
Nowe przepisy dla kierowców w Amsterdamie mają ułatwić egzekwowanie opłat parkingowych od osób przyjeżdżających z zagranicy. Zmiany obejmą także samochody zarejestrowane w Polsce, dlatego kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Wystarczy nieopłacony parking, by konsekwencje pojawiły się od razu na miejscu.

Nowe przepisy dla kierowców w Amsterdamie od 1 lipca. Dotyczą także Polaków
Nowe zasady wejdą w życie 1 lipca 2026 roku. Od tego dnia kierowcy z wybranych krajów, w tym z Polski, będą mogli otrzymać blokadę na koło od razu, jeśli nie zapłacą za parking w Amsterdamie.
Zmiany obejmą m.in. samochody zarejestrowane we Francji, Polsce, Luksemburgu i Węgrzech. Miasto chce w ten sposób skuteczniej egzekwować opłaty od zagranicznych kierowców, którzy po powrocie do swojego kraju często unikają płacenia mandatów.
Amsterdam zwiększy liczbę specjalnych zespołów zajmujących się zakładaniem blokad. Do obecnych ekip dołączą trzy dodatkowe zespoły, dzięki czemu w mieście będzie działać łącznie pięć takich grup. Rocznie mają one zakładać około 15 tys. blokad na koła. Aż 10 tys. z nich ma dotyczyć samochodów z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi.
Kierowca, który nie zapłaci za parking, będzie musiał uregulować nie tylko samą opłatę parkingową i mandat. Do tego dojdzie jeszcze 250 euro za zdjęcie blokady z koła.
Miasto nie chce już ścigać kierowców za granicą
Powód zmian jest prosty. Amsterdam chce uniknąć sytuacji, w której musi dochodzić należności od kierowców już po ich powrocie do kraju. Takie mandaty są obecnie często nieopłacane, zauważa stacja telewizyjna AT5.nl.
Miasto wskazuje, że kierowcy z niektórych państw wiedzą, iż możliwości egzekwowania kar są ograniczone. W praktyce oznacza to, że część osób celowo nie płaci za parking, licząc na to, że po wyjeździe z Holandii konsekwencje ich ominą.
Nowe przepisy mają rozwiązać ten problem na miejscu. Jeśli kierowca nie zapłaci, samochód może zostać unieruchomiony jeszcze zanim opuści Amsterdam.
Mandaty wysyłane pocztą do kolejnych krajów
Amsterdam już wcześniej zawarł porozumienia z wieloma państwami w sprawie wysyłania mandatów parkingowych na adres domowy kierowcy. Od 2024 roku takie ustalenia obowiązują m.in. z Belgią, Danią, Niemcami, Estonią, Finlandią, Włochami, Łotwą, Litwą, Norwegią, Austrią, Hiszpanią, Szwecją i Szwajcarią.
Od 1 stycznia 2026 roku do tej listy dołączyła także Wielka Brytania. Oznacza to, że brytyjscy kierowcy również mogą teraz otrzymywać mandaty parkingowe pocztą na adres zamieszkania.
W przypadku krajów, z którymi nie udało się zawrzeć takich porozumień, Amsterdam chce stosować szybsze rozwiązanie, czyli blokadę na koło.
Przeczytaj także: Nie tylko Amsterdam. Kolejne miasta w Holandii walczą z masową turystyką
„To nie jest sprawiedliwe”
Władze miasta tłumaczą, że chodzi o równe traktowanie wszystkich kierowców. Jak podkreśla Melanie van der Horst, odpowiedzialna w Amsterdamie za ruch drogowy, najlepiej byłoby, gdyby wszyscy odwiedzający po prostu płacili za parking i nie trzeba było wystawiać mandatów.
Jej zdaniem niesprawiedliwe jest jednak to, że kierowcy z niektórych krajów mogą unikać płacenia, podczas gdy mieszkańcy Holandii i osoby z państw objętych porozumieniami muszą regulować należności. Blokada na koło ma sprawić, że zaległość zostanie rozwiązana od razu na miejscu.
Tylko 24 procent zagranicznych kierowców płaci mandaty
Skala problemu jest duża. Obecnie mandaty parkingowe opłaca tylko około 24 procent zagranicznych kierowców. Według władz miasta część osób najwyraźniej zdaje sobie sprawę z ograniczonych możliwości egzekwowania kar i wykorzystuje tę lukę.
Amsterdam tracił miliony euro
Problem nie jest nowy. Już wcześniej lokalne media informowały, że Amsterdam od lat traci miliony euro, ponieważ wielu zagranicznych kierowców nie płaci za parkowanie.
Co więcej, miasto miało ograniczone możliwości działania nawet wtedy, gdy ten sam zagraniczny kierowca otrzymywał kilka mandatów. W przypadku holenderskich kierowców w podobnej sytuacji możliwe było założenie blokady na koło, ale wobec wielu aut z zagranicznymi tablicami takie działania były dotąd utrudnione.
Polacy jadący do Amsterdamu muszą uważać
Dla polskich kierowców oznacza to jedno: od lipca 2026 roku nieopłacony parking w Amsterdamie może skończyć się natychmiastową blokadą auta. Koszty będą wtedy znacznie wyższe niż sama opłata parkingowa.
Osoby planujące podróż samochodem do stolicy Holandii powinny dokładnie sprawdzać strefy parkowania, ceny oraz sposób płatności. W Amsterdamie parking jest drogi, a od nowych zasad trudniej będzie uniknąć konsekwencji za brak biletu.
