
Trump nakłada sankcje, a w Holandii narasta niepokój. Decyzja amerykańskiego prezydenta może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, niż początkowo zakładano. Zagrożone mogą być nawet banki i przedsiębiorstwa, które nie mają bezpośredniego związku z politycznym konfliktem. Holenderski premier zabrał już głos, a eksperci ostrzegają przed możliwym konfliktem gospodarczym między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską. Najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe.

Trump nakłada sankcje. Holandia obawia się konsekwencji
Donald Trump nałożył sankcje na Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) z siedzibą w Hadze. Decyzja amerykańskiego prezydenta wywołała poważne zaniepokojenie holenderskich władz, które obawiają się, że jej skutki mogą wykraczać daleko poza działalność samego Trybunału.
Jak informuje niemiecki portal t-online w publikacji z 12 października 2026 roku, premier Holandii Rob Jetten określił amerykańskie działania jako „głęboko godne ubolewania”.
Szef holenderskiego rządu podkreślił jednocześnie, że Holandia w pełni popiera Międzynarodowy Trybunał Karny. Sankcje zostały ogłoszone w piątek, 9 października. Przewidziano sześciomiesięczny okres przejściowy przed ich wejściem w życie.
Zagrożone mogą być nawet banki i przedsiębiorstwa
Największe obawy dotyczą możliwych skutków sankcji dla firm i instytucji współpracujących z Trybunałem. Holenderska ekspertka prawa międzynarodowego Marieke de Hoon z Uniwersytetu Amsterdamskiego wyjaśniła w rozmowie z telewizją NOS, że problemem mogą stać się tak zwane sankcje wtórne. Oznacza to, że konsekwencje amerykańskich restrykcji mogą odczuć również podmioty świadczące usługi na rzecz instytucji objętej sankcjami.
Ekspertka wskazała między innymi firmy cateringowe obsługujące stołówkę Trybunału oraz holenderski bank ABN AMRO, w którym instytucja posiada rachunek. Nie oznacza to jednak, że bank został już objęty sankcjami. Chodzi o potencjalne konsekwencje dalszej współpracy z Trybunałem.
Obawy są poważne, ponieważ amerykańskie restrykcje mogą oddziaływać także na przedsiębiorstwa działające poza Stanami Zjednoczonymi.
Przeczytaj także: Trump grozi atakiem na kolejny kraj. „Zbombardujemy ich”
Zablokowane konta, karty i usługi internetowe. Tak działają amerykańskie sankcje
O tym, jak dotkliwe mogą być amerykańskie sankcje, przekonała się już kanadyjska sędzia Międzynarodowego Trybunału Karnego Kimberly Prost. W 2025 roku została umieszczona na amerykańskiej liście sankcyjnej. Jak relacjonowała holenderskiemu dziennikowi „NRC”, konsekwencje pojawiły się bardzo szybko. Zablokowano jej konto bankowe w USA oraz karty płatnicze amerykańskich operatorów. Utraciła także dostęp do kont w usługach Microsoftu i Amazona.
Problemy pojawiły się również w Europie. Według relacji sędzi firma ubezpieczeniowa AXA odmówiła refundacji kosztów świadczeń zdrowotnych, prawdopodobnie obawiając się naruszenia amerykańskich sankcji. Przypadek ten pokazuje, że skutki restrykcji mogą sięgać znacznie dalej niż granice Stanów Zjednoczonych.
Dlaczego Trump zdecydował się na sankcje wobec Trybunału w Hadze?
Konflikt między administracją Donalda Trumpa a Międzynarodowym Trybunałem Karnym trwa od dłuższego czasu. Waszyngton sprzeciwia się między innymi działaniom Trybunału dotyczącym podejrzeń zbrodni wojennych popełnionych przez amerykański personel w Afganistanie.
Kolejnym punktem spornym jest nakaz aresztowania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, wydany w związku z zarzutami dotyczącymi zbrodni wojennych w Strefie Gazy.
Stany Zjednoczone nie przystąpiły do Statutu Rzymskiego, na podstawie którego utworzono Międzynarodowy Trybunał Karny. Administracja Trumpa kwestionuje uprawnienia Trybunału do prowadzenia określonych postępowań dotyczących obywateli państw, które nie uznają jego jurysdykcji. Z kolei Holandia i inne państwa popierające MTK podkreślają znaczenie niezależnego międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości.
Czy dojdzie do nowego konfliktu między Europą a USA?
Holandia odgrywa szczególną rolę w międzynarodowym systemie sądownictwa. W Hadze mieszczą się zarówno Międzynarodowy Trybunał Karny, jak i Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ONZ. Nowe amerykańskie sankcje mogą więc postawić holenderskie władze w trudnej sytuacji.
Jak wskazuje t-online, Unia Europejska dysponuje przepisami pozwalającymi chronić europejskie przedsiębiorstwa przed skutkami określonych sankcji państw trzecich. Chodzi o tak zwane rozporządzenie blokujące (EU Blocking Regulation).
Ewentualne wykorzystanie tego mechanizmu w odpowiedzi na działania USA mogłoby jednak wywołać kolejny spór gospodarczy między Brukselą a Waszyngtonem. Jego skutki mogłyby odczuć również inne państwa Unii Europejskiej, w tym Niemcy. Na razie nie ogłoszono decyzji o zastosowaniu takich środków w tej sprawie.
Co sankcje oznaczają dla mieszkańców Holandii?
Amerykańskie sankcje nie zostały nałożone na Holandię jako państwo ani na jej mieszkańców. Są wymierzone w Międzynarodowy Trybunał Karny. Nie ma obecnie podstaw, by twierdzić, że prywatne rachunki bankowe mieszkańców Holandii są zagrożone zablokowaniem w związku z tą decyzją.
Obawy dotyczą przede wszystkim instytucji i przedsiębiorstw współpracujących z Trybunałem oraz możliwych skutków politycznych i gospodarczych. Premier Rob Jetten liczy na znalezienie rozwiązania przed wejściem sankcji w życie. Sześciomiesięczny okres przejściowy daje czas na rozmowy dyplomatyczne.
