Przejdź do treści

Holandia nie jest gotowa na wojnę. Ujawniono problem, który może sparaliżować kraj

14/10/2026 15:00
NATO ujawniło plan na wypadek rosyjskiego ataku

Holandia nie jest gotowa na wojnę: Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli ujawnił poważne braki w przygotowaniach kraju na wypadek konfliktu zbrojnego w Europie. Eksperci alarmują, że Holandia może nie być w stanie wypełnić jednego z kluczowych zobowiązań wobec NATO, a usunięcie problemów będzie wymagało ogromnych pieniędzy. Co więcej, w przypadku wojny konsekwencje mogliby odczuć również zwykli mieszkańcy kraju. Skala zaniedbań i kwota potrzebna na ich usunięcie budzą poważne obawy.

Pracownik wojska okradał koszary. Z jego domu wyjechała ciężarówka pełna sprzętu

Holandia nie jest gotowa na wojnę. Alarmujące ustalenia oficjalnego raportu

Holandia nie jest odpowiednio przygotowana do przeprowadzania wielkich transportów wojskowych w przypadku wybuchu wojny w Europie. Tak wynika z najnowszego raportu opublikowanego we wtorek, 13 października 2026 roku, przez Algemene Rekenkamer, czyli holenderską Najwyższą Izbę Kontroli.
Jak informuje NOS, kontrolerzy ustalili, że holenderskie drogi, mosty i linie kolejowe nie spełniają wszystkich wymagań niezbędnych do sprawnego przemieszczania dużych ilości sprzętu wojskowego. To poważny problem, ponieważ Holandia odgrywa strategiczną rolę w systemie obronnym NATO. Ze względu na swoje położenie nad Morzem Północnym oraz rozbudowaną infrastrukturę portową kraj jest jednym z ważnych punktów tranzytowych dla wojsk sojuszniczych.

W przypadku konfliktu zbrojnego przez Holandię mogłyby przejeżdżać transporty czołgów, pojazdów opancerzonych, systemów uzbrojenia i innego sprzętu kierowanego do państw Europy Wschodniej. Najnowsze ustalenia pokazują jednak, że realizacja takiej operacji na dużą skalę mogłaby napotkać poważne przeszkody.

Potrzeba co najmniej 9,5 miliarda euro. Problemy są ogromne

Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest koszt niezbędnych inwestycji. Według ustaleń Algemene Rekenkamer dostosowanie strategicznych tras transportowych do wymagań wojskowych może wymagać co najmniej 9,5 miliarda euro. Chodzi o tak zwane militaire corridors, czyli korytarze wojskowe. Są to specjalnie wyznaczone szlaki, którymi w sytuacji zagrożenia mogłyby przemieszczać się duże transporty wojskowe.

Problem polega na tym, że część istniejącej infrastruktury nie jest przystosowana do przejazdu wyjątkowo ciężkich lub ponadgabarytowych pojazdów. Niektóre pojazdy wojskowe już dziś nie mogą korzystać z wyznaczonych tras. Część mostów wymaga wzmocnienia, a inne elementy infrastruktury modernizacji lub całkowitej przebudowy.

Barbara Joziasse z Algemene Rekenkamer zwróciła uwagę, że przestarzałe mosty już teraz powodują problemy w transporcie ciężarowym. W przypadku znacznie cięższego sprzętu wojskowego trudności mogą być jeszcze większe. Dodatkowym problemem jest stan techniczny wielu istniejących dróg i linii kolejowych, które w nadchodzących latach będą wymagały kosztownych remontów.

Holandii brakuje pieniędzy. Kolejne miliardy potrzebne na drogi i mosty

Wyniki raportu są szczególnie niepokojące w kontekście dotychczasowych problemów z finansowaniem holenderskiej infrastruktury. Według danych przywołanych przez NOS rząd szacuje niedobory środków na utrzymanie, remonty i budowę infrastruktury na około 80 miliardów euro. Ponad 20 miliardów euro dotyczy potrzeb finansowych przypadających na okres do 2038 roku. Do tych problemów dochodzą teraz kolejne wydatki związane z przygotowaniem tras transportowych na potrzeby NATO.

Oznacza to, że władze Holandii będą musiały zdecydować, które inwestycje należy zrealizować w pierwszej kolejności. Zdaniem przedstawicieli Algemene Rekenkamer sytuacja budzi obawy, ponieważ na najbliższe lata nie zabezpieczono wystarczających środków na wszystkie niezbędne przedsięwzięcia. Kontrolerzy wskazują, że dalsze odkładanie decyzji może utrudnić przygotowanie kraju do sytuacji kryzysowych.

W razie wojny możliwy paraliż dróg i kolei

Raport zwraca uwagę na jeszcze jeden niepokojący problem. Masowe transporty wojskowe mogłyby spowodować poważne zakłócenia w codziennym funkcjonowaniu Holandii. W przypadku konieczności przemieszczania dużych ilości sprzętu wojskowego niektóre drogi mogłyby zostać czasowo zamknięte dla zwykłych kierowców.

Ruch samochodowy byłby wówczas kierowany na objazdy, co mogłoby prowadzić do wielokilometrowych korków i znacznych opóźnień. Poważne problemy mogłyby wystąpić również na kolei. Transport ponadgabarytowego sprzętu wojskowego może wymagać wyłączenia nie tylko toru, którym porusza się pociąg, lecz także sąsiedniego. W praktyce mogłoby to oznaczać odwoływanie części połączeń pasażerskich i utrudnienia w transporcie towarowym.

Kontrolerzy podkreślają, że Holandia nie jest jeszcze wystarczająco przygotowana na społeczne i gospodarcze skutki tak wielkiej operacji logistycznej. Dokładny przebieg strategicznych korytarzy wojskowych pozostaje niejawny ze względów bezpieczeństwa.

Co to oznacza dla Polski i innych państw NATO?

Ustalenia holenderskiego raportu mają znaczenie nie tylko dla samej Holandii. W przypadku konfliktu zbrojnego w Europie Wschodniej przez holenderskie porty i szlaki transportowe mógłby być przemieszczany sprzęt wojskowy pochodzący od innych członków NATO.

Jednym z kierunków takich transportów mogłaby być Polska, która należy do wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego. Sprawne działanie szlaków logistycznych ma ogromne znaczenie dla szybkości przerzucania wojsk oraz dostarczania niezbędnego wyposażenia i uzbrojenia. Jeżeli określone odcinki dróg lub kolei nie pozwalają na przejazd ciężkiego sprzętu, konieczne może być korzystanie z tras alternatywnych. To z kolei może wydłużyć transport i skomplikować organizację wsparcia dla państw sojuszniczych.

Dlatego problem zidentyfikowany przez holenderskich kontrolerów dotyczy również bezpieczeństwa innych krajów NATO.

Rząd Holandii reaguje. Zapowiada kolejne decyzje

Do ustaleń Algemene Rekenkamer odniósł się holenderski minister infrastruktury i gospodarki wodnej Vincent Karremans. Minister podkreślił, że w przypadku wojny na kontynencie europejskim celem rządu jest zapewnienie możliwości sprawnego, długotrwałego i zakrojonego na dużą skalę transportu wojskowego. Jednocześnie przyznał, że część informacji potrzebnych do dokładnego oszacowania kosztów dostosowania infrastruktury wciąż jest przedmiotem ustaleń na szczeblu europejskim. Gdy pojawią się dokładniejsze dane, rząd ma przekazać parlamentowi kolejne informacje.

W piątek 16 października 2026 roku gabinet ma przedstawić także priorytety dotyczące remontów i wymiany wybranych dróg oraz mostów. Ustalenia te będą miały znaczenie dla przyszłego planowania inwestycji infrastrukturalnych w całym kraju.