Przejdź do treści

Holandia: Dziesiątki tysięcy urządzeń mogą przestać działać. Eksperci ostrzegają przed niebezpieczeństwem dla ludzi

29/10/2026 11:04 - AKTUALIZACJA 29/10/2026 11:04
Dziesiątki tysięcy urządzeń alarmowych może przestać działać

Dziesiątki tysięcy urządzeń alarmowych może przestać działać, narażając niektóre osoby na poważne niebezpieczeństwo. Dziennikarskie śledztwo ujawniło, że część takich urządzeń nadal jest sprzedawana, choć w przyszłości może utracić łączność. Problem może dotyczyć nawet 80 tysięcy urządzeń w całym kraju.

Dziesiątki tysięcy urządzeń alarmowych może przestać działać

Dziesiątki tysięcy urządzeń alarmowych może przestać działać

Według ustaleń programu EenVandaag od 30 do 80 tysięcy urządzeń alarmowych używanych w Holandii nadal korzysta z przestarzałej sieci telefonii komórkowej 2G. Są wśród nich przede wszystkim przyciski alarmowe noszone na szyi lub nadgarstku, telefony przeznaczone dla seniorów oraz specjalne zegarki umożliwiające wezwanie pomocy. Z takich urządzeń korzystają między innymi osoby starsze mieszkające samotnie, przewlekle chore oraz wymagające dodatkowej opieki. W sytuacji zagrożenia wystarczy nacisnąć przycisk, aby połączyć się z centrum alarmowym lub powiadomić wskazaną osobę.
Problem polega na tym, że urządzenia zależne wyłącznie od sieci 2G mogą stracić możliwość wezwania pomocy po jej wyłączeniu.

KPN wyłączy sieć 2G. Podano dokładną datę

Holenderski operator telekomunikacyjny KPN zapowiedział, że 1 grudnia 2027 roku definitywnie wyłączy swoją sieć 2G. To technologia wykorzystywana od lat 90. ubiegłego wieku, którą operatorzy stopniowo zastępują nowszymi standardami. Odido zakończyło obsługę sieci 2G już w 2023 roku. Termin całkowitego wyłączenia tej technologii przez VodafoneZiggo nie został publicznie określony.

Oznacza to, że nie wszystkie urządzenia przestaną działać tego samego dnia. Wiele zależy od operatora, karty SIM oraz technologii wykorzystywanej przez konkretny model. Eksperci podkreślają jednak, że właściciele sprzętu alarmowego nie powinni czekać do ostatniej chwili.

Senior przez 12 godzin leżał na podłodze. Przycisk alarmowy nie sprowadził pomocy

EenVandaag opisał historię 86-letniego mężczyzny, który w nocy wypadł z łóżka i nie był w stanie samodzielnie wstać. Senior miał przy sobie przycisk alarmowy. Naciskał go, próbując wezwać pomoc, jednak nikt nie przyjechał. Mężczyzna spędził na podłodze co najmniej 12 godzin.

Dopiero później został odnaleziony przez pracowników opieki domowej, którzy przyszli z zaplanowaną wizytą. Jego córka opowiedziała dziennikarzom, że ojciec regularnie sprawdzał działanie urządzenia. Mimo to w krytycznym momencie system nie zapewnił mu pomocy.

Nie ustalono dokładnie, dlaczego alarm zawiódł. Nie ma więc podstaw, by twierdzić, że przyczyną tego konkretnego zdarzenia było wyłączenie sieci 2G. Historia pokazuje jednak, jak poważne mogą być konsekwencje niesprawnego systemu alarmowego.
Przeczytaj także: Masz w domu filtr do wody? Eksperci ostrzegają: „Może pogorszyć jakość wody”

Niebezpieczne urządzenia nadal są sprzedawane w Holandii

Dziennikarze EenVandaag ustalili, że urządzenia korzystające z przestarzałej technologii nadal można kupić w holenderskich sklepach internetowych. W części ofert brakowało wyraźnych ostrzeżeń, że sprzęt może przestać działać po wyłączeniu sieci 2G. Po pytaniach dziennikarzy niektóre firmy zapowiedziały zmiany.

Sklep Thuiszorgwinkel.nl wycofał ze sprzedaży dwa modele alarmów zależnych od 2G. Platforma Bol zapowiedziała zaostrzenie zasad sprzedaży i dodatkowe ostrzeżenia dla kupujących.

Firma LifeWatcher poinformowała, że nadal używanych jest 788 jej urządzeń 2G. Zapowiedziała bezpośrednie informowanie klientów i przygotowanie programu wymiany.

Amazon nie ogłosił podobnego wycofania, wskazując, że sprzedaż urządzeń 2G pozostaje legalna w Unii Europejskiej.

Organizacja senioralna ANBO-PCOB domaga się zakazu sprzedaży sprzętu, który w niedalekiej przyszłości może utracić swoją podstawową funkcję.

Nawet oznaczenie 4G nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa

Eksperci z organizacji WDTM, zajmującej się technologiami wykorzystywanymi w opiece, zwracają uwagę na jeszcze jeden problem. Niektóre urządzenia oznaczone jako 4G nadal wykorzystują sieć 2G do połączeń głosowych z centrum alarmowym.

Oznacza to, że sprzęt może obsługiwać nowoczesną transmisję danych, ale jednocześnie pozostawać zależny od starszej technologii w momencie wezwania pomocy. Dlatego samo oznaczenie 4G na opakowaniu nie zawsze wystarczy. Trzeba sprawdzić, czy wszystkie funkcje alarmowe, w tym rozmowa z operatorem i ponowne połączenie, działają bez korzystania z 2G. Podobne problemy mogą dotyczyć także niektórych urządzeń medycznych wykorzystywanych do opieki na odległość.

Jak sprawdzić, czy przycisk alarmowy nadal będzie działał?

Osoby korzystające z urządzeń alarmowych oraz ich rodziny powinny sprawdzić sprzęt przed wyłączeniem starszych sieci. Najważniejsze kroki to:

  1. Sprawdź markę i model urządzenia — informacje znajdują się zwykle na obudowie, opakowaniu, w instrukcji lub umowie.
  2. Skontaktuj się z dostawcą i zapytaj, czy urządzenie korzysta z 2G lub 3G.
  3. Sprawdź wszystkie funkcje alarmowe — nie tylko wysłanie sygnału, ale także rozmowę z centrum pomocy i możliwość oddzwonienia.
  4. Zapytaj o technologię VoLTE, która umożliwia połączenia głosowe przez sieć 4G.
  5. Poproś o pisemne potwierdzenie, że urządzenie będzie działało po wyłączeniu 2G.
  6. Ustal warunki wymiany, jeśli sprzęt wymaga zastąpienia nowszym modelem.

Nie należy samodzielnie wykonywać próbnych połączeń na numer alarmowy 112. Test systemu trzeba przeprowadzić zgodnie z instrukcją dostawcy lub centrum alarmowego.