
W jednej z największych firm piwowarskich świata trwa ważna zmiana na szczycie. Po niemal trzech dekadach pracy z koncernem pożegnał się dotychczasowy prezes Heinekena, Dolf van den Brink. Jego odejście następuje w momencie, gdy firma mierzy się ze spadkiem sprzedaży na części rynków, rosnącymi kosztami działalności oraz planami redukcji zatrudnienia. Dla pracowników, inwestorów i konsumentów to znacznie więcej niż zwykła zmiana kadrowa. Od decyzji nowego szefa zależeć może kierunek rozwoju jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów piwa na świecie.

Heineken szuka nowego prezesa. Trwa wybór następcy
Dolf van den Brink był związany z Heinekenem przez ponad 28 lat. Przez ostatnie sześć lat kierował całym koncernem jako prezes zarządu. Informacja o jego odejściu została ogłoszona już na początku roku, jednak proces wyboru następcy nadal trwa.
Według przedstawicieli firmy rekrutacja znajduje się na zaawansowanym etapie, a nazwisko nowego prezesa może zostać ogłoszone w najbliższym czasie. Co istotne, przedsiębiorstwo zdecydowało się nie powoływać tymczasowego prezesa na okres przejściowy.
Zmiana kierownictwa następuje w szczególnie wymagającym okresie dla branży piwnej. Coraz więcej konsumentów ogranicza spożycie alkoholu lub wybiera produkty bezalkoholowe, co wpływa na wyniki największych producentów.
Przeczytaj także: Będą płacić za wyłączanie paneli słonecznych. Tysiące właścicieli dostaną pieniądze
Wynagrodzenie prezesa Heinekena było 133 razy wyższe niż średnia pensja pracownika
Największe zainteresowanie wzbudzają jednak dane dotyczące zarobków. Z raportu wynagrodzeń opublikowanego przez Heineken wynika, że w 2025 roku Dolf van den Brink otrzymywał stałą pensję w wysokości 1,47 mln euro rocznie.
Od początku 2026 roku jego podstawowe wynagrodzenie wzrosło do 1,53 mln euro. Po uwzględnieniu premii, nagród oraz dodatkowych świadczeń całkowite wynagrodzenie za 2025 rok osiągnęło poziom 6,55 mln euro.
Szczególnie wymowna jest relacja tych zarobków do przeciętnego wynagrodzenia w firmie. Heineken poinformował, że całkowita roczna pensja prezesa była 133 razy wyższa niż średnia roczna płaca pracownika koncernu.
To pokazuje skalę odpowiedzialności, ale jednocześnie zwraca uwagę na rosnącą debatę dotyczącą różnic płacowych w największych międzynarodowych korporacjach.
Heineken mierzy się ze spadkiem sprzedaży i redukcją zatrudnienia
Nowy prezes nie obejmie stanowiska w łatwym momencie. W 2025 roku firma odnotowała dalszy spadek wolumenu sprzedaży piwa. Szczególnie trudna sytuacja dotyczyła części rynków w Europie oraz obu Amerykach.
Jednocześnie koncern zmaga się z wyższymi kosztami produkcji, transportu i działalności operacyjnej. W odpowiedzi na te wyzwania firma zapowiedziała globalny program oszczędnościowy, który obejmuje również redukcję tysięcy miejsc pracy na świecie.
Dla wielu pracowników oznacza to okres niepewności. Z kolei dla inwestorów kluczowe będzie, czy nowemu kierownictwu uda się poprawić rentowność i przywrócić stabilny wzrost sprzedaży.
