Przejdź do treści

Stolica Holandii szykuje rewolucję. Turyści mogą stracić dostęp do coffeeshopów

14/03/2026 09:39 - AKTUALIZACJA 14/03/2026 10:21
Zakaz dla turystów w coffeeshopach
źródło: depositphotos.com

Amsterdam ponownie rozważa wprowadzenie zakazu dla turystów odwiedzających coffeeshopy. Po nadchodzących wyborach samorządowych temat może wrócić na agendę rady miasta i stać się jednym z kluczowych punktów politycznej debaty. Władze stolicy Holandii od kilku lat starają się ograniczyć wizerunek miasta jako europejskiej stolicy konopi oraz zmniejszyć skalę turystyki nastawionej głównie na imprezy i używki. Propozycja zakłada, że turyści zagraniczni nie będą mogli kupować marihuany w coffeeshopach. Zwolennicy zmian twierdzą, że pomoże to ograniczyć uciążliwą turystykę. Krytycy ostrzegają jednak przed wzrostem nielegalnego handlu na ulicach. Spór w tej sprawie może zadecydować o kierunku dalszej polityki miasta wobec turystów.

Zakaz dla turystów w coffeeshopach

Zakaz dla turystów w coffeeshopach w Amsterdamie może wrócić po wyborach

Po wyborach samorządowych 18 marca temat ponownie trafi na obrady rady miasta. Coraz więcej wskazuje na to, że może pojawić się większość popierająca zakaz wstępu turystów do coffeeshopów w Amsterdamie. Już w ubiegłym roku partia PvdA zaproponowała wprowadzenie ograniczenia, które uniemożliwiłoby zagranicznym turystom kupowanie marihuany w coffeeshopach w centrum miasta. Propozycja nie zdobyła wtedy wystarczającego poparcia. Przeciwne były między innymi partie D66 oraz GroenLinks, natomiast VVD i CDA opowiedziały się za wprowadzeniem zakazu.

Sytuacja polityczna może się jednak zmienić. Po wyborach możliwe jest połączenie sił przez GroenLinks i PvdA. Jeśli zjednoczona formacja poprze nowe regulacje, w radzie miasta może pojawić się większość popierająca ograniczenie sprzedaży marihuany dla turystów.

Burmistrz Amsterdamu Femke Halsema również jest zwolenniczką takiego rozwiązania. Ma wprawdzie możliwość wprowadzenia zakazu samodzielnie, jednak wcześniej zapowiedziała, że zrobi to tylko wtedy, gdy uzyska poparcie większości radnych.
Przeczytaj także: Dostał 400 euro mandatu za psa. Nie wiedział, że w Holandii istnieje taki zakaz

Historia ograniczeń sprzedaży marihuany w Holandii

Debata na temat zakazu sprzedaży marihuany turystom nie jest w Holandii nowa. Już w 2012 roku w południowych prowincjach wprowadzono tzw. cannabis pass, czyli specjalną przepustkę umożliwiającą zakupy w coffeeshopach. Zgodnie z tymi przepisami marihuanę mogą kupować wyłącznie obywatele Holandii lub stali rezydenci powyżej 18. roku życia. Regulacja miała ograniczyć zjawisko turystyki narkotykowej, szczególnie z sąsiednich krajów takich jak Belgia, Francja czy Niemcy.

Amsterdam otrzymał jednak wyjątek od tych zasad. Warunkiem było ograniczenie liczby coffeeshopów, zwłaszcza tych znajdujących się w pobliżu szkół. Dzięki temu turyści w Amsterdamie nadal mogli kupować marihuanę, co przez lata przyciągało do miasta miliony odwiedzających. Teraz władze stolicy rozważają, czy również tutaj nie wprowadzić podobnych ograniczeń, podaje Dutch News.

Eksperci ostrzegają przed wzrostem nielegalnego handlu

Nie wszyscy są przekonani, że zakaz dla turystów w coffeeshopach rozwiąże problem nadmiernej turystyki. Część ekspertów zwraca uwagę na doświadczenia innych miast. Kryminolog Dirk Korf, który badał skutki takich regulacji w południowej Holandii, twierdzi, że ograniczenia mogą doprowadzić do rozwoju nielegalnego rynku. Jego zdaniem wprowadzenie zakazu może sprawić, że handel marihuaną przeniesie się na ulice.

Profesor przypomina przykład miasta Lelystad. W pewnym okresie nie było tam ani jednego coffeeshopu, ale funkcjonowało wielu dealerów. Gdy otwarto pierwszy legalny punkt sprzedaży, nielegalni sprzedawcy zniknęli.

Podobne zjawisko obserwowano również w Maastricht. Po wprowadzeniu zakazu sprzedaży dla turystów dilerzy zaczęli oferować marihuanę tuż za rogiem coffeeshopów, kierując swoją ofertę właśnie do zagranicznych odwiedzających.

Walka z masową turystyką w Amsterdamie

Planowane ograniczenia są częścią szerszej strategii walki z masową turystyką w Amsterdamie. Miasto od kilku lat próbuje zmienić swój wizerunek i odejść od stereotypu miejsca kojarzonego głównie z imprezami, alkoholem i narkotykami.

Wprowadzono już szereg działań mających ograniczyć napływ turystów nastawionych na rozrywkę. Jednym z nich była kampania skierowana do młodych odwiedzających z Wielkiej Brytanii pod hasłem „Stay Away”, czyli „Zostań z dala”. Władze ograniczają także liczbę rejsów rzecznych oraz wstrzymują budowę nowych hoteli.

Jednocześnie turystyka pozostaje bardzo ważną częścią gospodarki kraju. Według danych holenderskiego urzędu statystycznego w ubiegłym roku turyści wydali w Holandii ponad 111 miliardów euro. Sektor turystyczny rozwijał się nawet szybciej niż cała gospodarka.