
Kolejki do lekarzy w Holandii: Dostęp do specjalistycznej opieki zdrowotnej w Holandii staje się coraz większym wyzwaniem. Najnowsze dane pokazują, że czas oczekiwania na leczenie może różnić się nawet o wiele miesięcy w zależności od szpitala i regionu kraju. W niektórych placówkach pacjenci są przyjmowani w ciągu kilku tygodni, podczas gdy w innych na wizytę trzeba czekać rok lub dłużej. Lekarze wskazują, że główną przyczyną problemu jest rosnący niedobór specjalistów oraz stale zwiększająca się liczba pacjentów.

Kolejki do lekarzy w Holandii: Ogromne różnice między szpitalami
Szczególnie widoczne jest to w przypadku gastroenterologii, okulistyki i dermatologii. Przykładowo pacjent potrzebujący konsultacji gastroenterologicznej w Maastricht może otrzymać termin w ciągu około miesiąca. W innym szpitalu, oddalonym zaledwie o kilkadziesiąt kilometrów, czas oczekiwania sięga niemal roku. Podobne różnice występują również w innych częściach kraju. Długie kolejki odnotowują między innymi placówki w Hadze, Limburgii czy środkowej Holandii.
Brakuje lekarzy, a pacjentów przybywa
Zdaniem specjalistów problem nie pojawił się nagle. Od lat ograniczana była liczba miejsc szkoleniowych dla niektórych lekarzy, podczas gdy zapotrzebowanie na ich usługi stale rosło. Dotyczy to szczególnie gastroenterologów. Coraz więcej osób zgłasza się z problemami układu pokarmowego, a nowoczesna medycyna oferuje więcej możliwości diagnostycznych i terapeutycznych niż jeszcze dekadę temu.
Eksperci wskazują również na wpływ współczesnego stylu życia. Dieta uboga w błonnik, mniejsza aktywność fizyczna oraz rosnąca liczba chorób przewlekłych sprawiają, że pacjentów wymagających leczenia jest coraz więcej.
Przeczytaj także: Kobiety w Holandii coraz bardziej odkładają macierzyństwo. Wskaźnik dzietności spadł do najniższego poziomu od lat
Nawet dwa lata oczekiwania do okulisty
Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w niektórych poradniach okulistycznych. W części holenderskich szpitali czas oczekiwania przekracza już dwa lata. Problem dotyczy przede wszystkim regionów, w których liczba okulistów nie nadąża za rosnącą liczbą pacjentów.
Powód jest prosty: społeczeństwo się starzeje. Wraz z wiekiem wzrasta ryzyko wystąpienia schorzeń takich jak zaćma, jaskra czy zwyrodnienie plamki żółtej. Jednocześnie postęp medycyny sprawia, że lekarze są w stanie skutecznie leczyć coraz więcej chorób oczu. To dobra wiadomość dla pacjentów, ale jednocześnie oznacza dodatkowe obciążenie dla systemu.
Dermatologia również pod presją
Problemy nie omijają także dermatologów. W wielu regionach Holandii czas oczekiwania na wizytę przekracza już 100 dni. Specjaliści zwracają uwagę, że coraz większym wyzwaniem staje się leczenie raka skóry, który jest obecnie najczęściej diagnozowanym nowotworem w kraju.
Starzejące się społeczeństwo pogłębia problem
Eksperci podkreślają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Holandia, podobnie jak wiele innych krajów europejskich, zmaga się ze starzeniem społeczeństwa. W kolejnych latach liczba osób wymagających specjalistycznej opieki medycznej będzie rosła, podczas gdy dostępność lekarzy nie zwiększa się w tym samym tempie. To oznacza, że bez dodatkowych inwestycji w kształcenie specjalistów oraz zwiększenie liczby miejsc pracy w ochronie zdrowia kolejki mogą nadal się wydłużać.
Rosnące terminy oczekiwania sprawiają, że część pacjentów zaczyna szukać pomocy poza swoim regionem. Coraz częściej zdarza się, że osoby potrzebujące leczenia wybierają szpital oddalony o kilkadziesiąt lub nawet kilkaset kilometrów, jeśli pozwala to znacząco skrócić czas oczekiwania. Dane pokazują jednak, że problem przestaje dotyczyć pojedynczych placówek, podaje nltimes.nl. Coraz więcej specjalizacji w całej Holandii odczuwa skutki niedoboru lekarzy, a eksperci ostrzegają, że bez zmian organizacyjnych i kadrowych presja na system opieki zdrowotnej będzie tylko rosła.
