Przejdź do treści

Tajemnicza śmierć Polaka w Holandii. Policja udostępnia zdjęcie 49-latka i apeluje o pomoc

06/02/2026 15:03 - AKTUALIZACJA 06/02/2026 15:03
Tajemnicza śmierć Polaka w Holandii
Zdjęcia ofiary w Schiedam. Fot. Policja

Tajemnicza śmierć Polaka w Holandii: Policja prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 49-letniego Polaka, którego ciało znaleziono pod koniec stycznia w mieszkaniu w Schiedam, niedaleko Rotterdamu. Okoliczności zgonu pozostają niejasne, dlatego funkcjonariusze zdecydowali się upublicznić jego zdjęcie i dane. Śledczy apelują o pomoc do osób, które mogły widzieć mężczyznę lub miały z nim kontakt w ostatnim czasie.

Tajemnicza śmierć Polaka w Holandii

Tajemnicza śmierć Polaka w Holandii

Polak był rozpoznawalny w okolicy, ponieważ często nosił rzucającą się w oczy różową czapkę stylizowaną na policyjną lub czapkę ze sztucznymi dredami. Mężczyznę znaleziono martwego w jego domu przy Dirk van Wassenaarstraat w czwartek, 29 stycznia.
Policja podejrzewa, że mógł nie żyć już od kilku dni. Śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich i prowadzą szeroko zakrojone dochodzenie. Jednym z rozważanych scenariuszy jest to, że 49-latek mógł brać udział w kłótni lub bójce, podczas której odniósł obrażenia.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze przeprowadzili dokładne oględziny mieszkania w Schiedam-West. Technicy kryminalistyki zabezpieczali ślady i szczegółowo sprawdzali lokal.

Do tej pory ustalono, że mężczyzna – 49-letni Jerzy – był widziany po raz ostatni 23 stycznia. Tego dnia miał na sobie czarną bluzę Adidas oraz szaro-beżową czapkę. Holenderskie służby poinformowały, że ciało znaleziono w podejrzanych okolicznościach. Policja apeluje do wszystkich, którzy widzieli go między 23 a 29 stycznia lub posiadają nagrania z monitoringu.
Przeczytaj także: Brutalny napad na dom w Holandii. Ciężko ranny Polak trafił do szpitala

Szukamy osób, które mogą powiedzieć więcej o Jerzym i które widziały go między 23 a 29 stycznia” – przekazała policja, publikując jego imię, nazwisko i zdjęcie w nadziei na zgłoszenia świadków.

Jak podają holenderskie media, w okolicy był postrzegany jako osoba ekscentryczna, czasem sprawiająca wrażenie zdezorientowanej. Zdarzało się, że krzyczał do przechodniów. Na jego oknie wisiała kartka z napisem: „Danke Mr. Mercedes”. Według sąsiadów nie przepadał za dużymi samochodami.