Przejdź do treści

26-letni Polak stanął przed sądem w Holandii. Jest oskarżony o serię brutalnych ataków na kobiety

24/09/2026 14:34 - AKTUALIZACJA 24/09/2026 14:34
Polacy wygrali z agencją pracy w Holandii

Polak oskarżony o potworne ataki na kobiety w Holandii: Przed sądem w Arnhem ruszyła sprawa 26-letniego Polaka oskarżonego o serię wyjątkowo poważnych przestępstw seksualnych i aktów przemocy. Holenderska prokuratura domaga się dla niego 13 lat pozbawienia wolności oraz TBS z przymusowym leczeniem. Najcięższe zarzuty dotyczą tego, co wydarzyło się w domu 87-letniej mieszkanki Ede. Szczegóły przedstawione podczas rozprawy są wstrząsające. Prokurator określił zastosowaną wobec kobiety przemoc jako przekraczającą wszelkie wyobrażenie.

Polak oskarżony o potworne ataki na kobiety w Holandii

Do najpoważniejszego z zarzucanych mężczyźnie czynów miało dojść w nocy 8 października 2025 roku w Ede. 87-letnia kobieta zauważyła obcego mężczyznę w swoim domu. Przestraszona zamknęła drzwi i skontaktowała się z siostrą. Według prokuratury podejrzany zdołał jednak dostać się do środka. Następnie miał zaatakować seniorkę, zgwałcić ją i dotkliwie pobić.
Jak przedstawiono przed sądem, kobieta miała zostać również ściągnięta ze schodów. Kiedy ciężko ranna i zakrwawiona leżała na podłodze, napastnik miał przeszukać mieszkanie, zabrać jej rzeczy i uciec.

Według oskarżenia 87-latka została pozostawiona w takim stanie, że śledczy uznali, iż sprawca pozostawił ją na pewną śmierć.

To nie jedyne zarzuty wobec 26-latka

Sprawa z Ede nie jest jedynym przestępstwem, o które oskarżony jest Polak. Prokuratura łączy go także z dwoma wcześniejszymi atakami seksualnymi z sierpnia 2025 roku. Do jednego z nich miało dojść w lesie w pobliżu Bennekom. Według ustaleń prokuratury mężczyzna najpierw poprosił przypadkowo spotkaną kobietę o papierosa, a następnie miał ją zaatakować i molestować seksualnie.

Dwa dni później miało dojść do kolejnego zdarzenia. Tym razem ofiarą była 16-letnia dziewczyna siedząca na ławce. Według oskarżenia 26-latek miał zaoferować jej tabletki, a następnie zmusić ją do pocałunku. Jedna z kobiet opowiedziała podczas procesu o konsekwencjach, jakie zdarzenie pozostawiło w jej życiu. Jak relacjonują holenderskie media, od tamtej pory towarzyszy jej ciągły strach.

Polak zabrał głos przed sądem

Podczas rozprawy 26-latek odniósł się również do zarzutów. Mężczyzna, który nie ma stałego miejsca zamieszkania ani pobytu, mówił o intensywnym używaniu kokainy i amfetaminy w okresie, którego dotyczą zarzuty. W odniesieniu do wydarzeń w Ede twierdził, że słyszał wówczas głos nakazujący mu wejść do domu.

Stan psychiczny oskarżonego został poddany specjalistycznej ocenie. Eksperci z Pieter Baan Centrum, holenderskiej placówki prowadzącej obserwacje psychiatryczne na potrzeby wymiaru sprawiedliwości, stwierdzili u niego zaburzenia psychiczne, objawy psychotyczne oraz poważne problemy związane z uzależnieniem.
Przeczytaj także: Zlikwidowano obozowisko Polaków w Holandii. Mieszkali w namiotach przy autostradzie

Specjaliści ocenili, że jego poczytalność w czasie zarzucanych czynów była w znacznym stopniu ograniczona. Prokuratura przyjęła jednak nieco inną ocenę i uznaje go za osobę o ograniczonej poczytalności.

Prokuratura żąda 13 lat więzienia i TBS

Prokuratura domaga się dla 26-letniego Polaka 13 lat pozbawienia wolności oraz TBS z przymusowym leczeniem.

TBS, czyli terbeschikkingstelling, jest stosowanym w Holandii środkiem wobec sprawców poważnych przestępstw, u których stwierdzono zaburzenia psychiczne. W tym przypadku prokuratura domaga się jego wariantu połączonego z przymusowym leczeniem.

Obrona zabiega natomiast o łagodniejszą karę. Adwokat oskarżonego argumentuje m.in., że nie miał on zamiaru doprowadzić do śmierci 87-letniej kobiety. Proces jeszcze się nie zakończył. Wyrok ma zostać ogłoszony za około trzy tygodnie.