
Chaos na autostradach w Holandii: Kierowcy podróżujący we wtorek po Holandii muszą liczyć się z niespodziewanymi utrudnieniami. Przy drogach i autostradach w różnych częściach kraju pojawiają się pożary, a nad jezdniami może unosić się gęsty dym. Akcja rozpoczęła się około południa i ma zwrócić uwagę na narastający konflikt z holenderskim rządem. Organizatorzy zapowiadają kolejne działania, dlatego sytuacja na drogach może zmieniać się z minuty na minutę.
Op verschillende plekken in het land zien we branden langs de snelwegen, zoals hier op de #A2 bij Breukelen. Waar nodig zullen we rijstroken of complete rijbanen afsluiten. Check https://t.co/RoBWQgmhvt voor de laatste verkeersinformatie. pic.twitter.com/4McrO1IO3l
— Rijkswaterstaat Verkeersinformatie (@RWSverkeersinfo) September 15, 2026
Chaos na autostradach w Holandii. Przy drogach płoną bele siana
We wtorek, 15 września, w Holandii rozpoczęła się kolejna akcja protestacyjna rolników. Tym razem protest jest szczególnie widoczny dla osób podróżujących samochodem. W pobliżu dróg mają być podpalane bele siana, a kierowcy zostali uprzedzeni, że ogień może pojawić się również w sąsiedztwie autostrad.
Farmers Defence Force (FDF) zapowiadało, że od 12.00 rozpoczną się akcje z podpalaniem bel siana. Przedstawiciel organizacji tłumaczył, że chodzi o symboliczne pokazanie, jak poważna – zdaniem protestujących – jest sytuacja holenderskiego rolnictwa.
Akcje nie są jednak centralnie kierowane przez jedną ogólnokrajową organizację. Według informacji przekazywanych przez holenderskie media inicjatywa ma należeć przede wszystkim do lokalnych liderów grup rolników.
Przeczytaj także: Czerwony znak na autostradzie w Holandii. Wielu kierowców nie wie, co oznacza, a może mieć ogromne znaczenie
Kierowcy muszą uważać. Możliwe zamknięcia dróg
Pożary w pobliżu tras mogą stanowić poważny problem dla kierowców. Dym może ograniczać widoczność, a pojawienie się ognia zbyt blisko jezdni może wymusić interwencję służb i czasowe ograniczenia w ruchu.
Właśnie dlatego osoby podróżujące dziś przez Holandię powinny na bieżąco sprawdzać sytuację na drogach. W przypadku zagrożenia nie można wykluczyć zamykania pasów ruchu lub fragmentów tras.
Rolnicze protesty już wcześniej prowadziły w Holandii do niebezpiecznych sytuacji. Podczas poprzednich akcji policja interweniowała m.in. z powodu rozpalania ognia, pozostawiania materiałów na jezdniach oraz pojawiania się ciągników na autostradach.
Dlaczego rolnicy protestują?
Powodem dzisiejszej akcji jest sprzeciw wobec polityki azotowej holenderskiego rządu. Protestujący obawiają się konsekwencji nowych planów dla gospodarstw znajdujących się m.in. w pobliżu chronionych obszarów Natura 2000.
Farmers Defence Force przekazuje, że wśród rolników panuje duże niezadowolenie z kierunku zmian proponowanych przez rząd. We wtorek część protestujących z Drenthe wyruszyła również w kierunku Hagi.
Akcje mogą odbywać się także w innych częściach kraju. Według wcześniejszych zapowiedzi wieczorem protesty mogą pojawić się również w pobliżu budynków niektórych gmin.
