
Duże sieci supermarketów w Holandii przygotowują się na sytuacje kryzysowe, które mogłyby zakłócić codzienne funkcjonowanie kraju. Chodzi między innymi o długotrwałe przerwy w dostawach energii elektrycznej, awarie infrastruktury i cyberataki. Przedstawiciele branży spożywczej pracują nad rozwiązaniami, które pozwoliłyby mieszkańcom nadal kupować podstawowe produkty nawet w wyjątkowo trudnych warunkach. W przygotowania zaangażowane są największe sieci handlowe, a znaczenie przedsięwzięcia wykracza poza sam sektor handlu. Szczegóły planu pokazują, jak poważnie traktowane jest bezpieczeństwo dostaw żywności.

Supermarkety w Holandii przygotowują się na przerwy w dostawach prądu
Jak poinformował pod koniec października dziennik „Financieele Dagblad”, największe sieci supermarketów w Holandii pracują nad specjalnym planem na wypadek poważnego kryzysu. W rozmowach uczestniczą między innymi Albert Heijn, Jumbo i Aldi. Celem jest zapewnienie mieszkańcom dostępu do żywności i napojów również wtedy, gdy długotrwała awaria energetyczna uniemożliwi normalne funkcjonowanie sklepów.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest wyznaczenie co najmniej jednego specjalnie przygotowanego supermarketu w każdym regionie, który mógłby pozostać otwarty podczas poważnej awarii.
Co się stanie, jeśli zabraknie prądu?
W przypadku poważnej awarii energetycznej większość supermarketów nie może normalnie funkcjonować. Przestają działać kasy, terminale płatnicze, lodówki i zamrażarki. Zakłócona może zostać również praca magazynów i centrów dystrybucyjnych. Według przedstawicieli branży przeciętne przerwy w dostawach energii są stosunkowo krótkie. Jednak w przypadku poważnej katastrofy lub cyberataku brak prądu mógłby utrzymywać się znacznie dłużej.
Dlatego rozważane jest wyposażenie wybranych placówek w awaryjne agregaty prądotwórcze, które pozwoliłyby utrzymać działanie najważniejszych urządzeń.
Przygotowania również na wypadek wojny i cyberataków
Planowanie odbywa się w kontekście rosnących napięć międzynarodowych i zagrożeń dla infrastruktury krytycznej. Przedstawiciele branży spożywczej analizują scenariusze obejmujące rozległe powodzie, cyberataki, długotrwałe awarie energetyczne, a nawet konflikt zbrojny.
Według holenderskich mediów rozmowy o przygotowaniach do takich sytuacji trwają już od kilku miesięcy. Istotnym impulsem były również pytania dotyczące gotowości Holandii do działania w sytuacji kryzysowej.
W takim scenariuszu kraj musiałby zapewnić zaopatrzenie nie tylko swoim mieszkańcom, lecz także potencjalnym uchodźcom i przemieszczającym się siłom wojskowym.
Przeczytaj także: Powstaje sieć supermarketów kryzysowych. Mają działać nawet bez prądu i internetu
Plan wiąże się z dużymi kosztami
Przystosowanie sklepów do działania bez zewnętrznego zasilania wymaga inwestycji. Awaryjne agregaty trzeba kupić, regularnie konserwować i testować. Należy również zapewnić działanie systemów płatności, odpowiednie zaopatrzenie i bezpieczeństwo pracowników.
