Przejdź do treści

Nowe oszustwo „na hydraulika” w Holandii. Tak przestępcy wyłudzają tysiące euro

08/08/2026 06:00
Nowe oszustwo na hydraulika

Nowe oszustwo na hydraulika: Coraz więcej mieszkańców Holandii pada ofiarą nieuczciwych hydraulików, którzy wykorzystują nagłe awarie i presję czasu. Wystarczy cieknący kran, zapchany odpływ lub pęknięta rura, by rachunek za pozornie prostą naprawę sięgnął nawet kilku tysięcy euro. Organizacje zajmujące się walką z oszustwami alarmują, że liczba takich przypadków rośnie, a przestępcy działają według dobrze opracowanego schematu.

Nieuczciwi hydraulicy naciągają klientów

Zwykła usterka zakończyła się rachunkiem na prawie 3 tysiące euro

Jedną z poszkodowanych jest para z Voorschoten, która potrzebowała pilnej pomocy z powodu nieszczelnego kranu. Ponieważ awaria wymagała szybkiej interwencji, właściciele znaleźli hydraulika w internecie. Fachowcy pojawili się niemal natychmiast. Po krótkich oględzinach wykonali podstawowe prace, a następnie przedstawili rachunek opiewający na 2 852 euro. Co więcej, problem nie został całkowicie usunięty, a właściciele domu zostali poinformowani, że tak wysoki koszt jest rzekomo standardową stawką za pilną interwencję. Według relacji poszkodowanych wywierano na nich presję, aby zapłacili od razu, bez możliwości spokojnego przeanalizowania faktury.

Oszuści wykorzystują presję i pośpiech

To właśnie pośpiech jest największym sprzymierzeńcem oszustów, zauważają holenderskie media. Gdy w domu dochodzi do wycieku wody, zalania lub awarii instalacji, większość osób szuka pomocy natychmiast. Przestępcy doskonale o tym wiedzą.

Tworzą profesjonalnie wyglądające strony internetowe, wykupują reklamy w wyszukiwarkach i obiecują błyskawiczny dojazd. Po przybyciu na miejsce często rozpoczynają prace bez wcześniejszego przedstawienia kosztorysu. Dopiero po zakończeniu naprawy wystawiają rachunek na setki lub nawet tysiące euro.
Przeczytaj także: Alarm w Holandii. W kraju oficjalnie brakuje wody, mieszkańcy muszą ograniczyć jej zużycie

W wielu przypadkach klienci słyszą również, że koszty zostaną zwrócone przez ubezpieczyciela. Dopiero później okazuje się, że dokumentacja nie spełnia wymogów firmy ubezpieczeniowej, a zwrot pieniędzy nie jest możliwy.

Straty liczone są już w milionach euro

Problem staje się coraz poważniejszy. Według danych Fraudehelpdesk, tylko w 2025 roku zgłoszono 1 272 przypadki dotyczące nieuczciwych fachowców. Łączne straty poszkodowanych wyniosły blisko 2 miliony euro.

Trend utrzymuje się również w tym roku. W pierwszych miesiącach 2026 roku wpłynęły już setki kolejnych zgłoszeń. Eksperci podkreślają, że rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa, ponieważ wiele osób nigdy nie zgłasza takich oszustw.

Jak nie dać się oszukać?

Specjaliści radzą, aby w przypadku nagłej awarii zachować ostrożność, nawet jeśli sytuacja wydaje się pilna. Przed zleceniem naprawy warto:

  • sprawdzić opinie o firmie w kilku niezależnych źródłach,
  • poprosić o wycenę przed rozpoczęciem prac,
  • nie zgadzać się na naprawę bez informacji o kosztach,
  • zachować szczególną ostrożność wobec firm znalezionych wyłącznie dzięki płatnym reklamom w internecie,
  • nie ulegać presji natychmiastowej zapłaty.

Eksperci przypominają, że uczciwy fachowiec nie powinien mieć problemu z przedstawieniem kosztorysu ani wyjaśnieniem, z czego wynika końcowa cena usługi. Jeśli wykonawca unika odpowiedzi lub wywiera presję na szybkie podpisanie dokumentów czy zapłatę, warto zrezygnować z jego usług i poszukać innej firmy.