Przejdź do treści

Globalne zagrożenie bezpieczeństwa. Ekspert ostrzega: „Najbliższe 24 godziny będą kluczowe”

22/10/2026 11:48 - AKTUALIZACJA 22/10/2026 11:48
Globalne zagrożenie bezpieczeństwa

Globalne zagrożenie bezpieczeństwa postawiło w stan gotowości instytucje w wielu krajach. Strony internetowe urzędów, szpitali i innych instytucji zostały prewencyjnie wyłączone, a eksperci ostrzegają przed możliwą falą cyberataków. Problem dotknął m.in. Holandię, Niemcy, Finlandię i Austrię. Przyczyną są dwie krytyczne luki w technologii wykorzystywanej przez ogromną część internetu. Znany ekspert ds. cyberbezpieczeństwa ostrzegł, że najbliższe godziny mogą zdecydować o skali zagrożenia. W najgorszym scenariuszu przestępcy mogą uzyskać dostęp do poufnych danych i przejmować całe serwery.

Globalne zagrożenie bezpieczeństwa

Globalne zagrożenie bezpieczeństwa: W wielu krajach wyłączono strony internetowe

W środę 21 października 2026 roku w wielu krajach rozpoczęto pilne działania mające zabezpieczyć systemy informatyczne przed możliwymi cyberatakami. Powodem było wykrycie dwóch krytycznych luk bezpieczeństwa w PHP – języku programowania, na którym opiera się ogromna liczba stron internetowych i usług online. Zagrożenie okazało się na tyle poważne, że niektóre instytucje zdecydowały się czasowo odłączyć swoje strony internetowe od sieci, zanim cyberprzestępcy zdążą wykorzystać wykryte słabości.

W Holandii prewencyjnie wyłączono między innymi stronę Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC). Podobne środki ostrożności zastosowano w Finlandii i Danii. W Niemczech niedostępne były strony części urzędów, ministerstw, samorządów, uczelni i placówek medycznych. W Austrii na czas prac zabezpieczających wyłączono systemy internetowe Uniwersytetu Wiedeńskiego. Działania te miały charakter zapobiegawczy. Wyłączenie strony nie oznacza, że dana instytucja padła ofiarą ataku hakerskiego.

Ekspert ostrzega: najbliższe 24 godziny będą kluczowe

Profesor Dennis-Kenji Kipker, ekspert ds. bezpieczeństwa informatycznego, w rozmowie z niemieckim dziennikiem BILD określił wykryte luki jako jedne z najpoważniejszych w ostatnich pięciu latach. Według specjalisty problem jest wyjątkowo niebezpieczny, ponieważ nie dotyczy pojedynczej strony czy aplikacji, ale technologii stanowiącej fundament ogromnej części współczesnego internetu.

PHP jest wykorzystywane zarówno przez niewielkie strony internetowe, jak i duże portale, sklepy internetowe oraz systemy instytucji publicznych. Przeczytaj także: Pilne! Zagrożenie cyberatakiem w Holandii. Wyłączono kluczowe strony rządowe

Cyberprzestępcy, którzy skutecznie wykorzystają luki w niezabezpieczonym systemie, mogą potencjalnie przejąć kontrolę nad serwerem, wykraść dane klientów i hasła, zmienić zawartość stron lub zainstalować złośliwe oprogramowanie.

Ekspert ostrzegł, że najbliższe 24 godziny będą decydujące. Zwrócił również uwagę na rosnącą rolę sztucznej inteligencji, która może przyspieszać wykorzystywanie podatności przez przestępców.

Zagrożenie dotyczy milionów serwerów na całym świecie

Szczególny niepokój budzi skala problemu. Według danych przywołanych przez eksperta około 69 procent stron internetowych, dla których znana jest technologia serwerowa, wykorzystuje PHP. Oznacza to, że potencjalnie zagrożone mogą być miliony systemów na całym świecie. Nie wszystkie są jednak podatne w takim samym stopniu, a samo korzystanie z PHP nie oznacza automatycznie, że doszło do włamania.

Wykryte luki, określane wspólnie jako PHP2Shell, mogą umożliwić zdalne wykonanie złośliwego kodu na serwerze. W praktyce przestępca może w ten sposób uzyskać dostęp do systemu bez fizycznego kontaktu z urządzeniem.

Dodatkowym problemem było przedwczesne ujawnienie informacji technicznych o podatnościach. Zwiększyło to presję na administratorów, którzy musieli zabezpieczyć systemy w bardzo krótkim czasie.

Czy zagrożone są konta bankowe i dane osobowe?

Wykryte luki dotyczą serwerów, a nie bezpośrednio komputerów czy smartfonów zwykłych użytkowników. Nie oznacza to jednak, że zagrożenie jest dla nich całkowicie obojętne. Jeśli przestępcy wykorzystają podatność w niezabezpieczonym systemie, mogą uzyskać dostęp do przechowywanych tam informacji.

Ekspert cytowany przez BILD wskazał, że możliwe są także czasowe zakłócenia działania usług internetowych i chmurowych. Teoretycznie problem może dotknąć również niektórych usług bankowości elektronicznej, jeśli korzystają one z podatnych systemów.

Nie ma jednak podstaw, by twierdzić, że wszystkie konta bankowe lub dane użytkowników są obecnie zagrożone albo że doszło do masowej kradzieży informacji.

Udostępniono pilne poprawki. Zagrożenie jeszcze nie minęło

21 października twórcy PHP opublikowali aktualizacje zabezpieczające, które mają usunąć wykryte podatności. Holenderskie NCSC wezwało administratorów do ich niezwłocznego instalowania. Specjaliści ostrzegają jednak, że samo udostępnienie poprawek nie kończy problemu. Wiele stron i aplikacji może nadal korzystać ze starszych wersji oprogramowania, a ich aktualizacja wymaga czasu.

Dla zwykłych użytkowników najważniejsze jest zachowanie ostrożności wobec podejrzanych wiadomości, fałszywych komunikatów o awariach i linków prowadzących do nieznanych stron. Nie ma natomiast potrzeby wyłączania domowych komputerów czy telefonów z powodu samej luki w PHP. W najbliższych dniach kluczowe będzie to, jak szybko administratorzy na całym świecie zabezpieczą swoje systemy.