Przejdź do treści

Holandia chce spowolnić ścieżki rowerowe. Ruszają testy limitów 20 km/h

25/05/2026 09:35 - AKTUALIZACJA 25/05/2026 09:35
Holandia testuje limity prędkości dla rowerzystów zdjecie rowerzysci

Holandia od lat uchodzi za rowerowy raj, ale nawet tutaj pojawił się nowy problem: na ścieżkach rowerowych robi się coraz szybciej, ciaśniej i bardziej niebezpiecznie. E-bike’i, fatbike’i i skutery osiągają prędkości, które jeszcze kilka lat temu były rzadkością, szczególnie w zatłoczonych miastach. To właśnie dlatego dwa holenderskie miasta rozpoczynają pilotażowy test z nowym limitem prędkości dla rowerzystów: maksymalnie 20 km/h na wybranych ścieżkach rowerowych. Oto gdzie i dlaczego Holandia testuje limity prędkości dla rowerzystów.

Holandia testuje limity prędkości dla rowerzystów zdjecie rowerzystka

Holandia testuje limity prędkości dla rowerzystów

Nowe testy są częścią holenderskiego Wieloletniego Planu Bezpieczeństwa Rowerowego 2025–2029. Władze przyznają wprost: ścieżki rowerowe stały się ofiarą własnego sukcesu. Jeszcze kilka lat temu większość osób poruszała się zwykłym rowerem miejskim. Dziś coraz więcej mieszkańców korzysta z szybkich rowerów elektrycznych, fatbike’ów czy skuterów, które bez problemu przekraczają 25 km/h. W praktyce oznacza to większy chaos, szczególnie w godzinach szczytu. Według danych ministerstwa infrastruktury tylko w ubiegłym roku w Holandii zginęło 281 rowerzystów, a ponad 81 tysięcy osób trafiło na pogotowie po wypadkach rowerowych.

Pierwszy test rusza już w czerwcu

Jako pierwsze nowe przepisy sprawdzi Houten — miasto znane w Holandii z infrastruktury rowerowej. Test rozpocznie się tam już 8 czerwca na ulicy Fossa Iberica, jednej z najbardziej ruchliwych tras w okolicy centrum handlowego Castellum. Codziennie przejeżdżają tam tysiące rowerzystów, uczniów, osób na fatbike’ach i rowerach cargo. W ostatnich latach dochodziło tam również do wielu kolizji. Amsterdam dołączy do programu we wrześniu.

Będą znaki i kamery, ale co z mandatami?

Gminy zamontują specjalne oznaczenia informujące o limicie 20 km/h. Dodatkowo na trasach pojawią się kamery analizujące prędkość i zachowania uczestników ruchu. Co ciekawe, policja nie planuje regularnego wystawiania mandatów. Holenderskie służby przyznają, że mają zbyt mało ludzi i inne priorytety. To właśnie dlatego część mieszkańców podchodzi do testów sceptycznie. Wielu uważa, że bez realnej kontroli młodzi użytkownicy fatbike’ów i skuterów zwyczajnie zignorują nowe przepisy.
Przeczytaj także: Rowerzyści w Holandii krócej poczekają na zielone światło. Pomoże im specjalna aplikacja

Władze Amsterdamu od dawna alarmują, że ruch rowerowy w mieście wymyka się spod kontroli. Szczególnie starsi mieszkańcy coraz częściej skarżą się, że zwykła jazda rowerem po centrum staje się stresująca. Miasto liczy, że ograniczenie prędkości poprawi bezpieczeństwo rodzin z dziećmi i seniorów, którzy obecnie często czują się wypychani ze ścieżek przez szybsze pojazdy. To ciekawa zmiana w kraju, który przez lata był symbolem swobodnej jazdy rowerem bez większych ograniczeń. Teraz Holandia zaczyna szukać równowagi między wygodą a bezpieczeństwem.

Czy limit 20 km/h pojawi się w całej Holandii?

Jak podaje ad.nl, na razie ministerstwo podkreśla, że nie ma planów wprowadzenia ogólnokrajowego limitu dla wszystkich ścieżek rowerowych. Pilotaż ma przede wszystkim pokazać, czy takie rozwiązanie faktycznie wpływa na bezpieczeństwo i zachowania rowerzystów. Jeśli wyniki okażą się pozytywne, kolejne miasta mogą jednak zacząć kopiować ten model, a biorąc pod uwagę rosnącą liczbę e-bike’ów i fatbike’ów w Holandii, temat prawdopodobnie szybko nie zniknie.