Przejdź do treści

Pijany Polak spowodował chaos w holenderskim mieście. Wjechał w zaparkowane auta i potrącił motocyklistę

17/03/2026 14:54 - AKTUALIZACJA 17/03/2026 14:54
Popularne miasto w Holandii wprowadziło zakaz stania w grupach

Pijany Polak spowodował chaos w holenderskim mieście: Do groźnego wypadku doszło w Holandii, gdzie 37-letni kierowca z Polski potrącił motocyklistę. Policja potwierdziła, że był pod wpływem alkoholu, a możliwe, że także narkotyków. Po zdarzeniu uderzył jeszcze w dwa zaparkowane samochody, powodując duże zniszczenia. Ranny motocyklista trafił do szpitala, a sprawca został zatrzymany.

trzęsienie ziemi w Holandii

Pijany Polak spowodował chaos w holenderskim mieście

Kierowca dostawczego vana, który potrącił motocyklistę na ulicy Cranenburgsestraat w Groesbeek, był pod wpływem alkoholu. Policja nie wyklucza, że znajdował się również pod wpływem narkotyków. Jak potwierdzono w poniedziałek, chodzi o 37-letniego obywatela Polski. Poszkodowany motocyklista to 62-letni mężczyzna z Mill, który odniósł poważne obrażenia.
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 13:30. Polski kierowca jechał dostawczym autem od strony bungalowparku De Zeven Heuvelen i wjechał na ulicę Cranenburgsestraat. W pewnym momencie uderzył w mężczyznę stojącego przy zaparkowanym motocyklu.

Po potrąceniu nie zatrzymał się i uderzył jeszcze w dwa zaparkowane samochody, powodując poważne zniszczenia. Sam odniósł lekkie obrażenia i został przewieziony do szpitala w Nijmegen pod nadzorem policji.

Mężczyzna został zatrzymany i – według ostatnich informacji – nadal przebywa w areszcie. Badania potwierdziły obecność alkoholu w jego organizmie. Sam przyznał, że mógł również zażyć LSD, jednak ostateczne wyniki potwierdzi dopiero badanie krwi.
Przeczytaj także: 29-letnia Polka zatrzymana na autostradzie w Holandii. Policja nie miała wyboru – kobieta trafiła prosto do aresztu

Jak podaje portal AD.nl, 37-latek prowadził pojazd należący do firmy technicznej z Elst. Jej właściciel nie kryje oburzenia. Podkreślił, że pracownik dopiero niedawno rozpoczął pracę i bez zgody wykorzystał służbowy samochód w celach prywatnych.

– To niedopuszczalne. Z naszych ustaleń wynika, że prowadził lekkomyślnie i pod wpływem. Wyciągniemy wobec niego konsekwencje – powiedział właściciel firmy.

Dodał również, że firma współczuje poszkodowanemu motocykliście i będzie współpracować z policją. – To bardzo przykra sytuacja. Mamy nadzieję, że poszkodowany szybko wróci do zdrowia – podkreślił.