
Tragiczny wypadek na autostradzie w Holandii: Samochód, którym podróżowało pięć osób, uległ poważnemu wypadkowi na zjeździe z autostrady A28. Na miejsce skierowano ogromne siły ratunkowe, w tym kilka karetek oraz śmigłowce ratunkowe. Jednego z dzieci nie udało się uratować. Cztery pozostałe osoby zostały ciężko ranne.

Tragiczny wypadek na autostradzie w Holandii
Do tragedii doszło w niedzielę, 13 września około godziny 8.50 na zjeździe z autostrady A28 w pobliżu Beilen, w prowincji Drenthe. Według informacji przekazanych przez holenderskie media był to wypadek z udziałem jednego samochodu. W pojeździe znajdowało się pięć osób – dwoje dorosłych oraz troje dzieci.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. W akcji uczestniczyło kilka zastępów straży pożarnej oraz siedem karetek pogotowia. Zadysponowano również śmigłowiec ratunkowy. Według relacji z miejsca zdarzenia do akcji miał zostać skierowany także drugi śmigłowiec.
Jedno dziecko nie żyje. Cztery osoby ciężko ranne
Mimo prowadzonej akcji ratunkowej życia jednego z dzieci nie udało się uratować. Dziecko zmarło na miejscu wypadku. Pozostałe cztery osoby podróżujące samochodem zostały ciężko ranne i przewiezione do szpitala. Na razie policja nie jest w stanie powiedzieć, czy ich życiu zagraża niebezpieczeństwo.
Przeczytaj także: Potworny wypadek autokaru w Szwajcarii. Są zabici i ranni
Nie wiadomo jeszcze, dlaczego samochód uległ wypadkowi. Holenderska policja rozpoczęła dochodzenie, które ma ustalić dokładny przebieg i przyczynę tragedii.
