do treści

Podwyżki biletów i mniej połączeń – trudny rok dla pasażerów w Holandii

21/02/2025 09:30 - AKTUALIZACJA 21/02/2025 09:35
Transport publiczny w Holandii 2025

Holenderski rząd planuje znaczne cięcia budżetowe, co może negatywnie wpłynąć na system transportu publicznego w kraju. Każdego dnia miliony mieszkańców Holandii korzystają z autobusów, tramwajów i pociągów, aby dotrzeć do pracy, szkoły czy innych miejsc. Mimo że Holandia słynie z popularności rowerów jako środka transportu, komunikacja miejska pozostaje kluczowa dla wielu osób, zwłaszcza w większych aglomeracjach. Wprowadzone oszczędności mogą więc wpłynąć na codzienne życie setek tysięcy ludzi.

Transport publiczny w Holandii 2025

Transport publiczny w Holandii w 2025 roku

Mieszkańcy Amsterdamu, Rotterdamu i Hagi muszą przygotować się na znaczne podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. Holenderski rząd planuje bowiem cięcia budżetowe w wysokości 110 milionów euro, które dotkną wyłącznie te trzy miasta. Operatorzy transportu publicznego ostrzegają, że oprócz wzrostu cen biletów możliwe jest również ograniczenie liczby kursów, co może utrudnić życie codzienne pasażerom.
Przeczytaj także: Wielu kierowców nadal robi to za pomocą smartfonów: Mandat i natychmiastowe odebranie prawa jazdy

Firmy transportowe RET, HTM i GVB zaznaczają, że nie mają innego wyboru. „Nie chcemy tego, ale co innego możemy zrobić?” – powiedział jeden z przedstawicieli przewoźników.

Dyrektor generalny HTM w Hadze, Jaap Bierman, podkreśla, że transport publiczny w tych miastach finansowany jest w połowie z budżetowych dotacji, a w połowie ze sprzedaży biletów. „Jeśli rząd obniży nasze dofinansowanie o 10 procent, musimy znaleźć sposób na wyrównanie strat, inaczej zbankrutujemy” – cytuje Biermana nltimes.nl. Pomimo wzrastającej liczby pasażerów, transport publiczny nie przynosi zysków. „Świadczymy usługi publiczne – nie tylko w godzinach szczytu, ale także o 23:00, kiedy to nie jest opłacalne” – mówi Linda Boot z RET w Rotterdamie.

Krytyka rządowych planów

Szefowa GVB w Amsterdamie, Claudia Zuiderwijk, kwestionuje politykę rządu, który deklaruje dbałość o „wiarygodny i przystępny cenowo transport publiczny”. „Ale co z pracownikami, którzy codziennie dojeżdżają do pracy?” – pyta Zuiderwijk. W przyszłym roku ceny biletów mają wzrosnąć o 12 procent. „Dla wielu osób pracujących w kluczowych zawodach transport publiczny stanie się po prostu zbyt drogi” – dodaje.

Obecne i przyszłe ceny biletów

  • Bilet dzienny GVB (Amsterdam) – teraz 9,00 €, po podwyżce około 10,10 €
  • Bilet godzinny GVB (Amsterdam) – teraz kosztuje 3,40 €, po podwyżce będzie ok. 3,80 €.
  • Bilet godzinny RET (Rotterdam) i HTM (Haga) – obecnie 4,50 €, po podwyżce około 5,00 €.

Operatorzy planują także cięcia na mniej rentownych trasach. „Musimy znaleźć te 110 milionów euro gdzieś indziej, inaczej nasze rachunki się nie zbilansują” – podkreśla Boot. To duże wyzwanie, zwłaszcza wobec rosnącej liczby ludności w tych miastach i ich okolicach. Bierman zwraca uwagę, że równocześnie rząd promuje budowę nowych osiedli, ale nie zapewnia wystarczającego transportu publicznego. „Zmuszamy ludzi, którzy mogą sobie na to pozwolić, do powrotu do samochodów” – ostrzega.
Sprawdź: Holendrzy walczą z gangami złodziei traktorów – skradzione maszyny trafiają m.in. do Polski

Więcej samochodów, większe korki

Eksperci podkreślają, że większa liczba samochodów może pogorszyć sytuację na drogach, zwłaszcza w Amsterdamie, gdzie już teraz tworzy się najwięcej korków w Holandii. „Podróże do pracy już teraz zajmują o 30 minut więcej. Jeśli na ulice wyjedzie więcej samochodów, osiągniemy punkt krytyczny” – ostrzega Zuiderwijk. Zwraca również uwagę na przykład Sztokholmu, gdzie po podwyżce cen biletów wzrosło zjawisko jazdy na gapę. „Nie chcemy, by to samo stało się u nas” – dodaje.