Przejdź do treści

Dlaczego Holendrzy jedzą kolację tak wcześnie? Odpowiedź może naprawdę zaskoczyć

29/04/2026 08:13 - AKTUALIZACJA 29/04/2026 12:00
Dlaczego Holendrzy jedzą kolację tak wcześnie zdjecie kolacja

Dlaczego Holendrzy jedzą kolację tak wcześnie? W wielu krajach pora pomiędzy godziną 17 a 18 to moment na kawę po pracy albo szybkie zakupy. W Holandii to już prawie pora kolacji. Rezerwacja stolika na 18:00 nikogo tu nie dziwi, a telefon o tej godzinie może zostać uznany za nietaktowny. Skąd wzięła się ta nietypowa pora avondeten i dlaczego Holendrzy są w niej tak konsekwentni? Odpowiedź tkwi nie tylko w historii, ale też w… kanapce z serem.

Dlaczego Holendrzy jedzą kolację tak wcześnie zdjecie wiatrak holandia

Dlaczego Holendrzy jedzą kolację tak wcześnie?

Dla przybysza z południa Europy albo z Polski to kulturowy szok. Włosi czy Hiszpanie dopiero zaczynają myśleć o kolacji po 20:00. Tymczasem w Holandii o tej porze wiele osób ma już włączoną zmywarkę i piżamę pod ręką. Nie chodzi jednak o kaprys czy modę. To nawyk, który ma bardzo konkretne korzenie.

Jedna z teorii sięga czasów rewolucji przemysłowej. W XIX wieku wielu robotników jadło ciepły posiłek około południa. Gdy wracali do domu po całym dniu pracy w fabryce, potrzebowali szybkiego, sycącego obiadu jeszcze przed zmrokiem. Ten rytm dnia – praca, powrót, ciepłe jedzenie – utrwalił się na pokolenia. Dziś fabryki zastąpiły biura, ale schemat ten pozostał.

Drugi powód jest bardziej przyziemny. Holendrzy po prostu jedzą bardzo skromne lunche. Klasyka to kanapka z żółtym serem – broodje kaas – ewentualnie coś równie szybkiego, zimnego i mało ekscytującego. Bez zupy, bez ciepłego dania, bez celebrowania. Jak podaje dutch-guide.com, lunch ma być praktyczny, nie przyjemny. To właśnie dlatego już około godziny 17:00 żołądek zaczyna się stanowczo dopominać o coś konkretnego i to kolacja jest momentem, który traktuje się jako najprzyjemniejszy moment dnia.
Przeczytaj także: 5 powodów, dla których nie warto przeprowadzać się do Holandii

Kłopotliwy zwyczaj, do którego warto się dostosować

Ten zwyczaj potrafi namieszać w życiu towarzyskim. Chcesz zadzwonić do holenderskiego znajomego po pracy? Zła pora. Spotkanie na kawę o 17:00? Za godzinę wszyscy będą zbierać się do domu. Siedzisz w barze o 19:00 i proponujesz frytki? Nikt nie jest głodny, bo właśnie zjedli. Dla wielu imigrantów to jedna z pierwszych rzeczy, które zauważają po przeprowadzce.

Jeśli jednak mieszkasz w Holandii, zdecydowanie warto się do tego zwyczaju dostosować. Umawianie się na spotkanie, planowanie dnia, czy też wspólne wyjścia będą wówczas nieco łatwiejsze. Jeśli Twój organizm nie akceptuje kolacji o tej godzinie, Holendrzy mają na to nieoficjalne rozwiązanie, czyli dwie kolacje. Pierwsza, oficjalna pomiędzy 17 a 18, a druga po cichu o 22:30, gdy nikt nie patrzy, a lodówka kusi!