
Holandia szuka pracowników: Holandia od miesięcy zmaga się z ogromnym niedoborem pracowników, ale teraz pojawiły się nowe dane pokazujące skalę problemu. Holenderski rynek pracy jest obecnie najbardziej napięty w całej Europie. Problem dotyczy wielu segmentów na rynku, od budownictwa, przez edukację, aż do opieki zdrowotnej. Gdzie deficyty te są najbardziej drastyczne?

Holandia szuka pracowników: deficytowe zawody
Brakuje już nie tylko pracowników technicznych czy kierowców ciężarówek. Coraz większe luki pojawiają się także w ochronie zdrowia, edukacji i branży IT. Eksperci alarmują, że bez zmian problem będzie tylko narastał. Największe niedobory dotyczą obecnie kilku kluczowych sektorów:
- opieki zdrowotnej,
- budownictwa,
- transportu,
- technologii i IT,
- edukacji,
- branży technicznej.
Na liście najbardziej deficytowych zawodów znaleźli się między innymi lekarze, pielęgniarki, elektrycy, spawacze, administratorzy systemów czy kierowcy ciężarówek. To właśnie te profesje są dziś kluczowe dla funkcjonowania holenderskiej gospodarki, od szpitali po transformację energetyczną i rynek mieszkaniowy.
Holandia z niedoborem, inne kraje z nadwyżką
Podczas gdy Holandia desperacko szuka specjalistów, w innych krajach europejskich część tych zawodów znajduje się… w nadwyżce. Według badań aż w przypadku 95% holenderskich zawodów deficytowych istnieje przynajmniej jeden kraj w Europie, gdzie takich pracowników jest więcej niż potrzeba. Finlandia ma nadwyżkę spawaczy i elektryków, Grecja inżynierów i instalatorów, Czechy oraz Łotwa specjalistów IT, z kolei Austria i Luksemburg kierowców ciężarówek.
Holenderskie firmy tracą ogromną szansę
Zdaniem specjalistów wielu pracodawców nadal szuka pracowników wyłącznie lokalnie, mimo że problem niedoborów trwa już od lat. Eksperci uważają, że firmy powinny znacznie mocniej otworzyć się na rekrutację międzynarodową. Szczególnie że w przypadku pracowników z UE formalności są dużo prostsze niż przy zatrudnianiu osób spoza Europy.
Problemem pozostaje jednak mieszkanie, język i uznawanie kwalifikacji zawodowych. W praktyce nawet znalezienie pracy nie oznacza jeszcze łatwego startu w Holandii.
Przeczytaj także: Holandia chce skończyć z umowami zero godzin i ,,wiecznie” tymczasowymi. Miliony pracowników odczują zmiany
Największy kryzys dotyczy służby zdrowia
Najbardziej alarmująca sytuacja panuje obecnie w ochronie zdrowia. Brakuje lekarzy rodzinnych, specjalistów i pielęgniarek praktycznie w całej Europie. Starzejące się społeczeństwo tylko pogłębia ten problem, a kraje zaczynają coraz mocniej konkurować o personel medyczny. Eksperci ostrzegają też przed tzw. „drenażem mózgów”, czyli przejmowaniem wykwalifikowanych pracowników przez bogatsze państwa kosztem biedniejszych krajów.
Same podwyżki już nie wystarczą
Coraz częściej mówi się również o tym, że firmy będą musiały zmienić swoje podejście do pracowników. Eksperci wskazują, że dziś nie wystarczy już tylko atrakcyjne wynagrodzenie, podaje De Telegraaf. Coraz większe znaczenie mają elastyczne godziny pracy, szkolenia i przekwalifikowanie, lepsze warunki zatrudnienia, czy też mniejsze wymagania dotyczące doświadczenia.
Według specjalistów Holandia będzie musiała jednocześnie inwestować w edukację, przekwalifikowanie i rekrutację zagraniczną. Inaczej niedobory kadrowe mogą zacząć realnie hamować gospodarkę.
Jakich pracowników najbardziej brakowało w Holandii w 2025 roku?
Największe deficyty dotyczyły:
- lekarzy specjalistów,
- lekarzy rodzinnych,
- pielęgniarek,
- spawaczy,
- elektryków,
- inżynierów elektryków,
- administratorów systemów IT,
- kierowców ciężarówek,
- instalatorów wentylacji i chłodnictwa,
- nauczycieli.
