Przejdź do treści

Drugi Polak zatrzymany w sprawie dramatycznego pożaru w Rotterdamie. W spalonym domu znaleziono ciało

11/06/2026 14:30
Polak zatrzymany w sprawie pożaru w Rotterdamie
źródło: depositphotos.com

Holenderskie służby odnotowały ważny przełom w śledztwie dotyczącym tragicznego pożaru w Rotterdamie. Na wniosek władz Holandii polska policja zatrzymała kolejnego podejrzanego, który może mieć związek z podpaleniem budynku, gdzie po ugaszeniu ognia odnaleziono ciało 44-letniego mężczyzny. W pożarze ewakuowano dziesiątki mieszkańców okolicy, a część budynków została uznana za niezdatną do zamieszkania. Śledztwo wskazuje obecnie, że ogień mógł zostać wzniecony celowo.

Polak zatrzymany w sprawie pożaru w Rotterdamie

Aresztowano kolejnego podejrzanego w Polsce za podpalenie domu, w którym znaleziono zwłoki mężczyzny

Jak poinformowały holenderskie służby, na terenie Polski zatrzymano 42-letniego Polaka mieszkającego na co dzień w Rotterdamie. Mężczyzna jest drugim podejrzanym w sprawie pożaru domu przy ulicy Lijnzaadstraat w rotterdamskiej dzielnicy Bloemhof.

Wcześniej już holenderska policja aresztowała 38-letniego mieszkańca Rotterdamu, który również jest podejrzewany o udział w zdarzeniu. Sąd zdecydował o przedłużeniu jego aresztu o co najmniej dwa tygodnie. Śledczy badają obecnie rolę obu mężczyzn oraz ich ewentualny udział w doprowadzeniu do tragicznych wydarzeń.
Przeczytaj także: Polskie auto zatrzymane na A12 w Holandii. Policjanci nie spodziewali się tego, co odkryli

Zwłoki mężczyzny odnaleziono po ugaszeniu pożaru

Do pożaru doszło w niedzielę, 31 maja 2026, około godziny 11:45. Według ustaleń śledczych ogień miał pojawić się na wewnętrznym dziedzińcu i bardzo szybko rozprzestrzenił się na pobliskie budynki mieszkalne przy ulicach Lijnzaadstraat i Strevelsweg.

Po opanowaniu sytuacji przez straż pożarną w jednym z mieszkań odnaleziono ciało 44-letniego mężczyzny pochodzącego ze Zwijndrecht. Do dziś nie ujawniono oficjalnej przyczyny jego śmierci. Policja podkreśla, że wyniki badań medycyny sądowej mogą okazać się kluczowe dla wyjaśnienia okoliczności tragedii.

Ze względu na skalę zdarzenia ewakuowano około 60 domów. Gęsty dym był widoczny z dużej odległości, a płonące drzewo na dziedzińcu stało się jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów tej katastrofy.

Policja nadal poszukuje lokatora nieruchomości

Holenderski portal AD informuje, że śledczy kontynuują działania mające na celu pełne odtworzenie przebiegu wydarzeń. Nadal poszukiwany jest lokator nieruchomości, w której doszło do pożaru. Z uwagi na jego polskie pochodzenie apel o kontakt został opublikowany również w języku polskim.

Według relacji sąsiadów w domu mieszkało kilku mężczyzn. Ostatni raz widziano ich dwa dni przed pożarem. Mieli informować mieszkańców okolicy, że planują wyjazd do Polski. Po wybuchu ognia żadna z dobrze znanych sąsiadom osób nie pojawiła się już w okolicy.

Policja nie wyklucza żadnego scenariusza i podkreśla, że śledztwo prowadzone jest przez specjalny zespół do spraw najpoważniejszych przestępstw. Funkcjonariusze analizują zarówno okoliczności śmierci ofiary, jak i motyw, który mógł stać za domniemanym podpaleniem.