Przejdź do treści

Holandia przygotowuje mieszkańców na wypadek wojny. Tyle gotówki trzeba mieć w domu

13/09/2026 06:00
Tyle gotówki trzeba mieć na wypadek wojny

Tyle gotówki trzeba mieć na wypadek wojny: Holenderskie władze apelują do mieszkańców, aby byli przygotowani na sytuację, w której przez kilka dni mogą nie działać bankomaty, terminale płatnicze ani bankowość internetowa. Jednym z elementów domowego zapasu awaryjnego ma być gotówka. Rząd podał nawet konkretną kwotę, jaką warto mieć przygotowaną na pierwsze 72 godziny poważnego kryzysu.

Tyle gotówki trzeba mieć na wypadek wojny

Mieszkańcy Holandii są zachęcani do przygotowania się na sytuację, w której przez pierwsze 72 godziny będą musieli radzić sobie samodzielnie. W domowym pakiecie awaryjnym powinny znaleźć się m.in. zapasy wody i żywności, radio na baterie, latarka, powerbank, niezbędne leki oraz gotówka.
Powód jest prosty. W przypadku poważnej awarii prądu lub internetu, cyberataku albo innego kryzysu płatności kartą i telefonem mogą przez pewien czas nie działać. Problemy mogą również dotknąć bankomaty.
Holenderskie władze podkreślają, że ryzyko wystąpienia sytuacji kryzysowej wzrosło, dlatego mieszkańcy powinni być przygotowani na przetrwanie pierwszych trzech dni bez normalnie działających usług.

Tyle gotówki trzeba mieć na wypadek wojny

Zalecana przez rząd kwota jest bardzo konkretna. Na pierwsze 72 godziny sytuacji kryzysowej mieszkańcy powinni przygotować:

  • 70 euro na każdą osobę dorosłą,
  • 30 euro na każde dziecko.

Oznacza to, że para powinna mieć około 140 euro, a rodzina z dwojgiem dorosłych i dwojgiem dzieci – około 200 euro w gotówce.

Pieniądze mają wystarczyć przede wszystkim na podstawowe wydatki, takie jak woda, żywność czy transport. Władze radzą również uwzględnić indywidualną sytuację gospodarstwa domowego. Większa kwota może być potrzebna np. osobom kupującym leki lub rodzinom z małymi dziećmi.
Przeczytaj także: Holandia przygotowuje się na najgorszy scenariusz. Te miasta odegrają kluczową rolę w razie wojny

Warto przygotować nie tylko duże banknoty, ale również mniejsze nominały i monety, aby w sytuacji awaryjnej można było zapłacić odliczoną kwotę.

Władze uspokajają jednocześnie, że nie trzeba natychmiast biec do bankomatu. Nie ma obecnie sytuacji kryzysowej, a zalecany zapas gotówki można zgromadzić stopniowo.

Dlaczego gotówka może okazać się tak ważna?

Holandia jest krajem, w którym zdecydowana część codziennych transakcji odbywa się elektronicznie. To wygodne rozwiązanie, ale w sytuacji poważnego zakłócenia infrastruktury może stać się problemem.

Oficjalny rządowy portal Denk Vooruit zwraca uwagę, że awaria zasilania lub cyberatak wymierzony w banki może doprowadzić do czasowej niedostępności elektronicznych płatności.

Dlatego mieszkańcy powinni mieć nie tylko gotówkę, ale również kilka możliwości płacenia – np. działającą aplikację bankową i kartę płatniczą, a w miarę możliwości środki dostępne w więcej niż jednym banku.

Masz gotówkę w domu? W tych miejscach lepiej jej nie chowaj

Pojawia się jednak kolejny problem: gdzie przechowywać awaryjną gotówkę? Holenderski portal Welingelichte Kringen zwraca uwagę, że najbardziej oczywiste domowe kryjówki są również dobrze znane włamywaczom. Wśród miejsc, które mogą zostać sprawdzone jako pierwsze, znajdują się sypialnia, szafka nocna, szafa z ubraniami, miejsce pod materacem oraz szuflada ze skarpetkami. Niewiele lepszym pomysłem są popularne „sprytne” schowki w książkach, wazonach, pudełkach czy pojemnikach kuchennych.

W przypadku większych kwot bezpieczniejszym rozwiązaniem może być sejf przymocowany do ściany lub podłogi. Awaryjnej gotówki nie warto też przechowywać całej w jednym miejscu.

Najważniejsze jest jednak zachowanie rozsądku. Rządowe zalecenie nie oznacza konieczności gromadzenia w domu tysięcy euro. Chodzi o stosunkowo niewielką rezerwę, która pozwoli kupić najpotrzebniejsze rzeczy przez pierwsze trzy doby kryzysu, gdy zwykłe metody płatności mogą być niedostępne.