
Coraz więcej miejsc w Holandii zmaga się z problemem masowej turystyki. Okazuje się, że nie dotyczy to już tylko Amsterdamu – także mniejsze miasta zaczynają odczuwać skutki napływu odwiedzających. Jedna z gmin postanowiła wprowadzić ograniczenia dla turystów.

Ograniczenia dla turystów w Holandii. Kolejne miasta mówią „dość”
W ostatnich dekadach turystyka w Zeelandzie rosła bardzo szybko i teraz w gminie Veere stała się jednym z najważniejszych motorów gospodarki. Jednocześnie coraz silniej wpływa na jakość życia mieszkańców, dlatego temat ten stał się jednym z kluczowych w lokalnej debacie politycznej.
Gmina Veere obejmuje trzynaście miejscowości, w tym znane nadmorskie kurorty, takie jak Domburg i Oostkapelle. W sezonie letnim liczba osób przebywających na tym terenie jest nawet cztery lub pięć razy większa niż liczba mieszkańców – informuje NOS.
Taka sytuacja powoduje wiele problemów w miejscowościach: duże korki, trudności z parkowaniem oraz większą presję na środowisko naturalne.
Jednocześnie turystyka pozostaje niezwykle ważna dla lokalnej gospodarki. Z budżetu gminy wynoszącego około 100 milionów euro, aż 20 milionów pochodzi z turystyki. Dzięki temu możliwe jest utrzymanie wielu usług publicznych, które w innych regionach z starzejącą się populacją stopniowo zanikają.
Przeczytaj takżę: Amsterdam chce wprowadzić zakaz wstępu do coffeeshopów dla turystów
Badanie przeprowadzone przez Hogeschool Zeeland pokazuje jednak, że w ostatnich latach poparcie mieszkańców dla turystyki spadło. Choć wielu z nich dostrzega jej znaczenie dla gospodarki, trzech na pięciu mieszkańców obawia się, że region stanie się zbyt zatłoczony.
Właśnie dlatego w ubiegłym roku rada gminy Veere przyjęła plan mający spowolnić rozwój turystyki. Firmy z branży turystycznej będą mogły rozbudować swoją działalność tylko raz i maksymalnie o 15 procent, a także wyłącznie przy spełnieniu bardzo rygorystycznych warunków.
Dodatkowo wprowadzony zostanie zakaz budowy nowych domów wakacyjnych w ogrodach domów w centrach wsi. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 maja.
Veere nie jest jednak jedynym miejscem w Holandii, które zmaga się z rosnącą liczbą turystów. Pod koniec ubiegłego roku Amsterdam ogłosił nowe działania mające ograniczyć presję turystyczną w historycznym centrum miasta.
Podobne problemy ma także Giethoorn, gdzie w ostatnich latach gwałtownie wzrosła liczba zagranicznych turystów. Władze starają się kontrolować ruch poprzez surowsze zasady dla łodzi turystycznych oraz większą obecność służb porządkowych.
Z kolei w Zaandam planowano wprowadzenie biletu wstępu do popularnej atrakcji turystycznej Zaanse Schans, jednak decyzję o jego wprowadzeniu odłożono o rok.
W Veere przedsiębiorcy, którzy chcą rozwijać swoje projekty turystyczne, będą musieli udowodnić, że ich inwestycje przyniosą realną wartość dla regionu – na przykład poprawią jakość życia mieszkańców, krajobraz i środowisko naturalne lub zwiększą atrakcyjność regionu.
