
Kanistry znikają ze sklepów w Holandii: Zapotrzebowanie na kanistry w Holandii gwałtownie wzrosło. Coraz więcej kierowców szuka sposobów na tańsze tankowanie, a w efekcie w sklepach zaczyna ich brakować. Sprzedawcy mówią wprost o „szale zakupowym”.

Kanistry znikają ze sklepów w Holandii
W Holandii gwałtownie rośnie zainteresowanie kanistrami na paliwo. Powód jest prosty – rekordowo wysokie ceny benzyny sprawiają, że kierowcy masowo wyjeżdżają za granicę, aby zatankować taniej. Szczególnie popularne stały się wyjazdy do Belgii, gdzie paliwo jest wyraźnie tańsze. W Holandii cena benzyny sięga około 2,57 euro za litr, podczas gdy u sąsiadów wynosi około 1,85 euro. Dla wielu kierowców oznacza to realne oszczędności, dlatego coraz częściej zabierają ze sobą dodatkowe pojemniki na paliwo.
Sklepy nie nadążają z dostawami
Sprzedawcy zauważają ogromny wzrost popytu. Jak relacjonują w rozmowie z mediami, jeszcze niedawno sprzedawali kilkanaście kanistrów miesięcznie, a dziś są to dziesiątki w bardzo krótkim czasie. W efekcie w wielu miejscach zaczyna ich brakować. Problemy mają także dostawcy, którzy nie nadążają z realizacją zamówień, a nowe dostawy potrafią się opóźniać nawet o kilka tygodni.
Przeczytaj także: Alarm w Holandii: Władze ostrzegają przed fałszywymi mandatami. Tysiące osób już je otrzymało
Efekt drogiego paliwa i kryzysu
Wzrost cen paliw to efekt napiętej sytuacji na rynku energii. W ostatnich tygodniach ceny ropy i paliw w Europie rosną, co bezpośrednio przekłada się na koszty dla kierowców. W praktyce oznacza to jedno: Holendrzy szukają oszczędności, a kanistry stały się jednym z najprostszych sposobów na zmniejszenie wydatków na paliwo.
