Przejdź do treści

Niebezpieczne leki na odchudzanie z Chin zalewają rynek. Służby biją na alarm

06/11/2026 04:00
Niebezpieczne leki na odchudzanie

Niebezpieczne leki na odchudzanie coraz częściej trafiają do sprzedaży w internecie, a służby ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami ich stosowania. Preparaty sprowadzane między innymi z Chin można zamówić bez recepty i konsultacji lekarskiej. Choć funkcjonariusze przechwytują podejrzane przesyłki, część produktów nadal dociera do klientów. Szczególny niepokój budzą eksperymentalne substancje, których bezpieczeństwo nie zostało potwierdzone. Dziennikarskie śledztwo ujawniło, jak łatwo można ominąć kontrole i sprowadzić takie środki do Europy.

Niebezpieczne leki na odchudzanie

Niebezpieczne leki na odchudzanie trafiają do klientów mimo kontroli

Nielegalny handel preparatami odchudzającymi staje się coraz poważniejszym problemem. Jak informuje holenderski portal Hart van Nederland, powołując się na ustalenia dziennikarzy BNR, niezatwierdzone środki odchudzające sprowadzane z Chin trafiają do odbiorców pomimo kontroli celnych. Dziennikarze postanowili sprawdzić, jak funkcjonuje ten proceder. Zamówili u chińskiego sprzedawcy preparat zawierający retatrutyd – eksperymentalną substancję badaną jako potencjalny lek na otyłość. Przesyłka dotarła do Holandii, mimo że produkt nie został dopuszczony do powszechnego stosowania. Sprawa pokazuje, jak trudno jest służbom kontrolować międzynarodowy handel substancjami, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Służby przechwytują setki podejrzanych przesyłek

Służba celna prowadzi działania wymierzone w nielegalny import leków i innych substancji medycznych. Od początku 2026 roku do końca września funkcjonariusze zatrzymali setki przesyłek zawierających peptydy. Są to związki chemiczne wykorzystywane między innymi w medycynie, ale część z nich sprzedawana jest również jako niezatwierdzone środki wspomagające odchudzanie.

Wiele takich produktów trafia do Europy za pośrednictwem międzynarodowych firm kurierskich. Ogromna liczba codziennych przesyłek sprawia, że przeprowadzenie szczegółowej kontroli każdej paczki jest praktycznie niemożliwe.

Nielegalni sprzedawcy wykorzystują tę sytuację, oferując preparaty bez recepty i bez jakiegokolwiek nadzoru medycznego.
Przeczytaj także: Pilne ostrzeżenie w Holandii. Te tabletki mogą mieć śmiertelne skutki. „Pod żadnym pozorem nie wolno ich zażywać”

Nie wiadomo, co naprawdę znajduje się w środku

Największe zagrożenie wiąże się z niepewnym składem produktów sprzedawanych poza legalnym obrotem farmaceutycznym. Preparaty mogą zawierać inne substancje niż deklarowane przez producenta, nieprawidłowe dawki lub niebezpieczne zanieczyszczenia. Kupujący często nie mają możliwości sprawdzenia, co rzeczywiście otrzymują.

Szczególnie niebezpieczne może być samodzielne stosowanie środków przeznaczonych do wstrzykiwań. Nieprawidłowe dawkowanie, brak sterylności lub nieznany skład mogą prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych.

Eksperci ostrzegają również przed eksperymentalnymi preparatami, których długoterminowe działanie nie zostało jeszcze dostatecznie poznane.

Nielegalny handel przenosi się do mediów społecznościowych

Problem nie ogranicza się do tradycyjnych sklepów internetowych. Według holenderskiego Inspektoratu Opieki Zdrowotnej i Młodzieży (IGJ) sprzedawcy coraz częściej wykorzystują media społecznościowe do oferowania niezatwierdzonych preparatów. Dodatkowym utrudnieniem dla służb jest fakt, że handlarze działają z różnych krajów. Dzięki temu mogą docierać do klientów za granicą, a kontrolowanie ich działalności staje się coraz trudniejsze.

Sprzedawcy wykorzystują ogromne zainteresowanie lekami odchudzającymi, takimi jak Ozempic. Oferują dziesiątki produktów, które według reklam mają pomagać nie tylko w utracie kilogramów, ale również w budowaniu masy mięśniowej czy opóźnianiu starzenia. W przypadku wielu takich preparatów deklarowane działanie nie zostało jednak potwierdzone odpowiednimi badaniami naukowymi.

Władze zakazują sprzedaży nielegalnych preparatów

Holenderski inspektorat IGJ przypomina, że sprzedaż produktów leczniczych bez wymaganych zezwoleń stanowi naruszenie przepisów prawa farmaceutycznego. Niektóre firmy próbują omijać regulacje, oznaczając swoje preparaty jako substancje przeznaczone wyłącznie do badań naukowych. Takie praktyki nie zawsze chronią jednak sprzedawców przed konsekwencjami.

Na początku września 2026 roku holenderski sklep internetowy Peptidekoning otrzymał zakaz sprzedaży takich produktów. Eksperci apelują do konsumentów o szczególną ostrożność. Preparaty kupowane z nielegalnych źródeł mogą mieć nieznany skład, a ich stosowanie bez nadzoru lekarza wiąże się z poważnym ryzykiem.