Przejdź do treści

Władze Holandii w podwyższonej gotowości: „Niepokojące sygnały” dotyczą kilku miast

30/10/2026 13:42 - AKTUALIZACJA 30/10/2026 13:42
Władze Holandii w podwyższonej gotowości

Władze Holandii w podwyższonej gotowości: W kilku miastach służby i lokalne władze uważnie obserwują rozwój sytuacji, a niektóre instytucje zdecydowały się na podjęcie działań zapobiegawczych. Ostrzeżenia otrzymali również rodzice uczniów. Sprawa wywołała zainteresowanie polityków i obawy o bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej.

Władze Holandii w podwyższonej gotowości

Władze Holandii w podwyższonej gotowości. Obawy przed weekendem

W Holandii rośnie niepokój w związku z informacjami o możliwych zamieszkach zapowiadanych na sobotę, 31 października. W mediach społecznościowych rozpowszechniane są wiadomości nawołujące młodych ludzi do gromadzenia się w centrach kilku miast. Jak informuje dziennik Algemeen Dagblad (AD), część tych wiadomości zawiera wezwania do przemocy, niszczenia mienia, a nawet plądrowania sklepów. Sytuację monitoruje holenderska policja. Zaniepokojenie jest na tyle duże, że szkoły zdecydowały się ostrzec rodziców, a sprawa trafiła również na poziom polityczny.

Możliwe zamieszki w Holandii. Wskazano kilka miast

Według informacji holenderskich mediów wezwania do organizowania zgromadzeń rozpowszechniane są przede wszystkim za pośrednictwem Snapchata i Telegrama. W wiadomościach wymieniane są różne lokalizacje. Najwięcej doniesień dotyczy następujących miast:

  • Maastricht – w internecie pojawiły się wezwania do gromadzenia się na placu Vrijthof oraz groźby plądrowania sklepów.
  • Eindhoven – jedna ze szkół ostrzegła rodziców przed możliwością wystąpienia niepokojów.
  • Haga (Den Haag) – w grupach internetowych pojawiają się groźby przemocy.
  • Oss – miasto wymieniane jest w niepokojących wiadomościach rozpowszechnianych przez komunikatory.
  • Amsterdam – w mediach społecznościowych pojawiły się wezwania do zgromadzenia na placu Dam.

Lokalne media informują również o sygnałach dotyczących Roermond.

Nie wiadomo, kto jest organizatorem wszystkich zapowiadanych wydarzeń ani ile osób zamierza rzeczywiście pojawić się we wskazanych miejscach. Policja traktuje jednak wiadomości jako informacje wymagające uwagi.
Przeczytaj także: Holandia wprowadza natychmiastowy zakaz. Rząd reaguje na trzy ogniska niebezpiecznej choroby

Policja monitoruje sytuację. W internecie pojawiły się groźby

Holenderska policja potwierdziła, że obserwuje wiadomości rozpowszechniane w mediach społecznościowych. Jej rzecznik wyjaśnił dziennikowi AD, że monitorowanie takich sygnałów należy do standardowych działań funkcjonariuszy. Jeżeli pojawiają się ku temu podstawy, policja kontaktuje się z odpowiednimi instytucjami i służbami. Nie ujawniono szczegółów ewentualnych dodatkowych zabezpieczeń przygotowywanych na weekend. Szczególne obawy wzbudzają wiadomości, w których nie chodzi wyłącznie o udział w demonstracjach.

W niektórych grupach internetowych pojawiają się wezwania do niszczenia sklepów, grabieży i stosowania przemocy. Jednym z miejsc wymienianych w tych wiadomościach jest centrum Maastricht.W mediach społecznościowych rozpowszechniano grafiki zachęcające do wywoływania chaosu na placu Vrijthof. Pojawiały się również groźby skierowane przeciwko domowi towarowemu Bijenkorf. Lokalny portal De Nieuwe Ster Maastricht informuje, że policja bada pochodzenie takich materiałów.

Część grafik została prawdopodobnie wygenerowana za pomocą sztucznej inteligencji, co dodatkowo utrudnia ocenę rzeczywistego zagrożenia.

Szkoły ostrzegają rodziców. „Nawet samo przyglądanie się może być niebezpieczne”

W Maastricht dyrektorzy szkół średnich zdecydowali się wysłać do rodziców listy ostrzegawcze. Jak wyjaśnił przedstawiciel organizacji Limburgs Voortgezet Onderwijs, informacje o możliwych niepokojach docierały do placówek z różnych źródeł, między innymi od uczniów i pracowników. Władze szkół uznały, że należy poinformować rodziców o wiadomościach krążących w internecie.

W listach zwrócono uwagę, że część nastolatków może wybrać się na zapowiadane zgromadzenia nie po to, aby uczestniczyć w przemocy, ale wyłącznie z ciekawości. Młodzi ludzie mogą znaleźć się w niebezpiecznej sytuacji, nawet jeśli nie zamierzają brać udziału w zamieszkach. Podobne ostrzeżenie otrzymali rodzice uczniów jednej ze szkół w Eindhoven.

Amsterdam przygotowuje się na możliwe niepokoje

Sygnały dotyczące potencjalnych zgromadzeń dotarły również do władz Amsterdamu. W internecie pojawiły się wezwania do przyjścia na plac Dam, jeden z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych placów w centrum miasta. Rzecznik burmistrz Amsterdamu Femke Halsemy potwierdził w rozmowie z holenderskimi mediami, że samorząd zna te wiadomości. Zwrócił przy tym uwagę, że w obiegu znajduje się wiele materiałów stworzonych przy użyciu sztucznej inteligencji.

Nie wszystkie informacje rozpowszechniane w internecie muszą więc odzwierciedlać rzeczywiste plany organizatorów. Mimo to władze miasta przygotowują się na ewentualne zakłócenia porządku publicznego.

Sprawa trafiła do holenderskiego parlamentu

Obawy przed możliwymi zamieszkami wywołały również reakcję polityków. Posłanka Ingrid Coenradie z partii JA21 skierowała pytania do ministra sprawiedliwości i bezpieczeństwa dotyczące zapowiadanego protestu młodzieżowego w Hadze. Chce wiedzieć między innymi, czy policja i służby badają osoby stojące za internetowymi wezwaniami oraz jakie działania można podjąć, aby zapobiec ewentualnym aktom przemocy.